fot. UEC / Roberto Bettini / Sprint Cycling Agency

Po zakończeniu ścigania w sezonie 2025 Demi Vollering dość długo porozmawiała z dziennikarzem De Volkskrant. Holenderka dość krytycznie podsumowała swoje wyniki, a także podzieliła się swoimi przemyśleniami na różne tematy okołosportowe.

Demi Vollering ma za sobą udany, ale nie idealny rok. Z jednej strony skończyła go na 1. miejscu w rankingu UCI, wygrała m.in. Vuelta España Femenina, Strade Bianche Donne, Itzulia Women, Volta a Catalunya Femenina czy Mistrzostwa Europy, z drugiej jednak dwa główne cele zakończyły się dla niej porażką – mowa tu o Tour de France Femmes i Mistrzostwach Świata. 28-latka, która od tego roku reprezentuje barwy FDJ-SUEZ, nie ukrywa, że ten sezon nie był dla niej wymarzonym.

Jeśli spojrzeć na tegoroczne wyniki, nie jest tak źle, wygrana w Strade Bianche, Vuelcie i tytuł mistrza Europy – jestem z tego dumna. Byliśmy świetni jako zespół. Wygrywało wiele z nas. Tylko dla mnie to za mało – ja jestem urodzonym zwycięzcą i zawsze chcę więcej. Moimi najważniejszymi celami były Tour i Mistrzostwa Świata, a tam mi się nie udało. To też nie tak, że nie doceniam mojego 2. miejsca. Na podium Kasia Niewiadoma, która zajęła 3. miejsce, spojrzała na mnie i powiedziała, że oto jesteśmy razem na podium Tour de France po raz czwarty. Raz wygrałam, a w pozostałych wypadkach byłam druga. Naprawdę mam powody do dumy, ale jako sportowiec chcę więcej i nie mam zamiaru tego ukrywać

— mówiła otwarcie Demi Vollering.

Otwartość to cecha, która bez wątpienia charakteryzuje Holenderkę nie tylko w sporcie, ale i poza nim. 28-latka znana jest ze swoich szczerych, często kontrowersyjnych wypowiedzi. Dlaczego kolarka FDJ-SUEZ nie gryzie się w język i zabiera głos w tematach, które mogą jej przynieść więcej złego niż dobrego?

Wiem, że za każdym razem, gdy otworzę usta, spotkam się z krytyką. Tak po prostu jest. Jeśli jednak coś przemilczę, zaczynam myśleć, tracę na to sporo energii, nie potrafię zapomnieć. Tak np. było w temacie mojej wypowiedzi o gubieniu wagi przez rywalki. To było szokujące, jak moje słowa zostały wyrwane z kontekstu, jak przekształcono je w clickbait. Byłam tym niesamowicie zirytowana, przerodziło się to w coś negatywnego o Pauline i uważałam, że to niesprawiedliwe. Nie wygrała Touru tylko dlatego, że była lżejsza, ale także dlatego, że dobrze się przygotowała. Ludzie myśleli, że byłam zazdrosna, że chciałam ją zdyskredytować, ale nie to miałam na myśli. Wiem, że im więcej mówię, tym łatwiej wyciągnąć coś z kontekstu. Jednocześnie to mnie nie uciszy, choć też nie lubię wałkowania moich słów w nieskończoność. Skoro wypowiedziałam się na jakiś temat, nie chcę udzielać kolejnych stu wywiadów na ten sam temat. Nawet wtedy, gdy za pierwszym razem ktoś zaczął sobie wycinać moje słowa i je nadinterpretować. Męczy mnie też, że ostatnio coraz więcej osób i relacji z czasem okazuje się fałszywych. Zeszłej zimy zmieniłam drużynę, a co za tym idzie, koleżanki z ekipy. Nagle się okazało, że osoby, z którymi spędzałam masę czasu traktują mnie jak powietrze. To było dość trudne. Na rowerze skupiam się w 100%. Wtedy jestem skupiona i chcę wygrać. Poza rowerem jest inaczej. Czasami nie wiem dokładnie, czego się po kimś spodziewać i mocno przeżywam różne sytuacje

— obszernie tłumaczyła Demi Vollering.

Można Holenderkę lubić, można też nie pałać do niej sympatią, ale jedno bez wątpienia trzeba jej oddać – nie jest ona osobą, która cokolwiek ukrywa przed światem, a to nie jest oczywiste w sporcie. 28-latka potrafi powiedzieć co jej leży na sercu, nawet jeśli nie przyniesie jej to korzyści, a to bez wątpienia coś, co zasługuje na szacunek.

Poprzedni artykułSoudal Quick-Step nie chce zbyt wcześnie rzucać Paula Magniera na głęboką wodę
Następny artykułTorowe Mistrzostwa Świata 2025: Klasyfikacja medalowa zawodów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze