Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech) wygrał tegoroczną edycję belgijskiego wyścigu klasycznego In Flanders Fields (1.UWT). Emocji nie brakowało do samego końca, a blisko sukcesu byli Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) i Alec Segaert (Bahrain – Victorious).
Belgijskie zmagania zapowiadały się na bardzo emocjonujące widowisko. Trudno było prognozować, kto sięgnie po końcowe zwycięstwo, ponieważ trasa sprzyjała zarówno sprinterom, jak i zawodnikom specjalizującym się w wyścigach klasycznych. Panowie mieli do pokonania aż 241 kilometrów (Middelkerke – Wevelgem), a po drodze musieli pokonać m.in.: Baneberg, Monteberg, Kemmelberg oraz Scherpenberg. Na liście startowej mieliśmy jednego reprezentanta Polski – Kamila Gradka (Bahrain – Victorious).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:05. Ucieczkę dnia utworzyli Julius Johansen (UAE Team Emirates – XRG), Victor Vercouillie i Jules Hesters (Team Flanders – Baloise), Camille Charret (Cofidis), Wessel Mouris i Hartthijs de Vries (Unibet Rose Rockets), Dries De Bondt (Team Jayco AlUla) oraz Frits Biesterbos (Team Picnic PostNL). Na 220 kilometrów uciekający zawodnicy mieli ponad 3 minuty przewagi nad peletonem, w którym tempo dyktował Silvan Dillier (Alpecin – Premier Tech).
Mijały kolejne kilometry, a przewaga ucieczki zwiększyła się do blisko 5 minut. Defekt zanotował Edoardo Affini (Team Visma | Lease a Bike), a 175 kilometrów przed metą w peletonie doszło do kraksy, w której uczestniczyli m.in.: Timo Kielich (Team Visma | Lease a Bike), Laurenz Rex (Soudal Quick – Step) i Max Kanter (XDS Astana Team). Czołówka miała wtedy 5 minut zapasu nad główną grupą. Gonić próbowały ekipy Red Bull – BORA – hansgrohe i Team Visma | Lease a Bike.
#IFFmen – 🏁 175 KM
Crash in the peloton with 🇧🇪 Timo Kielich, 🇩🇪 Max Kanter and 🇧🇪 Laurenz Rex among the riders involved.#IFF26
— In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem (@IFF_race) March 29, 2026
Tempa w peletonie nie wytrzymał m.in. Jan Tratnik (Red Bull – BORA – hansgrohe), a pewnym momencie na niewielkie przyspieszenie zdecydował się Mathias Vacek (Lidl – Trek). Tratnik zdołał jednak powrócić do głównej grupy. Wyścig opuścili natomiast Laurenz Rex i Max Kanter. W peletonie doszło do podziału, a przewaga ucieczki stopniała do 4 minut. Następnie pecha miał Tomáš Kopecký (Unibet Rose Rockets), któremu przytrafił się defekt. W grupie faworytów znaleźli się m.in.: Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Jasper Philipsen i Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech), Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team), Paul Magnier (Soudal Quick – Step) czy też Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG).
#IFFmen – 🏁 121 KM
Alpecin–Premier Tech powered the splits in the peloton. 💪
Some of the riders in the first bunch: Van Aert, Philipsen, Van der Poel, De Lie, Waerenskjold, Affini, Trentin, Magnier, F. Vermeersch, Turgis, Pithie.#IFF26 pic.twitter.com/kW71RfJgBX
— In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem (@IFF_race) March 29, 2026
Mocne tempo doprowadziło do tego, że na 115 kilometrów do mety ucieczka miała już tylko 2 minuty zapasu. Kraksę zanotował Piet Allegaert (Cofidis), a z wyścigu wycofał się Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates – XRG). W końcu wszystko się jednak połączyło, więc na czele mieliśmy ucieczkę, a dalej był już cały peleton. Czołówka miała już tylko kilkadziesiąt sekund przewagi. Jako pierwszy odpadł z niej Jules Hesters. Z peletonu zaatakował z kolei Ben Turner (INEOS Grenadiers), a mechaniczne problemy miał Cees Bol (Decathlon CMA CGM Team). Działo się to na 90 kilometrów przed metą.
Kolejnym kolarzem, który zrezygnował z dalszej rywalizacji był Fred Wright (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team). Swojej szansy w peletonie szukali m.in. Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike) oraz Jasper Stuyven (Soudal Quick – Step). W głównej grupie nie było wtedy Matthewa Brennana (Team Visma | Lease a Bike). Następnie atakować próbowali m.in. Gianni Vermeersch (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Yevgeniy Fedorov (XDS Astana Team). Ucieczka nadal miała około 30 sekund zapasu. Pojawiały się kolejne ataki, w które zaangażowani byli Laporte, Turner czy też Stuyven. Na 70 kilometrów do mety rower musiał zmieniać Paul Magnier. Z czołówki odpadł Camille Charret. Taki sam los, jak Magniera spotkał również jego kolegę z ekipy – Yvesa Lampaerta. Na szczęście zawodnicy Soudal Quick – Step zdołali powrócić do peletonu.
Grâce notamment à Yves Lampaert, Paul Magnier effectue son retour sur le peloton à 62km sur In Flanders Fields.
Les 6 membres de l’échappée ont repris un peu de champ, avec 45″. Il y a notamment Dries De Bondt, Julius Johansen et Victor Vercouillie. #IFF26 pic.twitter.com/oUiM01wt73
— Le Gruppetto (@LeGruppetto) March 29, 2026
60 kilometrów przed metą uciekająca szóstka miała 27 sekund przewagi nad główną grupą. Na Kemmelbergu na atak zdecydował się Wout van Aert. Szybko podążyli za nim Mathieu van der Poel, Florian Vermeersch czy też Matteo Trentin. Van Aert, Van der Poel i Vermeersch dołączyli do ucieczki dnia, z której odpadł Victor Vercouillie. Tempo w peletonie nadawał Filippo Ganna (INEOS Grenadiers). Niestety jakiś czas później kraksę zanotował Ben Turner, a Ganna został zmieniony przez zawodników Decathlon CMA CGM Team. W międzyczasie z wyścigu wycofali się m.in.: Sam Welsford (INEOS Grenadiers), Madis Mihkels (EF Education – EasyPost) czy też Nadav Raisberg (NSN Cycling Team).
#IFFmen – 🏁 50 KM
🇬🇧 Ben Turner crashed on the way to Scherpenberg. The Van Aert – Van der Poel group is 21 seconds in front of the peloton, controlled by Decathlon CMA CGM Team.#IFF26 pic.twitter.com/ZUegEntrbj
— In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem (@IFF_race) March 29, 2026
Wkrótce z czołówki odpadł Julius Johansen, a na kontrę z peletonu zdecydował się Aimé De Gendt (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team). Turner postanowił opuścić wyścig. Na 40 kilometrów do mety czołówka (z Van Aertem i Van der Poelem) miała 35 sekund przewagi nad De Gendtem oraz nieco mniej niż minutę zapasu nad peletonem.
Na kolejnym z trudniejszych odcinków z czołówki odpadli Biesterbos, De Bondt, De Vries oraz Mouris. Problemy miał też Vermeersch, którego Van der Poel i Van Aert finalnie zostawili z tyłu. Wkrótce peleton „wchłonął” De Gendta. Dogonieni zostali również Biesterbos, De Bondt, De Vries i Mouris. 20 kilometrów przed metą na czele jechali Wout van Aert i Mathieu van der Poel. 15 sekund tracił do nich Florian Vermeersch, a peleton jechał ze stratą 45 sekund. Niestety defekt zanotował Luke Lamperti (EF Education – EasyPost), a chwilę później rower musiał zmieniać Jonathan Milan (Lidl – Trek). W peletonie pracowały ekipy Red Bull – BORA – hansgrohe i Decathlon CMA CGM Team. Do mety pozostało zaledwie 14 kilometrów.
Florian Vermeersch nie zdołał utrzymać się przed peletonem, a z dalszej rywalizacji zrezygnował Pascal Ackermann (Team Jayco AlUla). Przewaga Holendra i Belga malała, a z tyłu zaatakował Alec Segaert (Bahrain – Victorious), któremu udało się dojechać do tej dwójki. Panowie wjechali na ostatnie 3 kilometry. Peleton tracił około 10 sekund.
#IFFmen – 🏁 3 KM
We have 3⃣ leaders! Van Aert, Van der Poel and Segaert are 14 seconds in front of the peloton.#IFF26
— In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem (@IFF_race) March 29, 2026
W pogoń włączyła się ekipa INEOS Grenadiers. Wout Van Aert i Mathieu van der Poel zostali dogonieni, ale na czele pozostał jeszcze Alec Segaert. Belga złapano na kilkaset metrów przed kreską. Doszło zatem do sprinterskiej rozgrywki, w której najlepszy okazał się Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech). Na drugim miejscu finiszował Tobias Lund Andresen (Decathlon CMA CGM Team), a trzeci był Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike).
Jasper Philipsen remporte In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem ! 🇧🇪
Dans un final passionnant, Japser Philipsen s’impose au sprint devant le Danois Tobias Lund Andresen & le Français Christophe Laporte ! pic.twitter.com/wDecWeyb2Q
— Cycling Legend (@CyclingLegend_) March 29, 2026
Wyniki In Flanders Fields 2026:
Results powered by FirstCycling.com










Gratulacje dla Bory za trzydziestokilometrowe rozprowadzanie Philipsena. Mimo wszystko zawód bo już ostrzyłem sobie zęby na dwójkowy pojedynek Vanów. Segaert też doznał jakiegoś zawieszenia, zamiast iść po zmianach i wyskoczyć im na ostatnim kilometrze przysiadł sobie na kole. Tyle wygrać.
Bardzo ciekawy wyścig… Niby klasyk, bo dwa Vany na czele, po zmianach, ale ostatecznie wchłonięci.
U Jaspera jakby posucha w ostatnim czasie, ale dziś ważne zwycięstwo.
Kolejne wartosciowe podium Lunda Andresena i Laport’a. Zacnie się to oglądało.
Patrząc na akcję Vanów była ona całkiem niezła, ale daleka od tych z wcześniejszych lat. Nie byli w stanie dowieźć zwycięstwa mimo, że dawali z siebie wszystko. Co prawda Mateusz potrafi zaskoczyć, ale jeżeli jego forma pozostanie na obecnym poziomie nie obroni tytułu sprzed roku podczas piekła.