fot. Alpecin-Deceuninck Cycling Team / Photopresse

Ależ to był kawał ścigania w ramach cyklu Telenet Superprestige, który we wtorek zawitał do Heusden-Zolder. W wyścigu elity mężczyzn do ostatnich metrów ważyły się losy zwycięstwa, które rzutem na taśmę wywalczył Tibor Del Grosso. Mistrz Holandii na finiszu ograł Wouta van Aerta!

W poniedziałek, po ponad miesięcznej przerwie, powróciła rywalizacja w ramach cyklu X²O Badkamers Trofee. Dzień później wznowiono także Telenet Superprestige, który również pauzował od połowy listopada, a 5. runda tej serii zaplanowana została w Heusden-Zolder. Jest to o tyle wyjątkowe miejsce, że cała trasa wyścigu przełajowego przebiega w obrębie toru Terlaemen, który w przeszłości gościł m.in. Formułę 1, a obecnie odbywają się tam takie zawody pokroju NASCAR Euro Series czy 24 Hours of Zolder. Długa na 2,7 kilometra trasa, choć miejscami techniczna, uchodzi od lat za szybką, a organizatorzy stawiają rokrocznie na jej stały przebieg „nie zmieniając tego, co już jest dobre”.

We wtorek rozegrano w sumie 4 wyścigi. W ramach przygotowań do dania głównego zmagania juniorek wygrała Włoszka Nicole Azzetti, najlepszym juniorem okazał się być jej rodak Filippo Grigolini, a wśród pań triumfowała Amandine Fouquenet. Dla tej ostatniej, ścigającej się w barwach Arkéa – B&B Hotels Women, była to szczególna wygrana – Francuzka po raz pierwszy w karierze triumfowała poza swoją ojczyzną, a wśród pokonanych kolarek znalazły się m.in. Blanka Vas czy Aniek van Alphen. 24-latka cały czas nie ma pracodawcy na sezon 2026 i wierzy, że sukces ten pozwoli jej zostać zauważonym.

To największe zwycięstwo w mojej karierze. Oczywiście, byłem już dwukrotnie mistrzynią Francji w kolarstwie przełajowym, ale zwycięstwo w Belgii to coś zupełnie innego. Mam nadzieję, że to zwycięstwo zapewni mi nowy kontrakt. Najlepiej z drużyną, w której będę mogła nadal łączyć kolarstwo szosowe i przełajowe

— powiedziała Amandine Fouquenet w rozmowie z Telenet Play Sports.

Wyniki elity kobiet:

Tym, na co czekali kibice, była jednak przede wszystkim rywalizacja mężczyzn, gdzie głównym faworytem był bez wątpienia Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Belg w Heusden-Zolder triumfował w sumie aż 4-krotnie podczas swojej kariery i mówiło się, że to jeden z jego ulubionych wyścigów przełajowych w ciągu całego sezonu. Start pokazał jednak, że o powtórkę nie będzie łatwo – 31-latek zaplątał się na początku i przez pierwsze minuty musiał wyprzedzać rywala za rywalem goniąc czołówkę.

Na czele w tym czasie uformowała się 3-osobowa czołówka w składzie Tibor Del Grosso (Alpecin-Deceuninck), Kevin Kuhn (Heizomat – Cube) i Felipe Orts (Ridley Racing Team). Wout van Aert dołączył tymczasem do takich kolarzy jak Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team), Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck) czy Thibau Nys (Baloise Glowi Lions). Finalnie wszystko połączyło się na 3. rundzie, choć na czele brakowało takich kolarzy jak Laurens Sweeck (Crelan – Corendon) czy Joris Nieuwenhuis (Ridley Racing Team).

Na 4. okrążeniu Wout van Aert postanowił przyspieszyć, a jego koło utrzymał wyłącznie Tibor Del Grosso. Panowie razem przemierzali resztę trasy, choć w końcowej części wyścigu to mistrz Holandii dużo częściej jechał na pierwszej pozycji w tym duecie. Na potencjalnie decydujący atak nie trzeba było czekać do ostatniej prostej, bo już chwilę wcześniej zmagania rozstrzygnąć spróbował Wout van Aert. Belgowi nie udało się jednak zgubić młodszego rywala, a zatem mimo starań kolarza Team Visma | Lease a Bike o wszystkim miał zadecydować sprint. Ten był niezwykle zacięty i panowie wpadli praktycznie jednocześnie na metę – nieznacznie górą był jednak Tibor Del Grosso i to on mógł unieść ręce w geście triumfu. Podium uzupełnił Michael Vanthourenhout.

Wyniki elity mężczyzn:

Poprzedni artykułNeilson Powless podpisuje długoterminowy kontrakt z EF Education – EasyPost
Następny artykułBH Tiger Women Cycling prowadzi otwartą rekrutację na sezon 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Na torze Zolder Kubica zdobył swoje jedyne podium w DTM 🙂

Maciej
Maciej

Kurde nie wyglądało to dobrze w wykonaniu Van Aerta. Kibicowałem mu i myślałem, że pod nieobecność MVDP nie będzie problemu z wygraną. Myliłem się ale, że dał się na finiszu tak zrobić takiemu młokosowi to ciężko wytłumaczyć. Mimo wszystko mam nadzieję że sezon szosowy będzie miał lepszy niż ten w mijającym 2025 roku. Ogólnie paskudne miał ostatnie dwa lata a lata lecą i coraz młodsi dochodzą do głosu. Mam nadzieję, że jeszcze zobaczymy najlepszą wersję Wouta.