fot. Team Visma | Lease a Bike

Pozytywne wieści napłynęły dzisiaj ze strony Wouta van Aerta (Team Visma | Lease a Bike). Belg odbył dzisiaj krótki trening zaledwie 10 dni po upadku podczas wyścigu Exact Cross w Mol.

Przerwa w treningach, jaką miał Wout van Aert, była spowodowana kraksą z 2 stycznia, podczas której doszło do niewielkiego złamania oraz skręcenia kostki. Konieczna była w tym przypadku operacja, więc tym bardziej należy traktować pozytywnie powrót na rower już po 10 dniach od zdarzenia.

Z uwagi na rodzaj kontuzji, 31-latek odbył tylko krótki 33-kilometrowy trening, który zarejestrował na Stravie. Wydaje się jednak, że wiosenne starty, które są jednym z głównych celów sezonu szosowego dla Belga, faktycznie nie są zagrożone.

Z jednej strony Wout van Aert może uznać sezon przełajowy za stracony, z drugiej jednak kto wie, czy ta przymusowa przerwa nie spowoduje, że wróci wiosną mocniejszy. Oby limit pecha, który prześladuje Belga od kilku lat został ostatecznie wyczerpany.

Poprzedni artykułStyczniowy obóz w Calpe i okolicy? „Zaledwie” połowa World Teamów wybrała taką opcję
Następny artykułKolarstwo przełajowe na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich? Thibau Nys jest sceptyczny
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze