Już 21 marca odbędzie się tegoroczna edycja wyścigu Mediolan – San Remo. Głównymi faworytami do zwycięstwa są Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) oraz Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG). Zarówno Holender, jak i Słoweniec znajdują się obecnie w znakomitej formie, ale Johan Bruyneel uważa, że Pogačar nie jest w stanie zgubić Van der Poela we włoskim monumencie.
Czy Słoweniec sięgnie w tym roku po swój upragniony triumf na trasie Mediolan – San Remo? Szanse na to są całkiem spore, ale pamiętajmy o tym, że na starcie stanie też Mathieu van der Poel. Holender ma już na swoim koncie dwa zwycięstwa w tym wyścigu (2023 i 2025) i celuje obecnie w trzeci triumf.
Mathieu przygotowywał się do Mediolan – San Remo na trasie Tirreno-Adriatico 2026, gdzie sięgnął po dwa etapowe triumfy. Jego formę bardzo docenia Johan Bruyneel, który uważa, że Pogačar nie będzie w stanie zgubić Holendra na włoskiej imprezie. Bruyneel opowiedział o tym w podcaście The Move.
Mam informacje z peletonu, że forma Van der Poela jest teraz „przerażająca”. Jest lepszy niż kiedykolwiek. Na ostatnim etapie [Tirreno-Adriatico – przyp. red.] chciał zrobić jeszcze jedną, gruntowną sesję treningową i przeszkodzić peletonowi. Odważę się powiedzieć, że Van der Poel zostanie razem z Pogačarem w Mediolan – San Remo. Pogačar nie będzie w stanie go zgubić
– uważa Johan Bruyneel.
Wracając do poruszonego przez Belga tematu 7. etapu Tirreno-Adriatico, gdzie Mathieu van der Poel w pewnym momencie zdecydował się na rozerwanie peletonu, warto pamiętać o tym, że problemy miał wtedy jego drużynowy kolega – Jasper Philipsen. Niektórzy obserwatorzy uważali, że zachowanie Holendra nie było zbyt rozsądne, zwłaszcza że belgijski sprinter miał szansę na odniesienie sukcesu na końcowych metrach. W tym gronie znalazł się m.in. Chris Horner, który nie wypowiedział się zbyt pochlebnie o Van der Poelu, zwracając uwagę na to, że Holender nie jechał zespołowo. Bruyneel przedstawia jednak inny punkt widzenia.
To bardzo proste. Van der Poel jest zdecydowanym liderem zespołu. Swoje plany przekazał na odprawie przed startem: Słuchajcie potrzebuję dziś intensywnego treningu. Zgadzacie się? Wszyscy się zgodzą: dyrektorzy sportowi, trenerzy, nawet Philipsen. W takiej sytuacji Philipsen musi utrzymać się w peletonie i walczyć o zwycięstwo na finiszu. Szanse na przegrupowanie były bardzo wysokie. Szkoda, że nie mógł powalczyć z powodu kraksy. Czy Horner byłby równie krytyczny, gdyby Philipsen nie upadł i wygrał etap? Zwycięstwo etapowe nie było najważniejsze dla zespołu
– mówi Belg.
Jedno jest pewne – ostatni etap Tirreno-Adriatico 2026 już dawno za nami, a teraz w pełni skupiamy się na najbliższych emocjach, których z pewnością nie zabraknie podczas tegorocznej edycji Mediolan – San Remo. Jakie są Wasze przewidywania? Kto sięgnie po zwycięstwo? Holender? Słoweniec? Może ktoś inny?










MVDP
Życiowa forma mvdp to za mało na Pogacara.
Tylko 2 kolarzy ma szanse – szkoda czasu. Niedawno to był najmniej przewidywalny wyścig sezonu, a teraz taka proza zamiast epickości…
A ja czuję, że tym razem dojedzie zredukowany peleton(ik) albo jakaś większa grupka.