1 kwietnia różne źródła potwierdzały informacje o debiucie Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe) w zbliżającym się wielkimi krokami Ronde van Vlaanderen (5 kwietnia). Te informacje znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Głos w sprawie postanowił zabrać szef Belga, Ralph Denk, który przyznał, że decyzja o starcie 26-latka w rodzimym monumencie była zaplanowana.
Szef Red Bull – BORA – hansgrohe przyznał, że zespół chciał ogłosić start Remco Evenepoela we Flandryjskiej Piękności właśnie 1 kwietnia.
Związek Remco z Ronde van Vlaanderen jest głęboki i emocjonalny. Plan jego startu w tym wyścigu nie powstał z dnia na dzień. Celowo trzymaliśmy to w tajemnicy, aby stworzyć wyjątkowy moment dla kibiców – ujawniając to jako niespodziankę 1 kwietnia. Fakt, że udało nam się utrzymać to w tajemnicy przez ponad 100 dni, świadczy o spójności i jedności zespołu. Dziękuję każdemu za utrzymanie tego w tajemnicy
— przekazał w oświadczeniu prasowym szef ekipy Red Bull – BORA – hansgrohe.
Zespół podał już oficjalny skład na 2. monument sezonu. Prócz wspomnianego Remco Evenepoela znaleźli się w nim: Mick van Dijke, Tim van Dijke, Gianni Vermeersch, Laurence Pithie, Jan Tratnik oraz Jarrad Drizners.










No dobra, ale po co to ukrywanie :D?
Myślę, że ma spore szanse, ale kurcze po co tak się z tym kryli.
Do Alek
Ale szanse na co? Przecież on tam zostanie zjedzony…
Chłopak nie ma praktycznie żadnego doświadczenia na brukach, więc ten start należy traktować jako eksperyment, którego całkiem prawdopodobne że nie ukończy.
Trochę trenował tam, drużyna go dobrze odstawi. Jest lżejszy niż mvdp I moc pokazał że ma, dużych gór tam nie ma.