Fot.: CX Benidorm Costa Blanca - UCI World Cup / Sprint Cycling

Choć początkowo Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) chciał sobie odpuścić występ w przełajowym Pucharze Świata w Benidormie, Holender finalnie zdecydował się na start i sięgnął w niedzielę po pewne zwycięstwo. Sam zainteresowany nie spodziewał się, że będą to dla niego tak łatwe zawody.

Van der Poel po raz kolejny potwierdził, że kolarstwo przełajowe to jego świat i trudno z nim w jakikolwiek sposób rywalizować. Holender solidnie pracował w ostatnich dniach nad swoją formą, a w Benidormie mogliśmy zobaczyć efekty jego ciężkiej pracy. Jedno jest pewne – Mathieu to wielki faworyt do złotego medalu podczas zbliżających się wielkimi krokami mistrzostw świata w kolarstwie przełajowym. Co Holender miał do powiedzenia po swoim niedzielnym występie? Van der Poel opowiedział o swoich wrażeniach w rozmowie z WielerFlits.

Nie myślałem, że tak długo będę jechał samotnie na czele. Zazwyczaj rozstrzyga się to tutaj na ostatnim okrążeniu. Myślałem, że w tym roku będzie podobnie, choć okoliczności były nieco inne. Tibor pojechał bardzo dobre pierwsze okrążenie. Postanowiłem od razu ruszyć i jechałem mocno przez 1-2 okrążenia, mając nadzieję, że reszta będzie na siebie spoglądać. Tak właśnie się stało. Myślę, że zrobiłem duży krok. Czułem się trochę zmęczony po dwóch tygodniach treningu, ale mimo to udało mi się dobrze pokonać ten wyścig

– powiedział zawodnik Alpecin – Premier Tech.

Holender jest na bardzo dobrej drodze do sięgnięcia po końcowy triumf w klasyfikacji generalnej przełajowego Pucharu Świata 2025/26. Mathieu ma 20 punktów przewagi nad Thibau Nysem, natomiast Niels Vandeputte traci do niego aż 43 punkty. Przypomnijmy, że do zakończenia zmagań w tym cyklu pozostały zaledwie dwa wyścigi – 24 stycznia w Maasmechelen oraz 25 stycznia w Hoogerheide. Najważniejszym startem dla przełajowców będą jednak mistrzostwa świata, które odbędą się w Hulst, a wyścig mężczyzn zaplanowano na 1 lutego.

W trakcie krótkiej rozmowy z WielerFlits, holenderski kolarz zdradził również nieco szczegółów na temat swojego szosowego programu. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Mathieu wystartuje w Omloop Nieuwsblad (28 lutego).

Mam to gdzieś z tyłu głowy, ale nie podjąłem jeszcze decyzji

– mówi tajemniczo Van der Poel.

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Świata 2025/2026: Nihil novi. Brand i Van der Poel triumfują w Benidormie
Następny artykułLuka Mezgec zapowiada koniec kariery: „Jestem wdzięczny, że mogłem ścigać się w erze Pogačara”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze