Nie było niespodzianki na legendarnym Koksijde. W rywalizacji mężczyzn po raz trzeci w swoim trzecim wyścigu wygrał Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), który po raz kolejny zdystansował rywali. W wyścigu kobiet, po raz ósmy z rzędu i jedenasty w tym sezonie, zwycięstwo odniosła Lucina Brand (Baloise Glowi Lions), która umocniła się na prowadzeniu w Pucharze Świata.

Po raz pierwszy od 2019 roku legendarna, bardzo piaszczysta trasa w Koksijde gościła w tę niedzielę Puchar Świata w kolarstwie przełajowym. Organizatorzy przygotowali w trasie wyścigu nieznaczne zmiany, co miało uatrakcyjnić rozrywkę. Na starcie zabrakło dziś Wouta van Aerta i niedawnego lidera Pucharu Świata Thibau Nysa. Okazji na zwycięstwo na słynnym Koksijde nie chciał odpuścić Mathieu van der Poel.

Na pierwszym okrążeniu na czele wyścigu utworzyła się grupka, w której oprócz mistrza świata, jechali jego klubowi koledzy z Alpecin-Deceuninck, mistrz Holandii Tibor Del Grosso oraz Niels Vandenputte,  mistrz Europy Toon Aerts (Deschacht-Hens CX Team), lider Pucharu Świata Laurens Sweeck (Crelan-Corendon), która wspólnie zakończyła pierwsze okrążenie.

Drugie okrążenie od mocnego ataku zaczął van der Poel i szybko oddalił się od rywali. Jednak dość niespodziewanie Holender osłabł i został dogoniony przez czterosobową grupę. Po chwili kolarze Alpecinu ustawili prowadzony przez Del Grosso „pociąg”, na którego końcu, za plecami Vandeputte jechał mistrz świata. W pewnym momencie kontakt z grupą zaczął tracić Sweeck, a Aerts zaliczył wywrotkę, przez co obaj stracili kilka sekund, a van der Poel i koledzy odjechali wspólnie. Na kolejnej piaszczystej sekcji mistrz świata ponownie zaatakował i dość szybko zbudował przewagę na poziomie około pół minuty. Kilkanaście metrów za nim jechał Del Grosso, który miał kolejne kilkanaście metrów przewagi nad Vandeputte.

Za plecami trio Alpecinu swój pościg rozpoczął lider pucharu świata, specjalista od piaszczystych tras Laurens Sweeck, który najpierw dogonił Vandeputte, a potem wywierał nieustanną presje na mistrzu Holandii, co zaowocowało na ostatnim okrążeniu, gdy zmęczony obroną pozycji Del Grosso osłabł i dał się wyprzedzić nie tylko Sweeckowi, ale również klubowemu koledze.

Van der Poel zwolnił pod koniec, a mimo to minął linie mety z bezpieczną przewagą. Heroiczny pościg przyniósł drugie miejsce na podium Sweeckowi, a podium uzupełnił Vandeputte. Potwornie zmęczony Del Grosso zdołał utrzymać czwartą pozycję.

Dzięki trzeciemu zwycięstwu Mathieu van der Poel przesunął się już na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Liderem pozostaje Laurens Sweeck, który wczoraj wyszedł na prowadzenie.

Inny przebieg niż wczorajsze zmagania w Antwerpii miał wyścig kobiet. Tym razem Lucinda Brand postanowiła nie pozostawiać rywalkom złudzeń i już od samego początku narzuciła mocne tempo, które początkowo wytrzymała jedynie Aniek van Alphen (Seven Racing), jednak liderka Pucharu Świata bardzo szybko pozbyła się zbędnego balastu i choć zawodniczka Seven Racing zdołała jeszcze dogonić na chwilę swoją rywalkę, za drugim razem Brand nie pozostawiła już wątpliwości, powiększając swoją przewagę na każdym kolejnym okrążeniu.

Van Alphen zaliczyła wywrotkę, a na drugie miejsce wskoczyła klubowa koleżanka liderki Shirin van Anrooij, która zdołała zbudować bezpieczną przewagę na grupą pościgową, w której jechały van Alphen, Puck Pieterse i  Ceylin del Carmen Alvarado (obie Fenix-Deceuninck). Ostatecznie Brand finiszowała 36 sekund przed van Anrooij. Blisko pół minuty później Carmen Alvarado finiszowała przed van Alphen, zapewniając sobie ostatnie miejsce na podium.

Poprzedni artykułFlorian Vermeersch o Juanie Ayuso: „Zdecydowanie nie nazwałbym go zawodnikiem zespołowym” [wypowiedź]
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: Red Bull-BORA-hansgrohe
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze