Paula Ostiz (Hiszpania) wygrała wyścig o mistrzostwo świata ze startu wspólnego juniorek. Hiszpana była ewidentnie najmocniejszą zawodniczką na brukowanych podjazdach w Kigali. Srebrny medal przypadł Chantal Pegolo (Włochy), a medalowe podium uzupełniła Anja Grossman (Szwajcaria). Maria Okrucińska (Polska) ukończyła rywalizację na bardzo dobrym 9. miejscu.
Trasa wyścigu juniorek to dobrze znana z wczorajszych zmagań 15,1-kilometrowa runda wokół Kigali Convention Center, którą młode adeptki kolarstwa pokonają pięć razy. Składa się to więc na 74 kilometry wyścigu, na trasie którego kluczowymi punktami są pokonywany w połowie okrążenia Côte de Kigali Golf (800 m; 8,1%) oraz finałowe Côte de Kimihurura (1,3 km; 6,3%). To właśnie tam można spodziewać się największej selekcji i decydujących rozstrzygnięć w sprawie medali.


Zawodniczki wystartowały około godziny 8:23. Właściwie od samego początku mocne tempo nadawały Kanadyjki. W związku z tym, nie uformował się żaden odjazd dnia. Na 63 kilometry przed metą kraksę w peletonie zaliczyła Giada Silo (Włochy). Tuż po pierwszym przejeździe przez Côte de Kimihurura (1,3 km; 6,3%) na atak zdecydowała się Antonie Cermanová (Czechy) i szybko uzyskała paręnaście sekund przewagi. Nie wystarczyło to jednak, aby oderwać się od głównej grupy na długo – wszystko pod kontrolą miały bowiem Szwajcarki i szybko zneutralizowały akcję Czeszki.
First move of the Women Junior Road race as Spain accelerate, followed by Czech Republic immediately counter attacking 💥
Antonie Cermanova 🇨🇿 jumps away, +12s gap. #Kigali2025 pic.twitter.com/vRWQau3Eri
— UCI (@UCI_cycling) September 27, 2025
Na drugiej rundzie peleton raz po raz zaczynał się rwać, co zmuszało wiele zawodniczek do czujnej jazdy. Z wyścigu zdążyło wycofać się parę kolarek, w tym między innymi Maéva Plagniol (Francja). Podczas drugiego przejazdu przez brukowany podjazd tempo było zauważalnie wysokie, a po ukończeniu drugiej rundy na solową akcję zdecydowała się Leyre Almena (Hiszpania), za którą podążyła Arabella Blackburn (Wielka Brytania). Hiszpance udało się uzyskać kilkanaście sekund przewagi, jednak tego samego nie można powiedzieć o próbach Blackburn, której atak został skontrolowany przez peleton.
Almena utrzymała swoją przewagę przez właściwie całe trzecie okrążenie, jednak na Côte de Kimihurura była zmuszona skapitulować. W peletonie pozostawało wówczas jedynie około 25 zawodniczek, a trudności z utrzymaniem się w grupie miała Roos Müller (Holandia). Czwarta runda stała pod znakiem znamiennego już impasu na zjeździe, jednak tempo znacznie przyspieszyło na Côte de Kigali Golf (800 m; 8,1%). Na 20 kilometrów przed metą peleton zaczynał się znacznie kurczyć i wszystko sugerowało, że następny przejazd przez Côte de Kimihurura będzie bardzo selektywny.
Dojazd do podjazdu przebiegł pod znakiem raczej wolnego tempa, a w grupie wciąż czujnie jechała Maria Okrucińska (Polska). Mocne tempo narzucały Sidney Swierenga (Kanada) i Anja Grossmann (Szwajcaria), dzięki czemu peleton znacznie się uszczuplił. Problemy z utrzymaniem się w grupie miała chociażby dzisiejsza harcowniczka Leyre Almena (Hiszpania) i Lidia Cusack (USA). Trudności z tyłu grupy miała Maria Okrucińska (Polska), jednak reprezentantce Polski udało się wrócić do czołówki na krótkim zjeździe przed stromym finiszem.
Impas w peletonie po wjechaniu na ostatnią rundę zneutralizował skutki mocnego tempa na podjeździe. W czołówce znajdowało się wówczas około 30 zawodniczek, które miały ze sobą stoczyć walkę o złoty medal. Na 14 kilometrów przed metą na atak zdecydowała się Roos Müller (Holandia), do której dołączyły Karolina Špicarová (Czechy) i Anja Grossman (Szwajcaria). Trójka z przodu nie uzyskała jednak wystarczającej przewagi i szybko zostały złapane przez goniący peleton. Chwilę później poprawić próbowała Müller, jednak i ta akcja została skontrolowana przez resztę grupy.
Arabella Blackburn (Wielka Brytania) nadawała tempo czołówki, które znacząco przyspieszyło na ostatnim tego dnia przejeździe przez Côte de Kigali Golf. Wydarzył się tam jednak znany już doskonale scenariusz, albowiem po szybkim przejechaniu podjazdu, następnie wśród czołówki brakowało konkretnej pracy, aby ostatecznie odczepić część zawodniczek. Z impasu skorzystała Eirini Papadimitriou (Grecja), która zaatakowała na 5 kilometrów przed metą. Reprezentantka Grecji zyskała parę sekund przewagi, jednak jej ruch wyraźnie obudził peleton, przez co szybko wróciła do czołówki.
Na finałowym Côte de Kimihurura (1,3 km; 6,3%) zawodniczki pojechały już „pełnym gazem”. Właściwie u podnóża doszło do kuriozalnej sytuacji – Erin Boothman (Wielka Brytania) zatrzymała się wraz z reprezentantka Australii, co na dobre wykreśliło je z walki o medale. Czołówkę utworzyły najmocniejsze na podjeździe Paula Ostiz (Hiszpania), Sidney Swierenga (Kanada), Giada Silo, Chantal Pegolo (Włochy) oraz Anja Grossman (Szwajcaria) i to między nimi rozstrzygnęła się walka o medale.
Jako pierwsza do finiszu ruszyła Sidney Swierenga (Kanada), jednak nie zdołała pokonać znakomitej Pauli Ostiz (Hiszpania), która wygrała mistrzostwo świata w wyścigu ze startu wspólnego juniorek. Srebrny medal przypadł dynamicznej w końcówce Chantal Pegolo (Włochy), a medalowe podium uzupełniła Anja Grossman (Szwajcaria). Bardzo czujna jazda Marii Okrucińskiej (Polska) poskutkowała tym, że Polka ukończyła zmagania na 9. miejscu.
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:
- Ogólna zapowiedź zawodów
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity mężczyzn
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity kobiet
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas juniorek
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego juniorów
- Wypowiedź Jana Jackowiaka po zdobyciu brązowego medalu
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików
- Wypowiedzi Marty Lach i Karoliny Perekitko przed wyścigiem elity kobiet
- Wszystkie artykuły









ok
Na 6. miejscu zawodniczka z… Etiopii!
Nie dość, że szybka jak błyskawica to jeszcze urodziwa.