fot. Le Tour de France / A.S.O. / Jered & Ashley Gruber

Choć mamy już 2026 rok, to Mathieu van der Poel na łamach podcastu realizowanego we współpracy z Whoop, powrócił do wydarzeń z Tour de France 2025. Holender opowiedział m.in. o tym jak zniósł konieczność przedwczesnego wycofania się z rywalizacji.

Historia Mathieu van der Poela na Tour de France to opowieść pełna wzlotów i upadków. Z jednej strony Holender wygrał etap i założył na 6 dni koszulkę lidera już w swoim debiucie w 2021 roku, z drugiej jednak kolejne starty nie były już tak udane – w sezonie 2022 kolarz Alpecin-Premier Tech zszedł z trasy na 11. etapie, kolejne 2 edycje zaś co prawda kończył, ale ani razu nie uplasował się w czołowej „10” pojedynczego odcinka, będąc zauważanym przez fanów głównie w roli rozprowadzającego Jaspera Philipsena.

Wreszcie przyszedł 2025 rok, który Holender otworzył w wielkim stylu – wygrana na 2. etapie dała mu koszulkę lidera, a gdy stracił ją po czasówce, momentalnie zobaczyliśmy go w odjeździe, po którym na jeszcze jeden dzień udało mu się zdobyć żółty trykot. Mathieu van der Poel zyskał tytuł najbardziej walecznego kolarza 1. tygodnia, a i później meldował się w odjazdach, ale finalnie nie było mu dane dotrzeć do mety – zapalenie płuc zatrzymało 31-latka po 15. etapie.

Mam z Tourem bardzo mieszane wspomnienia – nie za każdym razem był to wyścig, z którego wracałem z uśmiechem. W 2025 roku w końcu nadeszło przełamanie, ale potem zachorowałem, co ponownie sporo mnie kosztowało. Byłem bardzo zmotywowany, żeby ukończyć Tour, a ostatni etap bardzo mi odpowiadał i chciałem go wygrać. Niestety – Tour to duże wydarzenie. Ma się kontakt z tak wieloma ludźmi, że trudno ustalić, kto mógł mnie zarazić. Oczywiście staramy się zapobiegać takim sytuacjom, ale nie da się żyć w całkowitej sterylności podczas wyścigu. To była dla mnie kolejna lekcja. Kiedy jest się trochę starszym, łatwiej jest sobie z czymś takim poradzić. Wzloty i upadki są częścią tego sportu. Dzięki temu jeszcze bardziej doceniam dobre chwile

— opowiadał Mathieu van der Poel.

Holender w sumie startował w Tour de France aż 5 razy z rzędu. Na ten moment nie wiadomo, czy w 2026 roku ta seria zostanie przedłużona, czy też jednak 31-latek zdecyduje się na inny program startów. W opublikowanym jakiś czas temu kalendarzu startów Mathieu van der Poela dowiedzieliśmy się jedynie gdzie zawodnik Alpecin-Premier Tech będzie się ścigał do połowy kwietnia. Plany na dalszą część roku zostaną ogłoszone później. Można jednak podejrzewać, że istotnym celem dla 31-latka będą Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montreal 2026. Pofałdowana trasa w Kanadzie powinna odpowiadać Holendrowi, który ma już w swoim dorobku tytuł na szosie wywalczony wśród elity – konkretnie Mathieu van der Poel był najlepszy w 2023 roku w Glasgow.

Poprzedni artykułStrade Bianche 2026: Filip Maciejuk w składzie Movistar Team
Następny artykułStrade Bianche 2026: Wstępne listy startowe wyścigów mężczyzn i kobiet
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze