Doczekaliśmy się (a może w ogóle na to nie czekaliśmy?) końca tegorocznej edycji Vuelta a España. Z jednej strony jest czego żałować, lecz z drugiej trzeba spojrzeć na to, że był to wyścig pełen sytuacji, do których w ogóle nie powinno dochodzić w trakcie tego typu wydarzeń. W niedzielę kolarze zawitają do Madrytu i na 99,9% Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) okaże się triumfatorem.
Co prawda mapka znajdująca się na stronie internetowej wyścigu nie została zaktualizowana, ale w wyniku skrócenia etapu, ostatni odcinek będzie sobie liczył 103,6 kilometra. Zawodnicy będą się ścigać praktycznie po płaskiej trasie z Alalpardo do Madrytu.
Co więcej można napisać o finałowym odcinku hiszpańskiej Vuelty? Po drodze kolarze odwiedzą Algete, Alcobendas oraz Palacio Real de El Pardo, natomiast organizatorzy podjęli decyzję, iż zawodnicy nie będą przejeżdżać przez dzielnicę Aravaca. Zapewne nie zabraknie ataków, chociaż wydaje się, że peleton bez większych problemów będzie mógł kontrolować ewentualną ucieczkę. Trudno spodziewać się innego finału, niż sprinterska rozgrywka, chociaż kolarstwo bywa zaskakujące.
Po około sześćdziesięciu kilometrach zawodnicy pojawią się w Madrycie, ścigając się na klasycznych rundach. Wygra zatem ten zawodnik, który będzie dysponował nie tylko szybkością, ale też umiejętnościami technicznymi. Praktycznie każdy jest już zmęczony, ale dużo będzie zależało od ustawienia na końcowych metrach oraz dyspozycji dnia.
Oto, co na temat 21. etapu Vuelta a España 2025 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 21, 14 września: Alalpardo > Madryt (111,6 km)
Etap przyjaźni z klasycznymi rundami w Madrycie – bez żadnych urozmaiceń w stylu Montmartre, choć akurat Madsowi Pedersenowi by to nie przeszkadzało.
Pogoda
Na pogodę w niedzielę absolutnie nie będzie można narzekać. Szykuje się bardzo upalny dzień, a temperatura ma sięgać 29-30 stopni Celsjusza, więc kluczową rolę odegra tutaj odpowiednie nawodnienie organizmu. Co najważniejsze, kolarze nie powinni się też przejmować wiatrem, ponieważ nie powinien on odegrać znaczącej roli podczas niedzielnej rywalizacji.
Faworyci
W tej sekcji chyba nikogo nie zaskoczę, ponieważ absolutnym faworytem do wygrania ostatniego etapu hiszpańskiej Vuelty jest Jasper Philipsen (Alpecin – Deceuninck). Belg posiada wszystko, co jest mu potrzebne do odniesienia kolejnego zwycięstwa, a więc mocną i oddaną drużynę, niesamowitą szybkość, doświadczenie i determinację. Philipsen wygrał już trzy odcinki i ma ogromne szanse na to, aby zakończyć ten wyścig z czterema etapowymi zwycięstwami na koncie.
Głównym rywalem Belga będzie z pewnością Mads Pedersen (Lidl – Trek), który chciałby jednak nieco trudniejszej końcówki. Jeśli Philipsen nie zrobi jakiegoś błędu i będzie odpowiednio ustawiony do sprintu, Duńczyk nie powinien mu zagrozić. Mads ma zmienne szczęście, jeśli chodzi o właściwe ustawienie do sprinterskiej rozgrywki, więc trudno prognozować, jak zakończy się dla niego ten etap. Powinno być jednak miejsce na podium.
Na pozycji numer trzy jest u mnie Orluis Aular (Movistar Team). Ten kolarz pokazał już, że trzeba się z nim liczyć, więc przy odrobinie szczęścia może powalczyć o niesamowity wynik.
Pozostali zawodnicy? W grze są również Ben Turner (INEOS Grenadiers), Ethan Vernon (Israel – Premier Tech), Bryan Coquard (Cofidis), Jenthe Biermans (Arkéa – B&B Hotels) oraz Fabio Christen (Q36.5 Pro Cycling Team).
Harmonogram
Start: ok. 16:50
Finisz: ok. 19:20
Transmisja: Eurosport / HBO Max od 16:30
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Relacja z 20. etapu
- Klasyfikacja generalna po 20. etapie
- Trasa wyścigu
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych i internetowych
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Wszystkie artykuły









W rzeczy samej, koniec 🙁