Oded Kogut (Israel – Premier Tech) wygrał ostatni etap tegorocznego CRO Race. Triumfatorem całego wyścigu okazał się Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), natomiast na 3. miejscu uplasował się Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers).
Na niedzielę organizatorzy przygotowali dla zawodników płaski etap o długości 156,5 kilometra, z metą w Zagrzebiu i końcówką rozgrywaną na rundach.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:40. Jak się okazało, niedziela nie była zbyt łaskawym dniem dla zawodników, ponieważ ostatni etap rozgrywano przy bardzo niskiej temperaturze oraz w deszczu. W związku z tym organizatorzy podjęli decyzję o tym, że czasy do klasyfikacji generalnej zostaną zebrane przy pierwszym przejeździe przez linię mety, a kolarze będą mogli się potem skupić wyłącznie na walce o zwycięstwo etapowe.
Na starcie nie pojawił się Frederik Wandahl (Red Bull – BORA – hansgrohe). Minęło ponad 25 kilometrów, a peleton wciąż jechał razem. Wielkimi krokami zbliżał się pierwszy lotny finisz. Ucieczkę dnia utworzyli Victor Guernalec (Arkéa – B&B Hotels), Hugo Aznar (Equipo Kern Pharma), Mark Stewart (Team Solution Tech – Vini Fantini), Martin Voltr (ATT Investments) oraz Roan Konings (Metec – SOLARWATT p/b Mantel). Lotną premię wygrał Martin Voltr, a panowie szybko wyrobili sobie ponad minutę przewagi nad główną grupą.
Z dalszej rywalizacji zrezygnowali Bartłomiej Proć (Run & Race – Wibatech) oraz Giovanni Bortoluzzi (Team Polti VisitMalta). Pogoda nadal była słaba, a na czele peletonu pojawiły się ekipy Bahrain – Victorious i Soudal Quick – Step. Kolejny lotny finisz ponownie wygrał Martin Voltr. W międzyczasie mieliśmy kolejnego wycofanego zawodnika – tym razem był to Michiel van Vliet (Metec – SOLARWATT p/b Mantel). Na podobny krok zdecydował się później Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma). Na 60 kilometrów do mety ucieczka miała minutę przewagi nad peletonem.
Defekty zanotowali Ben Wiggins (Team Jayco AlUla) i Tobias Kreuzer (Run & Race – Wibatech). Co ciekawe, Martin Voltr okazał się również najlepszy na premii górskiej 3. kategorii. Ucieczka utrzymywała swoją przewagę, a do mety pozostało 36 kilometrów. Jako pierwszy z czołówki odpadł Victor Guernalec. Robiło się ciekawie, gdyż w pewnym momencie ucieczka miała 1 minutę i 45 sekund zapasu nad główną grupą. Panowie wjechali na rundy. Mocno goniły zespoły Soudal Quick – Step i Israel – Premier Tech.
Ostatni lotny finisz wygrał Mark Stewart, a na 10 kilometrów przed metą ucieczka miała jeszcze 50 sekund przewagi nad peletonem. W pogoń zaangażowała się również ekipa Team Jayco AlUla. Finalnie kolarzy z ucieczki dogoniono na około kilometr do mety. Rozpoczęła się sprinterska batalia. Mocno pracowała drużyna INEOS Grenadiers. Na końcowych metrach najlepszy okazał się Oded Kogut (Israel – Premier Tech). Drugie miejsce zajął Paul Magnier (Soudal Quick – Step). Na 5. miejscu finiszował Radosław Frątczak (Voster ATS Team).
Cały wyścig wygrał Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), ale dla polskich kibiców najważniejszą informacją było to, że na 3. miejscu zmagania w Chorwacji ukończył Michał Kwiatkowski. Na 8. miejscu uplasował się Piotr Pękala (ATT Investments).
Wyniki 6. etapu CRO Race 2025 + klasyfikacja końcowa wyścigu:
Results powered by FirstCycling.com




![Tour de Pologne 2026: Faworyci zapowiadają ciekawą walkę na królewskim etapie [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Michal-Kwiatkowski-218x150.jpeg)




Bravo Kwiato
Przyznam, że myślałem, że jedzie tam wozić bidony a jednak coś ugrał. Choć w mojej opinii i tak się nieładnie zachował, wypinając się na reprezentację, zwłaszcza po mydleniu nam oczu, że nie jedzie na MŚ żeby się przygotować na ME. Oczywiście nie ma się co łudzić, że na ME byłby nawet w grupce tych 17 kolarzy, którzy ukończyli, wiec sam już nie wiem co gorsze (oczywiście mógłby ukończyć ale przebieg wcześniejszych mistrzostw z jego udziałem pozwala przypuszczać, że raczej by się tak nie stało).