„Po latach przerwy Colnago powraca na welodromy” – taki komunikat wraz ze zdjęciami nowego Colnago T1R wypuścił włoski producent rowerów w piątkowy poranek. Firma, która w kolarstwie torowym ma długą historię, ponownie przygotowała sprzęt dedykowany właśnie tej odmianie sportu rowerowego.
Od medali olimpijskich zdobywanych już w latach 60′ XX wieku, poprzez rekordy godzinne ustanowione najpierw przez Eddy’ego Merckxa w 1972 roku, a następnie przez Tony’ego Romingera w 1994 roku, aż po złoto mistrzostwa świata w wyścigu indywidualnym na dochodzenie, które zdobył Filippo Ganna w Apeldoorn w 2018 roku – historia Colnago w kolarstwie torowym jest długa i pełna wielkich wyników. Teraz włoski producent ponownie postanowił o sobie przypomnieć wypuszczając pierwszą od modelu K.One Pista nową konstrukcję dedykowaną tej dyscyplinie, a jest nią Colnago T1R.
Nowa maszyna swój debiut wyścigowy zaliczy podczas londyńskiej trzydniówki. Włoski producent chwali się, że rama T1R została zaprojektowana z myślą o optymalnych osiągach przy prędkościach powyżej 60 km/h, które często decydują o wynikach wyścigów torowych. T1R ma mieć najniższy w historii marki współczynnik oporu powietrza przy analizach prowadzonych dla wysokich prędkości.
Czas pokaże, czy jest to wyłącznie poszerzenie oferty słynnego producenta, czy też kryje się za tym powrotem do kolarstwa torowego coś więcej. Colnago na szosie dostarcza swoje rowery dla UAE Team Emirates – XRG i UAE Team ADQ, a historia wielkich wyników na torze osiąganych na maszynach włoskiego producenta zwykle była powiązana z gwiazdami znanymi także z szos. Oczywiście to tylko gdybanie, ale kto wie, kto wie…









