Fot.: Unibet Rose Rockets

Clément Venturini (Unibet Rose Rockets) okazał się triumfatorem tegorocznej edycji francuskiego wyścigu jednodniowego La Roue Tourangelle (1.1). Na finiszowych metrach o zwycięstwo walczyła ponad 10-osobowa grupka.

Niedziela była bardzo intensywnym dniem dla kolarskich kibiców. Panowie ścigali się nie tylko w Belgii, Hiszpanii i Włoszech, ale też we Francji. To właśnie tam rozegrano wyścig klasyczny La Roue Tourangelle, na starcie którego stanął jeden reprezentant Polski – Marcin Budziński (MBH Bank CSB Telecom Fort). Do pokonania było 201 kilometrów (Château-Renault – Tours). Trasa nie była zbyt wymagająca, lecz znalazło się na niej kilka trudności, w tym m.in.: Côte de Château-Renault (0,6 km ; 4,4%), Côte de Marray (0,6 km ; 5,1%), Côte de la Mulottière (0,3 km ; 7,8%), Côte de l’Epan (0,3 km ; 7,6%).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:30. W ucieczce dnia znalazło się sześciu kolarzy: Yaël Joalland (Cofidis), Declan Irvine (Team Novo Nordisk), Théo Delacroix (St Michel – Preference Home – Auber93), Joeri Schaper (Soudal Quick – Step Devo Team), Kenny Molly (Van Rysel Roubaix) oraz Ville Merlöv (BHS – PL Beton Bornholm). 176 kilometrów przed metą czołówka miała ponad 3 minuty przewagi nad peletonem, w którym pracowała grupa MBH Bank CSB Telecom Fort.

Na lotnym finiszu Nouzilly najlepszy okazał się Théo Delacroix, natomiast na szczycie Côte de Château-Renault jako pierwszy zameldował się Kenny Molly. Belg świetnie czuł się na podjazdach, w związku z czym rozstrzygnął również na swoją korzyść wspinaczkę na Côte Clos Vauchevrier. 135 kilometrów przed metą peleton tracił 3 minuty. Ta przewaga utrzymywała się na kolejnych kilometrach. W pogoń zaangażowały się ekipy Unibet Rose Rockets, Lotto Intermarché i MBH Bank CSB Telecom Fort.

Wkrótce z czołówki odpadł Joeri Schaper, który szybko został dogoniony przez główną grupę. Gdy do mety pozostało 60 kilometrów, uciekający zawodnicy mieli już tylko 1 minutę i 12 sekund zapasu. Wydawało się, że peleton będzie chciał złapać ucieczkę jak najszybciej, ale prowadząca piątka przez długi czas utrzymywała kilkadziesiąt sekund przewagi. Goniła również ekipa Groupama – FDJ United.

24 kilometry przed metą na czele nadal mieliśmy ucieczkę. Peleton prowadzony przez grupę Lotto Intermarché tracił 30 sekund. Z czołówki odpadł Declan Irvine, a następnie jego los podzielił Ville Merlöv. Główna grupa mocno się rozciągnęła, a do przodu ruszyli m.in.: Clément Venturini (Unibet Rose Rockets), Martin Marcellusi (Bardiani CSF 7 Saber), Bryan Coquard, Benjamin Thomas i Clément Izquierdo (Cofidis), Tom Donnenwirth (Groupama – FDJ United) oraz Stan Van Tricht (Soudal Quick – Step Devo Team). Ta grupka szybko dogoniła pozostałych kolarzy z ucieczki. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów.

Mocnego tempa w czołówce nie wytrzymał Kenny Molly. Na czele mieliśmy kilkunastu zawodników i stało się jasne, że to oni rozstrzygną między sobą losy tego wyścigu. Solowego ataku spróbował Stan Van Tricht. Ekipa Cofidis nie pozwoliła mu jednak na zbyt wiele. Wkrótce rozpoczął się ostatni kilometr. Na końcowych metrach najlepiej poradził sobie Clément Venturini (Unibet Rose Rockets). Drugie miejsce zajął Martin Marcellusi (Bardiani CSF 7 Saber), a trzeci był Matys Grisel (Lotto Intermarché). Tuż za podium uplasował się Bryan Coquard (Cofidis).

Wyniki La Roue Tourangelle 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułIn Flanders Fields 2026: Jasper Philipsen triumfuje, Van Aert i Van der Poel jak za dawnych lat
Następny artykułVelika Nagrada Novega Mesta 2026: Tommaso Nencini triumfuje, Patryk Stosz ósmy
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze