Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) pewnie zmierza po końcowy triumf na trasie Paryż-Nicea 2026. Duńczyk ma już ponad 3 minuty przewagi nad drugim zawodnikiem z klasyfikacji generalnej, a w czwartek sięgnął po drugie zwycięstwo etapowe

Reprezentant Danii to zdecydowanie najmocniejszy zawodnik we francuskiej etapówce i trudno się z tym nie zgodzić. Oczywiście nie wiemy, jak wyglądałaby jego walka z Juanem Ayuso (Lidl – Trek), gdyby Hiszpan kontynuował ściganie na trasie Paryż-Nicea, ale wyścig toczy się dalej i na tym należy się skupić. Na 5. etapie Duńczyk zdeklasował swoich rywali, a na mecie przyznał, że celował w wygranie kolejnego etapu, podobnie jak jego drużyna. Informuje nas o tym WielerFlits.

Chciałem dziś wygrać, ale tego samego chciała drużyna. Zespół wykonał świetną robotę. Zadbali, by dobra grupa pojawiła się na czele, a potem krótko ją trzymaliśmy. Chcieliśmy wygrać i zyskać jak najwięcej czasu. Udało się. Chcę jeszcze raz podziękować moim kolegom z zespołu. Dziś wieczorem zasługują na szampana. Musieliśmy kilka razy zmieniać plan. Początkowo chciałem zaatakować tam, gdzie ostatecznie zaatakowałem, ale ze względu na czołówkę myśleliśmy w pewnym momencie, że będę musiał ich wyprzedzić na pierwszym podjeździe [pierwszym z finałowych podjazdów – przyp. red.]. Byliśmy blisko, więc stwierdziliśmy, że lepiej trzymać się pierwotnego planu. Zespół był przy mnie, więc było świetnie. Cieszę się, że mogłem się im odwdzięczyć. Victor [Victor Campenaerts – przyp. red.] świetnie sobie poradził na prowadzeniu […] To jeszcze nie koniec. Przed nami jeszcze trzy etapy, na których wszystko się może zdarzyć. Musimy utrzymać skupienie aż do Nicei

– mówi Jonas Vingegaard.

Nie da się ukryć, że to bardzo rozsądne podejście. Teraz Duńczyk powinien zachować wzmożoną czujność i kontrolować sytuację na trasie. W końcu ma bezpieczną przewagę i nie musi już niczego udowadniać. Ewentualne zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Paryż-Nicea będzie dla niego doskonałym wejściem w sezon 2026, a później Jonas będzie mógł się skupić na kolejnym starcie – Volta Ciclista a Catalunya (od 23 marca).

Poprzedni artykułMathieu van der Poel: „Czekałem na sprint i na ostatnim kilometrze wszystko zrobiłem perfekcyjnie”
Następny artykułMax Poole: „W 1. części sezonu nie chodzi o wyniki, a raczej o powrót do ścigania”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Łukasz
Łukasz

Gratulacje dla Viniego. Pojechał świetnie dzień po dniu. Podczas tegorocznego Paryż-Nicea nie ma mocnych na Jonasa.