Fot.: In Flanders Fields - from Middelkerke to Wevelgem

Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime) wygrała niedzielny wyścig klasyczny In Flanders Fields (1.WWT). O zwycięstwo na końcowych metrach walczyło pięć zawodniczek, ale finalnie to Holenderka okazała się najlepsza.

W niedzielę na trasie In Flanders Fields rywalizowali nie tylko panowie, ale też panie. Kobiety miały do pokonania nieco ponad 135 kilometrów (Wevelgem – Wevelgem), a po drodze przyszło im się zmierzyć m.in. z takimi trudnościami, jak: MontebergKemmelbergScherpenberg oraz Baneberg. Na liście startowej mieliśmy aż pięć reprezentantek Polski, a były to Malwina Mul (Cofidis Women Team), Marta Lach (Team SD Worx – Protime), Marta Jaskulska (Human Powered Health), Karolina Kumięga (St Michel – Preference Home – Auber93) i Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto).

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 14:30. Na starcie nie pojawiły się m.in. Floortje Mackaij (Movistar Team) i Eglantine Rayer (FDJ United – SUEZ). Ucieczkę dnia utworzyły z kolei cztery zawodniczki: Idoia Eraso (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi), Lea Lin Teutenberg (Lotto Intermarché Ladies), Yonna van Dam (Citymesh – Customm Pro Cycling Team) i Heidi Antikainen (Minimax Cycling Team). Mechaniczne problemy miała za to Georgia Baker (Liv AlUla Jayco).

105 kilometrów przed metą prowadząca czwórka miała już blisko 5 minut zapasu nad peletonem. Gonić próbowała ekipa Team Picnic PostNL, ale przewaga utrzymywała się na podobnym poziomie. Do mety pozostało 85 kilometrów. W peletonie dochodziło do licznych kraks, a uczestniczyły w nich m.in.: Aude Biannic (Movistar Team), Martina Fidanza (Team Visma | Lease a Bike), Evy Kuijpers (Fenix – Premier Tech), Nina Berton (EF Education – Oatly) czy też Valentine Fortin (Cofidis Women Team).

W pogoń zaangażowały się też drużyny Liv AlUla Jayco i UAE Team ADQ, a na kontrę zdecydowała się Lara Gillespie (UAE Team ADQ). Utworzyła się nam spora grupka pościgowa, w której jechały m.in.: Marta Lach Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime), Elisa Balsamo (Lidl – Trek) czy też Megan Jastrab Lara Gillespie (UAE Team ADQ). Finalnie dogoniono jednak tę grupkę, a ucieczka miała jeszcze 2 minuty przewagi nad peletonem. Do mety pozostało 75 kilometrów. Defekt zanotowała Sheyla Gutiérrez (Movistar Team).

Jakiś czas później rower zmieniała Arlenis Sierra (Movistar Team), a kraksę zaliczyła Elyne Roussel (St Michel – Preference Home – Auber93). Na atak z peletonu zdecydowała się z kolei Célia Gery (FDJ United – SUEZ), a z czołówki odpadły Van Dam i Antikainen. Francuzka zyskała kilka sekund przewagi. Finalnie z przodu pozostała jedynie Eraso, która próbowała utrzymać się przed główną grupą. Na 54 kilometry do mety na czele mieliśmy już jednak rozciągnięty peleton.

Niestety doszło do kolejnej kraksy, tym razem upadła Anastasiya Kolesava (CANYON//SRAM zondacrypto). Z wyścigu zrezygnowała natomiast Lani Wittevrongel (Lotto Intermarché Ladies). Wkrótce od peletonu oderwały się Laura Molenaar (VolkerWessels Cycling Team) i Georgia Baker. Kolejną zawodniczką, która zanotowała kraksę była Maggie Coles-Lyster (Human Powered Health). Jakiś czas później prowadząca dwójka została dogoniona. Nie obyło się bez kolejnej kraksy, tym razem z udziałem Alison Jackson (St Michel – Preference Home – Auber93), Nienke Veenhoven (Team Visma | Lease a Bike), Franziski Koch (FDJ United – SUEZ) czy też Femke Gerritse (Team SD Worx – Protime).

40 kilometrów przed metą zaatakowała Silvia Persico (UAE Team ADQ), za którą starały się podążać Femke Markus (Team SD Worx – Protime) i Daniek Hengeveld (Team Visma | Lease a Bike). Później przyspieszyła Elise Chabbey (FDJ United – SUEZ), za którą pojechała Lorena Wiebes. Na skutek tych ataków z przodu utworzyła się ponad 10-osobowa grupka, w której jechały m.in.: Eleonora Camilla Gasparrini i Karlijn Swinkels (UAE Team ADQ), Letizia Paternoster (Liv AlUla Jayco), Charlotte Kool (Fenix – Premier Tech), Balsamo, Wiebes, Chabbey, Hengeveld, Persico czy też Jastrab.

Wkrótce z czołówki odpadła Megan Jastrab, a mocne tempo dyktowała Lorena Wiebes. Dzięki temu na czele znalazło się pięć zawodniczek: Wiebes, Gasparrini, Swinkels, Chabbey i Fleur Moors (Lidl – Trek). Grupka pościgowa traciła około 20 sekund, a peleton minutę.

Gonić próbowały Movistar Team i CANYON//SRAM zondacrypto. Na 20 kilometrów do mety stało się jasne, że po zwycięstwo sięgnie któraś z zawodniczek znajdujących się w czołowej piątce. Peleton zdołał jeszcze dogonić grupkę pościgową.

4 kilometry przed metą zaatakowała Eleonora Camilla Gasparrini, ale Wiebes mocno ją pilnowała. Panie wjechały na ostatni kilometr. Zgodnie z przewidywaniami po zwycięstwo sięgnęła Lorena Wiebes, która świętowała może nieco zbyt szybko, ale udało jej się pokonać wszystkie rywalki. Na drugim miejscu sklasyfikowana została Fleur Moors, a trzecie miejsce zajęła Karlijn Swinkels.

Wyniki In Flanders Fields kobiet 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułVelika Nagrada Novega Mesta 2026: Tommaso Nencini triumfuje, Patryk Stosz ósmy
Następny artykułJasper Philipsen: „In Flanders Fields to klasyk, który chciałem wygrać od lat”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze