Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech) w bardzo dobrym stylu sięgnął po wygraną w tegorocznej edycji In Flanders Fields, choć przez długi czas wydawało się, że o zwycięstwo będą walczyć Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) i Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Belgijski zawodnik przyznał na mecie, że był w bardzo komfortowej sytuacji.
Choć trudno w to uwierzyć, dla Philipsena był to dopiero pierwszy triumf w belgijskim klasyku, ale Belg wyznał na mecie, że długo na niego czekał. Donosi o tym WielerFlits.
Od dawna to goniłem. To naprawdę niezapomniany wyścig. In Flanders Fields to klasyk, który chciałem wygrać od lat, ale nigdy nie miałem sił, aby to zrobić. Dziś wszystko zagrało i mogłem finiszować po zwycięstwo. Z Mathieu na czele była to dla mnie idealna sytuacja. Powiedział mi przed finałem, że nie ma najlepszych nóg […] Postanowiłem zaryzykować i postawić na sprint, aby wygrać […] Mieliśmy dobry plan, który zadziałał
– powiedział Jasper Philipsen.
Belg w tym samym wywiadzie podziękował również kolegom z zespołu, bez których nie udałoby mu się osiągnąć takiego sukcesu. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli u niego Florian Sénéchal oraz Jonas Geens, którzy wykonali dla Jaspera mocną pracę w końcowej fazie wyścigu.
Następne cele dla zawodnika Alpecin – Premier Tech? W najbliższym czasie Philipsena powinniśmy zobaczyć na starcie takich wyścigów, jak: Dwars door Vlaanderen (1 kwietnia), Scheldeprijs (8 kwietnia) oraz Paryż – Roubaix (12 kwietnia).









