fot. Tudor Pro Cycling Team

Niedawno Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team) opowiadał o tym, że sezon 2026 może być ostatnim sezonem w jego karierze, a teraz Francuz postanowił skomentować podejście niektórych kolarzy z zawodowego peletonu. W jego wypowiedzi pojawiły się słowa krytyki oraz żal. 

Dwukrotny mistrz świata w wyścigu ze startu wspólnego (2020, 2021) oraz trzykrotny zwycięzca La Flèche Wallonne (2018, 2019, 2021) opowiedział o swoich wrażeniach w podcaście Sigma Sports Unplugged.

Trochę smutno na to patrzeć. Kiedy rozmawiam z niektórymi zawodnikami zauważam, że już nie marzą o wygrywaniu wyścigów. Są zadowoleni, gdy uda im się zrobić dobry 5-minutowy test, gdy wyniki są dobre

– mówi 33-latek.

Julian porównał to podejście do swojej wizji na uprawianie kolarstwa. Francuz zdaje sobie oczywiście sprawę z tego, że bliżej mu już do końca kariery i nie jest w stanie seryjnie wygrywać największych wyścigów na świecie, ale cały czas pozostaje w tym wszystkim profesjonalistą i goni za marzeniami.

Wiem, że nie jestem już najlepszym kolarzem na świecie. Nie jestem maszyną, ale gdy mam dobrą formę, mogę walczyć nogami oraz instynktem i wygrywać wielkie wyścigi. Różnica tkwi w głowie. Jeśli bardzo o czymś marzysz, może się to spełnić. Kiedy patrzę na nowe pokolenie kolarzy… Niektórzy zawodnicy nie mogą wyjechać na drogę bez komputera rowerowego. Jeśli będziesz patrzeć tylko na liczby, nie zobaczysz wokół siebie ani drzew, ani nieba. To smutne. Po prostu tracisz przyjemność z jazdy na rowerze

– kończy Francuz.

Pamiętajmy, że Alaphilippe może się pochwalić jeszcze wieloma innymi sukcesami, w tym m.in. zwycięstwami w Mediolan – San Remo 2019, Grand Prix Cycliste de Québec 2025, Donostia San Sebastian Klasikoa 2018, Strade Bianche 2019, Tour of Britain 2018 czy też Amgen Tour of California 2016. Dochodzi do tego sześć wygranych etapów na Tour de France i zwycięstwo w klasyfikacji górskiej francuskiego wyścigu (2018).

Poprzedni artykułMikel Landa i 3 wielkie toury? „Nie mam już 25 lat, czuję się pełen energii, więc czemu nie?”
Następny artykułArnaud De Lie wystartuje w brukowanych klasykach oraz Tour de France
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze