Tour de France przyzwyczaiło nas do tego, że co parę lat start wyścigu odbywa się poza granicami Francji. Swoją kandydaturę do tej nobilitacji wysunęły Czechy, gdzie Praga miałaby być miejscem, z którego w 2029 roku wyruszy Wielka Pętla.
Rozmowy mają być na bardzo poważnym etapie, między innymi dlatego, że w zeszłym tygodniu do stolicy Czech wybrał się Christian Prudhomme, szef ASO. Przed dyrektorem francuskiego wielkiego touru przedstawiano szczegółową prezentację, a dodatkowym czynnikiem w podjęciu decyzji mógłby być partner strategiczny Tour de France, czyli czeska Škoda. Oprócz klarownych powiązań sponsorskich dodatkowego smaczku dodaje fakt, że 2029 byłby jubileuszowym rokiem dla tej współpracy, której długość wynosić będzie wtedy już 25 lat.
Kandydatura Czechów ma być całkiem atrakcyjna dla organizatorów, również dlatego, że pozwoli im to otworzyć się na region Europy Wschodniej, który jest nieco zapomniany przez wielkie toury. Ostatnim razem, kiedy start wielkiego touru odbywał się tak blisko Polski był w 2022 roku, kiedy Giro d’Italia rozpoczęło się na Węgrzech. Christian Prudhomme zdawał się być całkiem zaintrygowany możliwościami naszych sąsiadów:
To bardzo dobra kandydatura. Praga to piękne miasto, a Republika Czeska wie jak organizować duże wydarzenia. Bardzo dokładnie przyglądamy się ich ofercie
– powiedział dyrektor Tour de France i szef ASO.
Póki co, potwierdzone są lokalizacje dwóch najbliższych Grand Départ. W przyszłym roku Tour de France wystartuje z Barcelony, a w 2027 roku tym miejscem będzie Edynburg. Sezon 2028 najpewniej przyniesie nam start z terenów Francji, choć swoje zakusy na to wydarzenie ma mieć Luksemburg. Największym problemem Czechów może być bardzo mocna konkurencja w postaci Słowenii, która zgłosiła Ljublanę jako potencjalne miasto, z którego ruszy Wielka Pętla – jasnym jest, że kartą przetargową w tej kwestii byłby potencjalny start Tadeja Pogačara.








