fot. INEOS Grenadiers

Za nami 1. z 5 etapów tworzących 41. edycję Settimana Internazionale Coppi e Bartali. Triumfatorem inauguracyjnego odcinka został Axel Laurance z INEOS Grenadiers. W odjeździe dnia oglądać dziś mogliśmy Patryka Goszczurnego, który ponownie pokazał się z świetnej strony – po aktywnej jeździe to Polak założy jutro koszulkę lidera klasyfikacji górskiej.

41. edycję Settimana Internazionale Coppi e Bartali zainaugurował etap z Barbaresco do Barolo. Na 161,1 kilometra znalazły się 4 górskie premie, aczkolwiek tylko jedna zlokalizowana była za półmetkiem – w końcówce na kolarzy czekała La Morra (6,5 km; 4,6%). Do samej mety również prowadził delikatny podjazd – ostatnie 1200 metrów wznosiło się średnio o 3,7%.

Zdjęcie

Tuż po starcie zawiązała się 8-osobowa ucieczka dnia, w składzie której znalazł się jedyny Polak uczestniczący we włoskiej etapówce – Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike). Wraz z urodzonym w Kaliszu 20-latkiem, w odjeździe znaleźli się także Manuele Tarozzi (Bardiani CSF 7 Saber), Ben Granger (Solution Tech NIPPO Rali), Gabriele Raccagni (Team Polti VisitMalta), Kevin Pezzo Rosola (General Store – Essegibi – F.Lli Curia), Will Harding (Mg.K Vis Costruzioni e Ambiente) oraz Emanuele Ansaloni i Mattia Ballerini (Team Technipes #inEmiliaRomagna Caffè Borbone).

Na 1. z górskich premii, czyli szczycie podjazdu Manera (4,3 km; 6,2%), jako pierwszy zameldował się Kevin Pezzo Rosola, ale 4 punkty za 2. lokatę zgarnął Patryk Goszczurny. Niedługo później uciekinierzy powalczyli o koszulkę górala także na Regione Sant’Antonio (2 km; 6,8%), gdzie górą był już Polak – tym samym w walce o ten trykot na jej półmetku mieliśmy remis pomiędzy tą dwójką. Ten utrzymywał się do Antignano (2,7 km; 3,9%), gdzie ponownie to Patryk Goszczurny sięgnął po wygraną i tym samym 20-latek stał się wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej.

Peleton, który prowadzili głównie kolarze INEOS Grenadiers oraz Team Jayco AlUla, pilnował dość mocno ucieczki, która zyskała maksymalnie jedynie około 2,5 minuty. Z czasem przewaga zaczęła spadać i zanosiło się na to, że odjazd może nie dotrwać do górskiej premii La Morra (6,5 km; 4,6%). Harcownikom z pewnością nie sprzyjała nie tylko pogoń, ale i podziały w czołówce – z tą dość wcześnie pożegnał się Gabriele Raccagni, a z czasem jego los podzielili także Will Harding i Kevin Pezzo Rosola. Odpadnięcie tego ostatniego oznaczało, że Patryk Goszczurny był już praktycznie pewny tego, że do 2. etapu przystąpi jako lider klasyfikacji górskiej.

U podnóża La Morry ucieczka miała już tylko 20 sekund przewagi nad peletonem. Jej los był zatem przesądzony i faktycznie ostatniego z harcowników dogoniono na 15 kilometrów przed metą. Na czele głównej grupy tymczasem cały czas pracowali zawodnicy INEOS Grenadiers oraz Team Jayco AlUla, którzy powoli przygotowywali się do finiszu. W końcówce na czele pojawiły się pociągi innych drużyn, w tym Red Bull – BORA – hansgrohe.

Finisz pod górę padł łupem Axela Laurance’a (INEOS Grenadiers), który tym samym został pierwszym liderem włoskiej etapówki. Na podium uplasowali się także Mauro Schmid (Team Jayco AlUla) i Diego Ulissi (XDS Astana Team).

Wyniki 1. etapu 41. Settimana Coppi e Bartali:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułMaxim van Gils powróci do ścigania w czerwcu
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Bułgarskie drogi nie są przygotowane na przyjęcie wyścigu?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze