Jonathan Milan ma za sobą udany sezon 2025 zwieńczony zwycięstwem w klasyfikacji punktowej Tour de France, do którego dołożył dwie wygrane etapowe. Włoski kolarz chce więcej w nowym sezonie i poczynił w swoim warsztacie pewne zmiany, które mają przynieść jeszcze więcej triumfów.
Jak zdradził w rozmowie z La Gazzetta dello Sport, 25-latek pracował zimą nad pozycją podczas sprintu. Przy warunkach fizycznych Włocha (1,94m wzrostu) ciężko o aerodynamikę. Kolarz grupy Lidl – Trek poczynił jednak pewne zmiany, które mają dać efekt już wiosną:
Rozmawialiśmy długo w zespole nad tym, co możemy zrobić by poprawić moje wyniki. Postanowiliśmy zmienić zupełnie rozmiar ramy mojego roweru oraz poszerzyć kierownicę. Te zmiany pozwolą oszczędzić dużo energii, która jest niezwykle potrzebna by udanie zafiniszować. Dzięki tej pozycji mogę jechać bardziej pochylony i przez dłuższy czas, co naprawdę robi różnicę.
Kalendarz Włocha w tym sezonie uległ pewnym zmianom. Wraca on na trasę rodzimego Wielkiego Touru, gdzie celem jest założenie Maglia Rosa na początku wyścigu, o czym sam wprost mówi:
Giro w tym sezonie daje mi wiele możliwości. Przede wszystkim założenie Maglia Rosa, które od zawsze było moim marzeniem. Nie zawsze jest to możliwe i chcę skorzystać z okazji w tym roku.
Na koniec, Milan pokusił się o wskazanie w chwili obecnej swoich najgroźniejszych rywali jeśli chodzi o sprinty. Bez wahania wskazał na Tima Merliera (Soudal Quick – Step), Jaspera Philipsena (Aplecin – Premier – Tech) oraz Olava Kooija (Decathlon CMA CGM Team).










Jak to? Szersza kierownica gwarancją wyższej prędkości? Rok temu takie rzeczy by nie przeszły.🙂
@Pepe to jest amerykański zespół, więc nic, co mówią, nie jest prawdą.
Co prawda nie jest to amerykański zespół, ale na pewno ma Pan dowody, że kłamią 😉