Tour de Suisse, czyli szwajcarski wyścig etapowy rangi World Tour rozgrywany w czerwcu, dotychczas był rozgrywany w formie 8-dniowego wydarzenia. Organizatorzy zdecydowali się jednak skrócić trasę wyścigu do pięciu etapów. Zmiana wejdzie w życie od przyszłego roku.
Kolejną istotną zmianą jest fakt, że wyścig kobiet, jak i mężczyzn, będzie odbywał się w tym samym czasie. Za powody takiej decyzji podaje się nacisk na rozwój kobiecego kolarstwa oraz poszukiwanie lokalnych sponsorów w miejscach, gdzie będą odbywać się etapy. Dyrektor wyścigu, Olivier Senn, skomentował nowy format szwajcarskiej etapówki:
Bez nowego konceptu, przyszłość Tour de Suisse jako wartości kulturowej i marki stałby pod znakiem zapytania w niedalekiej przyszłości. Skupiamy się więc na modelu, który koncentruje się jeszcze bardziej na kobiecym kolarstwie. Podwójny etap w Küssnacht, który odbył się w tym roku pokazał, że takie podejście działa i ma ogromny potencjał. Duże zainteresowanie telewidzów, kibiców na trasie i cyfrowych społeczności potwierdza to, że kolarstwo się rozwija, a Tour de Suisse cieszy się głębokim powiązaniem ze szwajcarską publiką. Fakt, że UCI już zatwierdziło nową koncepcję tylko potwierdza wartość tego kroku
– przekazał Olivier Senn.
Tour de Suisse stanie się więc pierwszym wyścigiem rangi World Tour, podczas którego zmagania mężczyzn i kobiet odbywają się w tym samym momencie. To niejedyna zmiana w kalendarzu, albowiem na wskutek nowej koncepcji szwajcarskiej etapówki, zmieniła się również data Copenhagen Sprint – od teraz duński klasyk będzie odbywał się weekend przed startem Tour de Suisse, czyli 13-14 czerwca 2026 roku.
Start przyszłorocznego Tour de Suisse jest zaplanowany na 17 czerwca, a wyścig zakończy się 21 czerwca. Regiony, wokół których ścigać się bedą kolarze zostaną wyłonione tej jesieni, a pełnej trasy wyścigu możemy spodziewać się w marcu 2026 roku.









co za kwas 🙂 korpobełkot i wszędzie te same głupoty – a kogo interesują mutacje kolarstwa?
Gratulacje dla Primoza Roglica za wygranie wszystkich 6 największych tygodniowych wyścigów etapowych. 🙂
Teraz już nie musi odhaczać tej Szwajcarii, skoro zrobiono z niej żart.
Kompletnie bez sensu.