Przed nami drugi akt rywalizacji na poziomie UCI World Tour w sezonie 2026. Kolarski peleton po zmaganiach w Australii zawita teraz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie rozegrana zostanie 8. edycja UAE Tour. Na liście startowej znajdziemy wiele gwiazd.
Organizowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wyścig UAE Tour powstał niejako na bazie Abu Dhabi Tour, aczkolwiek jednocześnie nie przyznając się do historii tej imprezy, którą mogliśmy 4-krotnie oglądać na ekranach telewizorów. To właśnie podczas Abu Dhabi Tour poznaliśmy po raz pierwszy Jebel Hafeet, który jest obecnie ikoną UAE Tour, aczkolwiek w tym roku może się to zmienić – miejsce dość nudnego Jabel Jais zajęło bowiem debiutujące na trasie Jabel Mobrah (13,2 km; 8,1%). To pozwoli nam śledzić zapowiadający się pasjonująco pojedynek czołowych górali, aczkolwiek swoje szanse otrzymają w tym roku także gwiazdy sprintu czy samotnej walki z czasem.
Jeśli chodzi o historię, to można napisać, że o ile Abu Dhabi Tour wygrywali także ciut mniej znani kolarze, a mianowicie obok Alejandro Valverde (2018) na liście triumfatorów są także Esteban Chaves (2015), Tanel Kangert (2016) i Rui Costa (2017), o tyle w UAE Tour zawsze po triumf aż do 2024 roku sięgali wyłącznie najwięksi – kolejno Primož Roglič (2019), Adam Yates (2020), Tadej Pogačar (2021, 2022 i 2025) oraz Remco Evenepoel (2023). Tym kolarzem nieco wyróżniającym się na liście triumfatorów jest Lennert Van Eetvelt (2024), aczkolwiek trzeba mu oddać, że styl w jakim wygrał ówczesną edycję był naprawdę świetny i nie jest to przypadkowy zwycięzca. W tym roku ponownie zobaczymy starcie gwiazd – o kolejny triumf powalczy Remco Evenepoel, a przeszkodzić mu w tym będzie próbował m.in. Isaac del Toro.
Jeśli chodzi o wygrane etapowe to rekordzistą jest obecnie Tim Merlier – sprinter Soudal Quick-Step ma ich w swoim dorobku 7. O jeden triumf mniej zgarnął w historii Tadej Pogačar i nie zapowiada się by w tym roku cokolwiek zmieniło się na czele tego zestawienia – obu panów nie zobaczymy bowiem na starcie, zaś spośród tegorocznych uczestników jedynie Jonathan Milan i Adam Yates mogą się pochwalić 2 zwycięstwami etapowymi w swoim dorobku.
Trasa 8. UAE Tour (16-22.02.2026)

1. etap (16.02, poniedziałek): Madinat Zayed Majlis – Liwa Palace (144 km)
Zmagania otworzy etap – pułapka. Teoretycznie płaski, nie wyróżniający się w żaden sposób, ale w praktyce mogący zamknąć niektórym kolarzom szanse na dobry wynik w klasyfikacji generalnej. Wszystko za sprawą tego, że na zawodników czeka bardzo długi odcinek po odsłoniętych drogach na pustyni, gdzie w poprzednich latach potrafiło bardzo mocno powiać. Jeśli tylko ktoś będzie chciał to wykorzystać, to już 1. dnia możemy być światkami rantów i sporych podziałów w peletonie. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na trudny finisz – ostatnie 1400 metrów ma średnio 4,2% nachylenia, co może nieco pokrzyżować plany niektórym sprinterom.

2. etap (17.02, wtorek): Al Hudayriyat Island – Al Hudayriyat Island (12,2 km, ITT)
We wtorek na kolarzy czeka już niemal tradycyjna czasówka na Al Hudayriyat Island. Lokalizacja ta zadebiutowała w 2019 roku, gdy rywalizowały tam ekipy, a następnie rozegrano tam 3-krotnie indywidualne czasówki, w których triumfowali kolejno Filippo Ganna (2021), Brandon McNulty (2024) oraz Joshua Tarling (2025). Płaska trasa z zaledwie kilkoma zakrętami jest niezwykle szybka, a głównymi faworytami etapu będą bez wątpienia Remco Evenepoel oraz najlepszy przed rokiem Joshua Tarling.

3. etap (18.02, środa): Umm al Quwain – Jebel Mobrah (183 km)
W środę mamy zaplanowaną nowość na trasie UAE Tour – kolarze ponownie zmierzą się z drogami poprowadzonymi poprzez pustynie, ale w finale czeka ich bardzo wymagająco zapowiadająca się wspinaczka pod Jabel Mobrah (13,2 km; 8,1%). Organizatorzy podają, że ostatnie 6 kilometrów ma średnio aż 12% nachylenia, a maksymalnie nawet do 17%. Zapowiada się zatem bardzo poważne wyzwanie i pierwszy bezpośredni pojedynek pomiędzy góralami.

4. etap (19.02, czwartek): Fujairah – Fujairah (182 km)
„Środkowy” dzień rywalizacji rozegrany zostanie na drogach wokół Fujairah. Trasa będzie pofałdowana, ale zapewne do głosu dojdą sprinterzy.

5. etap (20.02, piątek): Dubai Al Mamzar Park – Hamdan Bin Mohammed Smart University (162 km)
Najszybsi w peletonie między sobą rozegrają kolejny pojedynek już w piątek – tym razem trasa będzie absolutnie płaska, a przez to zmagania najprawdopodobniej nie będą najciekawsze do śledzenia.

6. etap (21.02, sobota): Al Ain Museum – Jebel Hafeet (168 km)
Klasyką UAE Tour jest etap kończący się na Jebel Hafeet – góra ta pojawiała się już 8-krotnie na trasie tej imprezy, tj. była obecna w każdej edycji, a w 2020 roku finiszowano tu nawet 2-krotnie. To tu każdorazowo rozstrzygały się losy klasyfikacji generalnej i tym razem nie powinno być inaczej, aczkolwiek dołożenie trudnego Jebel Mobrah może sprawić, że tym razem ktoś będzie mógł się już tylko bronić, aniżeli walczyć o triumf dopiero na tym podjeździe. Jeśli chodzi o parametry, to finałowa wspinaczka ma 10,8 kilometra o średnim nachyleniu 6,7%.

7. etap (22.02, niedziela): Zayed National Museum – Abu Dhabi Breakwater (149 km)
Na zakończenie zaplanowano kolejny sprinterski etap – tym razem jednak dużo bardziej malowniczy niż te poprowadzone przez pustynie. Wizyta w Abu Zabi oznacza, że zapewne bardziej niż na kolarzach realizator skupi się na drapaczach chmur i innych obiektach architektonicznych.

Pogoda
Zapewne nikogo nie zaskoczy, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zapowiadana jest wprost idealna pogoda – przez najbliższy tydzień jest szansa, że będzie można policzyć każdą chmurę na niebie i wystarczy do tego palców jednej dłoni, temperatury mają oscylować w przedziale 22-28 stopni Celsjusza, zaś smaczku rywalizacji mogą dodawać podmuchy wiatru – szczególnie na 1. etapie ten ma być dość porywisty i miejscami przekraczać 40 km/h, co w połączeniu z odsłoniętymi drogami może dać spory potencjał na walkę na rantach.
Faworyci klasyfikacji generalnej
Przed „własną publicznością”, a dokładniej sponsorami, o kolejną wygraną powalczą kolarze UAE Team Emirates – XRG. Dotychczas zespół ten 3-krotnie świętował triumfy na „swoim terenie”, aczkolwiek każdorazowo autorem tych sukcesów był nieobecny na tegorocznej liście startowej Tadej Pogačar. Zastąpić go spróbują 22-letni Isaac del Toro oraz mający w swoim dorobku zwycięstwo w tym wyścigu Adam Yates, aczkolwiek przed tym duetem bardzo trudne zadanie – lista startowa jest bowiem pełna gwiazd, a kluczowa będzie nie tylko walka w górach, ale i dobre przejechanie zupełnie płaskiej czasówki.
Samotna walka z czasem obecna na trasie wyścigu sprawia, że na papierze pewien handicap w rywalizacji o końcowy triumf zdaje się mieć Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe). 26-letni Belg jest absolutnym królem czasówek, a przy tym i w górach powinien walczyć o zwycięstwa. Dodatkowo w jego przypadku wiemy już, że sezon rozpoczął w świetnej formie, o czym najlepiej świadczy aż 6 zwycięstw w jego tegorocznym dorobku.
Zważywszy, że czasówka odbywa się przed 2 górskimi etapami, to ona gdzieś początkowo ustawi walkę o klasyfikację generalną. Po tej próbie z dobrej pozycji do dalszych zmagań przystąpić powinien także debiutujący w nowych barwach Derek Gee-West (Lidl-Trek), którego ostatni raz na szosie oglądaliśmy dość dawno, bo w czerwcu zeszłego roku. Perturbacje wokół kontraktu w Israel-Premier Tech mocno wpłynęły na Kanadyjczyka, a teraz dowiemy się, czy ten powróci do rywalizacji w dobrej formie.
Na liście startowej znajdziemy też kilka ekip, w których na starcie nie ma jednoznacznego lidera. Po czasówce wyżej z kolarzy Team Jayco AlUla będzie zapewne Luke Plapp, ale to Ben O’Connor powinien lepiej radzić sobie w górach. Na hierarchię w zespołach mogą też wpłynąć potencjalne ranty na 1. etapie – problemy tam mogą mieć chociażby filigranowi górale z Ameryki Południowej, których do boju posyła XDS Astana Team – dla tej ekipy o jak najlepszy wynik powalczą Harold Tejada, Harold Martín López oraz 2. w tegorocznym AlUla Tour Sergio Higuita. Jeśli chodzi o zespoły z niejednym potencjalnym liderem, to warto też wspomnieć o takich kolarzach jak Wilco Kelderman, Jørgen Nordhagen i Ben Tulett (Team Visma | Lease a Bike), Ilan Van Wilder i Junior Lecerf (Soudal Quick-Step), Michael Storer i Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling Team) czy Eddie Dunbar i Chris Harper (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).
Z racji na brak wyścigu w Bahrajnie, także drugi z World Teamów z Półwyspu Arabskiego może mieć spore ambicje związane z rywalizacją w tym regionie. Nie dziwi zatem, że Bahrain – Victorious wysyła do walki swoje gwiazdy, a o jak najlepszy wynik powalczą m.in. Antonio Tiberi i Damiano Caruso. Młodszy z Włochów był już w tym roku 3. w Classica Camp de Morvedre i 4. w Volta a la Comunitat Valenciana – widać zatem, że forma jest, choć raczej nie na tyle dobra, by wygrać całe UAE Tour.
Do grona faworytów wyścigu można zaliczyć także takich kolarzy jak Felix Gall (Decathlon CMA CGM Team), Lennert Van Eetvelt (Lotto Intermarché), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Pablo Castrillo (Movistar Team), David Gaudu (Groupama – FDJ United) czy Embret Svestad-Bårdseng (INEOS Grenadiers).
Sprinterzy
UAE Tour to nie tylko walka w górach, ale i bardzo widowiskowe pojedynki pomiędzy najszybszymi kolarzami w peletonie. Tu zdecydowanym faworytem będzie wspierany przez mocny pociąg Jonathan Milan (Lidl-Trek), aczkolwiek taka przewaga siły zespołu nie zawsze musi być atutem – rywale bowiem mogą być niechętni do współpracy i wyczekiwać samych końcówek, gdzie będą próbowali zaskoczyć czymś rosłego Włocha. Po wygranej na poziomie UCI World Tour mają już w tym sezonie Sam Welsford (INEOS Grenadiers) i Ethan Vernon (NSN Cycling Team), w imprezach niższej rangi z kolei okazje do świętowania mieli w 2026 roku Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates – XRG), Erlend Blikra (Uno-X Mobility) oraz Matteo Malucelli (XDS Astana Team) – widać zatem, że dyspozycja na początku sezonu u każdego z nich jest dobra.
O etapowe triumfy podczas sprinterskich potyczek powinni rywalizować także tacy kolarze jak Casper van Uden (Team Picnic PostNL), Gerben Thijssen (Alpecin-Premier Tech), Cees Bol (Decathlon CMA CGM Team), Alberto Dainese (Soudal Quick-Step), Emmanuel Houcou (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Robin Froidevaux (Tudor Pro Cycling Team), Steffen De Schuyteneer (Lotto Intermarché), Madis Mihkels (EF Education – EasyPost), Daniel Skerl (Bahrain – Victorious), Lewis Bower (Groupama – FDJ United) czy Riley Pickrell (Modern Adventure Pro Cycling).
Transmisja
Z racji na trwające XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie, wyścig będzie transmitowany wyłącznie w Eurosporcie 2 oraz platformach streamingowych HBO Max / Player. Etapy w telewizji będzie można śledzić w następujących godzinach:
- 1. etap: 11:50-13:45
- 2. etap: 10:50-12:45
- 3. etap: 12:25-14:05
- 4. etap: 12:25-14:05
- 5. etap: 12:25-14:05
- 6. etap: 12:20-13:30
- 7. etap: 11:50-13:30
Lista startowa 8. UAE Tour:
Dane dostarcza FirstCycling.com



![Evenepoel skupiony na Katalonii, Tiberi w dobrym nastroju mimo straty koszulki [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/02/Antonio-Tiberi-UAE-Tour-2026-218x150.jpg)
![Isaac Del Toro: „Ta wygrana to jedna z trzech najlepszych w mojej karierze” [wypowiedź]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/02/Isaac-Del-Toro-e1771689384760-218x150.jpeg)





Zapowiada się dobrze