fot. Team Visma | Lease a Bike

Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) wygrał czwarty etap Paryż – Nicea. Duńczyk został nowym liderem wyścigu. Na skutek kraksy z wyścigu wycofał się Juan Ayuso (Lidl – Trek). 

Po drużynowej jeździe na czas na kolarzy walczących o prymat w „Wyścigu ku Słońcu” czekał etap z Bourges do Uchon o długości 195. kilometrów. Finałowa wspinaczka miała 8 kilometrów długości i średnie nachylenie 4,5%. Można się było spodziewać ciekawego ścigania.

Dzisiejszy etap rozpoczął się bardzo dynamicznie. Wśród padającego deszczu peleton od razu się naciągnął i podzielił. W czołówce znalazło się około 40 kolarzy.

Tempo było bardzo mocne. W pierwszej godzinie kolarze przejechali ponad 53 kilometry. Pierwszą trudnością (oprócz warunków atmosferycznych) był podjazd Côte de la Croix des Cerisiers (6,2km; śr. 4,3%). Na premii pierwszy zameldował się Mick van Dijke (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Niestety w czołowej grupce mieliśmy sporo defektów i kraks. Odpadli z niej między innymi Oscar Onley i Kévin Vauquelin (obaj INEOS Grenadiers).

Na jednym z mokrych zakrętów w czołowej grupce mieliśmy wielką kraksę, w której ucierpieli między innymi lider wyścigu Juan Ayuso (Lidl – Trek) oraz Brandon McNulty i Marc Soler (obaj UAE Team Emirates – XRG). Niestety ten upadek spowodował, że Ayuso musiał się wycofać z wyścigu.

To spowodowało, że na czele zostali… zawodnicy Red Bull – BORA – hansgrohe: Daniel Felipe Martínez, Nico Denz, Mick van Dijke i Tim van Dijke. Wtórował im tylko Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).

Kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe dyktowali tempo, a Duńczyk jechał cały czas na końcu. Zmieniło się to na lotnej premii, gdzie Vingegaard wyszedł im z koła i wywalczył 6 sekund.

Na podjeździe Côte de la Croix de la Liberation (4,6km; śr. 5,3%) czołówka miała ponad minutę przewagi nad grupką z Oscarem Onleyem i kolejną minutę nad resztą faworytów.

Goniące grupki połączyły się na 14 kilometrów przed metą. W zawieszeniu jechał jeszcze Georg Steinhauser (EF Education – EasyPost).

Finałowy podjazd w Uchon miał 8 kilometrów długości, średnie nachylenie 4,5%, a maksymalne na poziomie 16%. Zwłaszcza jego druga część była bardziej wymagająca.

Sytuacja się nie zmieniała. Tempo dyktowali zawodnicy Red Bull – BORA – hansgrohe, a na końcu jechał Vingegaard.

Na ostatnim kilometrze zgodnie z oczekiwaniami zaatakował właśnie Duńczyk. Nie był w stanie na to w żaden sposób zareagować Daniel Felipe Martinez.

Metę kolarz Team Visma | Lease a Bike przekroczył 42 sekundy przed Martinezem. Warto docenić trzecie i czwarte  miejsce bliźniaków van Dijke.

Wyniki 4. etapu Paryż-Nicea 2026:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułGP Oetingen 2026: Lorena Wiebes wygrywa belgijski klasyk, Marta Lach piąta
Następny artykułMedia: Il Lombardia dla kobiet zadebiutuje w 2027 roku
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
15 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

I gdzie jest ten Pan, ktory twierdzil ze Jonasa w tym sezonie nie bedzie w czubie? Hmmm??? Boli was kazde zle slowo na Pogiego, a o innych to latwo …

Wojtek
Wojtek

Kurka wodna. A już myślełem że w końcu sprawdzimy na co naprawdę stać Ayuso.

Kuba
Kuba

Red Bull podarował Jonasowi minuty przewagi. Ciekawe dlaczego Ineos nie oddelegował kogoś na pomoc dla Vaquelina. Cały etap gonił czołówkę a ostatecznie i tak wyprzedził Onleya.

Alek
Alek

Jensen Plowright to jak impostor w tym top10

Adam
Adam

@Dynda A gdzie Pan Radzio, który wieszczył upadek Pogacara? Ano tak, „ukrywa” się pod nickiem „Dynda”. Po tym jak to się wydało musisz znów zmienić pseudonim, jeżeli chcesz, żeby ktokolwiek brał Cię na poważnie ;). Oczywiście wieszczenie formy Jonasa jest tak samo z tyłka wzięte – widać, że nie macie większego pojęcia o kolarstwie (co nie jest jeszcze grzechem, gorzej jak ktoś pozuje na wielkiego znawcę).

Ricky
Ricky

Trochę mnie Janusz podpadł tym atakowaniem na premii po tym jak się wiózł bez zmian. Może jeszcze nie na tyle, bym nagle zaczął na TdF kibicować Tadkowi, ale niech kurde faja lepiej uważa, bo straci dobrego kibica.

ander_her
ander_her

Po co Jonas walczył na premi o 3s wiózł sie na kole całą końcówkę wstydu sobie na robił na mecie był o wiele lepszy więc po co to było nieładnie

Mikołaj
Mikołaj

Czyli bora wskutek tego że inni poupadali zrobiła sobie jazdę drużynowa na czas tylko po to by vinigor na ostatnim kilometrze zrobił prawie minutę przewagi. Porąbane. Ale serio na co oni liczyli mogli coś kombinować a tak vinigor ma wyścig w kieszeni. Szkoda tych kraks ale takie jest kolarstwo . Szkoda też że Eurosport nie może normalnie puścić tireno na jednym kanale a Paryż Nicea na 2.

Ricky
Ricky

@Mikołaj To jest patologia, zwłaszcza, że na 1 kanale leciały w tym czasie powtórki snookera i narciarstwa alpejskiego. Nie mam nic do tych dyscyplin (w sumie tak się akurat składa, że wraz z kolarstwem to moje 3 ulubione) ale ile można puszczać te same powtórki. Z drugiej strony – HBO Max (czy jak to się teraz nazywa) z pakietem sportowym jest tak niekorzystny cenowo, że jakoś pewnie chcą do tego „zachęcić”… Eh gdzie te czasy Eurosport Playera, gdzie człowiek płacił 20 zł miesięcznie (a rocznie to jeszcze taniej) tylko za to, do czego faktycznie chciał mieć dostęp.

Grzesiek
Grzesiek

@Dynda, przypomnij mi kiedy rozgrywa się Tour de France?
Pożyjemy zobaczymy jak będzie za 4 miesiące.

Andrzej
Andrzej

@Ricky

Jeśli chodzi o Player-a to jest on nadal dostępny i można go mieć w cenie 25zł miesięcznie i oglądać co się chce. Podczas zimowych igrzysk olimpijskich kupiłem sobie również HBO Max + Pakiet Sport w celu porównania transmisji z Player. Nie widzę sensu przepłacania. Różnica była taka że podczas igrzysk na HBO Max była transmisja z 9 dyscyplin jednocześnie i można było sobie wybrać co się chce oglądać. Natomiast jeśli chodzi o kolarstwo to było w 95% to samo co na Player. Zdarzały się wyścigi, których nie było na Player, ale też były takie których nie było na HBO Max.

Bart
Bart

Wygrał rybak w woderach 🙂 Ciekawie się zapowiada ten sezon – wszyscy najlepsi wygrywają swoje wyścigi otwarcia (poza pechowym Woutem). Teraz tylko czekać na konfrontacje, chociaż Remco wypadł słabo na tle DelToro…

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Ricky

Ale Eurosport Player dalej działa, jestem aktywnym subskrybentem, a że cały czas staram się polować na oferty roczne, to zwykle wychodzi mi gdzieś pomiędzy 5 a 10 zł za miesiąc. Tylko raz w historii przekroczyłem tę kwotę. Jedynym co ma Max, a nie ma Player, są transmisje z wszystkich aren IO.

Ricky
Ricky

OK ale to chyba piszecie o „Playerze” a mnie chodziło „Eurosport Player” – starszą platformę, na której była wyłącznie oferta Eurosportu, potem zastąpioną przez „Playera” właśnie (https://www.wirtualnemedia.pl/eurosport-player-player-australian-open-jak-ogladac-serwisy-streamingowe-zwrot-pieniedzy,7169719040280193a). Ale racja – można mieć dostęp do Eurosportu VOD za sensowniejsze pieniądze niż to co trzeba dać za HBO Max + Pakiet Sport.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Ricky

Tak, EP padło lata, lata temu, a raczej przeszło właśnie do tvn-owskiego Playera. Ten drugi jest jednak nadal dużo tańszy od HBO Max i ma niemalże pełną funkcjonalność 😉