Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG) okazał się najlepszy na 6. etapie UAE Tour 2026, z metą na podjeździe Jebel Hafeet (10,6 km ; 6,9%). Meksykanin objął również prowadzenie w klasyfikacji generalnej. 

W sobotę miały się rozstrzygnąć losy końcowej klasyfikacji, ponieważ organizatorzy przygotowali dla zawodników wymagający odcinek z podjazdem na metę – Jebel Hafeet (10,6 km ; 6,9%). Po drodze były też dwie lotne premie. Łącznie do pokonania kolarze mieli 168 kilometrów.

Już na początku sobotniego odcinka mieliśmy liczne próby ataków, w których uczestniczyli m.in. Enzo Paleni (Groupama – FDJ United) oraz Cole Kessler (Modern Adventure Pro Cycling). Swojej szansy szukali też Artem Shmidt (INEOS Grenadiers) i Jonas Geens (Alpecin – Premier Tech). Ostatecznie nikomu z wyżej wspomnianych zawodników nie udało się odskoczyć od peletonu na dłużej. Ucieczkę dnia utworzyli finalnie Axel Huens i Johan Jacobs (Groupama – FDJ United), Stefan Bissegger (Decathlon CMA CGM Team), Owain Doull (Team Visma | Lease a Bike), Mark Stewart (Modern Adventure Pro Cycling), Joshua Tarling i Peter Øxenberg (INEOS Grenadiers) oraz Mattia Gaffuri (Team Picnic PostNL). Tempo w głównej grupie dyktowała ekipa Bahrain – Victorious.

W pogoń zaangażowały się również zespoły Lotto Intermarché i UAE Team Emirates – XRG. 110 kilometrów przed metą ucieczka miała 1 minutę i 10 sekund przewagi nad peletonem. Pierwszą lotną premię wygrał Axel Huens. W pewnym momencie Owain Doull postanowił poczekać na główną grupę, a rower musiał zmieniać Jonathan Milan (Lidl – Trek). Peleton mocno się rozciągnął. Na 50 kilometrów do mety przewaga uciekających zawodników oscylowała w granicach 2 minut.

Na czele peletonu pojawili się m.in.: Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché) oraz Rune Herregodts Nils Politt (UAE Team Emirates – XRG). Jakiś czas później w peletonie doszło do kraksy, w której uczestniczyli Wilco Kelderman i Ben Tulett (Team Visma | Lease a Bike), Chris Harper (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Enzo Paleni. Do mety pozostało 20 kilometrów, a ucieczka nadal miała 2 minuty zapasu.

Na lotnej premii Green Mubazzarah najlepszy okazał się Johan Jacobs. Mocno pracowała ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe. Wkrótce rozpoczęła się finałowa wspinaczka. Z czołówki, która miała 1 minutę i 25 sekund przewagi, odpadł Johan Jacobs. Taki sam los spotkał Marka Stewarta. Finalnie na czele pozostali jedynie zawodnicy INEOS Grenadiers. Tempo w peletonie narzucał z kolei Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG). Do mety pozostało 8 kilometrów. Tempo zaczął dyktować Daan Hoole (Decathlon CMA CGM Team). Kolarze INEOS Grenadiers mieli jeszcze kilkadziesiąt sekund przewagi.

Najdłużej z przodu utrzymał się Peter Øxenberg. W grupce faworytów jechało kilkunastu zawodników. Zaatakowali Felix Gall (Decathlon CMA CGM Team) i Harold Tejada (XDS Astana Team). Grupkę faworytów prowadził Adam Yates (UAE Team Emirates – XRG). Problemy miał Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe), a kraksę zanotował Ilan Van Wilder (Soudal Quick – Step). Kilka kilometrów przed kreską mocno ruszył Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG), ale podążył za nim Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious). Meksykanin nie dawał za wygraną. Panowie szybko wysunęli się na prowadzenie i wyrobili sobie kilkanaście sekund przewagi nad rywalami.

Na czele jechali Del Toro Tiberi, a za nimi podążali Gall Luke Plapp (Team Jayco AlUla). Evenepoel miał już sporą stratę. Plapp oderwał się od Galla i po paru chwilach dojechał do prowadzącej dwójki. W końcu Isaac del Toro zrealizował swój cel i oderwał się od Włocha. Meksykanin zyskał bezpieczną przewagę i zmierzał nie tylko po etapowe zwycięstwo, ale też po koszulkę lidera. Tiberi mocno się zmęczył i nie był w stanie jechać za Plappem. Minął go też Gall. Tymczasem panowie wjechali na ostatni kilometr. Ostatecznie pewnie wygrał Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG), który został też nowym liderem klasyfikacji generalnej. Na drugim miejscu przyjechał Luke Plapp (Team Jayco AlUla), a trzeci był Felix Gall (Decathlon CMA CGM Team). Czwarte miejsce zajął Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious). Do rozegrania pozostał jeden odcinek.

Wyniki 6. etapu UAE Tour 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGrand Prix Alaiye 2026: 4. miejsce Bartłomieja Procia. Wygrał Pierre Barbier
Następny artykułVuelta a Andalucia 2026: Tom Crabbe triumfuje, aktywna jazda Marcina Budzińskiego
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Grzesiek
Grzesiek

Przepotężny Remco to rasowy łowca etapów. Znów wygrana w ITT a w bonusie 10 miejsce w GC. Tym razem musiał uznać wyższość Del Toro ale i takich tuz jak Gall, Gee czy Toberi. Na szczęście wygrał z zawsze niebezpiecznym Goudu.

Grzesiek
Grzesiek

A tak poważnie, to prawdziwa konkurencja do podium w TdF ściga się w Algavre.
Na podium TdF w tym roku nie będzie ani Remco ani Vingegaarda.

Norbert
Norbert

Ciężko młodego nie darzyć sympatią. Jedzie swoje i się nie krzywi.

Dynda
Dynda

Panie Grzegorzu moze i poszlo mu gorzej w tym wyscigu. Poczatek sezonu mial wzorowy. Zobaczymy dalej co pokaze po obozie na wysokosci. Jest to jakas zagadka moge sie zgodzic. ALE na milosc boska jak mozna napisac ze Jonas nie bedzie na podium na Tourze… od 21 roku najgorsze miejsce to drugie, a Pan takie bzdety piszesz…

Bob
Bob

Brawo pięknie jechał, popełnia jeszcze błędy ale widać jest moc w nogach.

Grzesiek
Grzesiek

Panie Dynda 🙂
Jonas jest bez formy bo zrezygnowal ze startu w UAE Tour.
Przed nim start w Giro gdzie ma szansę wygrać wyścig pod nieobecność Pogacara.
Po Giro jedyne na co będzie polował to etapy w TdF bo sponsorzy oczekują jego startu. Dobrze wiemy jak ciężko ustrzelić dublet a Ayuso ze wsparciem Lidla i Seixas ze wsparciem Decathlonu rozjadą Vismę. Tam dzieje się coś złego.
Zobaczymy jak się to zestarzeje.

Tal Tal
Tal Tal

Do Grzesiek
Jesli będą takie roznice jak do tej pory, to chocby Jonas jechal sam bez zespolu, to i tak tylko Tadej bedzie mogl go pokonac, no i moze ew. Del Toro jakby mial jechac na siebie.

Łukasz
Łukasz

Fajnie jest czytać Nostradamusów kolarstwa. Kto z kim wygra, kto kogo rozjeździe.
Kolarstwo jak każdy sport pisane jest na bieżąco, na poszczególnych etapach, kilometr po kilometrze. Zakładanie, że Remas nie da rady. Vini coś upoluje lub wygra kolejny tour jest dosyć przestrzelone.
Sam nie raz pisałem, że Pogi zrobi to lub tamto, ale i tak ostatecznie może się powtórzyć” I’m gone, i’m dead. Lub może spełni się życzenie niejednego i Pogi będzie drugim Armstrongiem?
Piękna walka dziś była. Tiberi jechał na pełnym gwizdku i się zagotował. Cierpiał i tracił, ale i tak pokazał waleczne serce. Plapp i Gal też pokazali się z dobrej strony.
Świetny etap i ciekawe widoki. Ta góra, ten klimat, te cudnie gładkie drogi. UAE Tour może będzie przyciągać coraz mocniejszych zawodników 😁😎.
Vini za rok zapraszamy do Arabii 💪

Grzesiek
Grzesiek

Nie wiem czym moje wpisy różnią się od piewców kolarzy wygrywających hiszpańskie podwórkowe wyścigi w kontekście ich wielkości w dalszej części sezonu.
Jest początek roku, mozna pobawić się w spekulacje. Zewsząd słychać że kolarstwo nudne bo Pogi wygrywa, Vinigo wygrywa, Remco wygrywa ITT, a potem długo długo nic. No jeszcze VdP w dwóch monumentach.

Już widać że rośnie grupa młodych gniewnych ktora wmiesza się w towarzystwo i kibicuje, aby potrafili rozbić tę nudę. Ciężko na ten moment pasjonować się czymś innym bo te arabskie i iberyjskie etapówki, sorry, ale po prostu są. Sezon zaczyna się od Strade Bianche i północnych klasyków.