fot. MAT Atom Deweloper Wrocław

W poniedziałek z szosami i brukami Kigali w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym zmierzą się orlicy oraz orliczki. W tej drugiej grupie Polskę w jeździe indywidualnej na czas reprezentować będzie Malwina Mul. Nasza zawodniczka pytana o cel mówi jasno – na starcie staje się by walczyć o tęczową koszulkę.

Po dość długiej podróży w czwartek reprezentacja Polski osiągnęła lotnisko w Kigali i tym samym rozpoczęła na miejscu swoje przygotowania do startów w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym. Wśród naszych kadrowiczów znalazła się Malwina Mul, dla której to nie pierwszy światowy czempionat, aczkolwiek jednocześnie debiutancki pod kątem startu zarówno ze startu wspólnego, jak i w jeździe indywidualnej na czas. Jak po podróży i aklimatyzacji czuje się nasza reprezentantka?

To już nasz czwarty dzień w Rwandzie. Czuję się bardzo dobrze, szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy ani w samopoczuciu. ani w oddychaniu. Myślę, że to dlatego, bo przylecieliśmy prosto ze zgrupowania w Andorze, która także jest położona na wysokości. Przed południem jest trochę duszno, ale nie na tyle abym czuła się przez to źle. Myślę więc że aklimatyzacja poszło super. Podróż też mi szybko minęła

— odpowiedziała Malwina Mul.

Dość filigranowa kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław może mówić o sporym szczęściu – trasa tegorocznych Mistrzostw Świata – Kigali 2025 zdaje się na papierze bardzo jej odpowiadać. Czy i 21-latka tak uważa?

Jak dla mnie trasa jest mega. Nie ma na niej nudy i myślę że szybko mi zleci. Zaskoczył mnie zjazd po pierwszym wzniesieniu – można się tam rozpędzić ponad 80 km/h, a przy tym sam zjazd jest prosty i tym samym bezpieczny, o ile jazdę przy takiej prędkości można uznać coś za bezpieczne [śmiech]. Liczyłam też na nieco łagodniejszy bruk, troszkę na nim trzęsie. Uważam, że trasa jest bardzo ciekawa

— kontynuowała nasza reprezentantka do lat 23.

O ile jazda indywidualna na czas nie jest główną specjalnością Malwiny Mul, o tyle już wyścig ze startu wspólnego to coś, w czym 21-latka powinna czuć się jak ryba w wodzie. Kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław, a zarazem wychowanka KLKS Azalia Brzóza Królewska, jest aktualną mistrzynią naszego kraju w tej konkurencji, a swój złoty medal wywalczyła na niezwykle trasie w Dobczycach. W Kigali trudność będzie nieco inna jeśli chodzi o charakterystykę podjazdów, ale przy tym podobna w temacie sumy przewyższeń. Czy przez to z którymś ze startów Malwina Mul wiąże większe nadzieje?

Zdecydowanie w obu startach dam z siebie ponad 100%. Nie myślałam o tym, gdzie mogę sobie lepiej poradzić. Nie jestem typowym czasowcem, a tegoroczny start ITT na MŚ jest moim debiutem na takiej imprezie, więc chciałabym się pokazać z dobrej strony. Trasa wspólnego jest „pode mnie” , bo zdecydowanie wolę pofałdowany teren niż jak jest płasko. Tak więc chcę powalczyć na obu startach

— powiedziała Malwina Mul, którą w związku z tym zapytałem jeszcze o plan minimum oraz wymarzony cel na start w tych zawodach.

Ja nie jestem cyferkowcem. Czasem sobie myślę, które miejsce mogłabym zająć przy danej liście startowej, ale zawsze gdy staję na starcie, to staje po to, by wygrać. Wizualizacja zwycięstwa daje mi motywację i mnie napędza i niezależnie jaki będzie wynik wiem, że więcej z siebie dać nie mogłam. Wymarzony cel to tęczowa koszulka – myślę, że jest taki sam dla każdego zawodnika, który tu startuje

— zakończyła reprezentantka Polski.

Malwinę Mul w Kigali zobaczymy dwukrotnie – jej pierwszym startem będzie poniedziałkowa jazda indywidualna na czas, do której wystartuje o 11:51, a następnie zobaczymy ją także w czwartek podczas wyścigu ze startu wspólnego (13:05 – 16:30). Trzymajmy kciuki za udany występ naszej reprezentantki!

Prosto z Kigali – Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Podczas tych Mistrzostw Świata przygotuję dla Państwa, czytelników Naszosie.pl, materiały prosto z serca wydarzeń, czyli rwandyjskiego Kigali. W związku z tym serdecznie zapraszam, wręcz zachęcam do śledzenia naszego portalu podczas tegorocznych Mistrzostw Świata!

Poprzedni artykułGrand Prix d’Isbergues 2025: Olav Kooij wygrywa. Dublet Vismy. Stanisław Aniołkowski 4.
Następny artykułOkolo Slovenska 2025: Podwójne zwycięstwo Paula Double’a
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze