fot. Soudal-Quick Step / Getty Sport Images

Ściganie po dniu przerwy nigdy nie jest takie samo – podczas gdy jedni świetnie się regenerują i zyskują nowe siły, inni potrzebują nieco dłużej poszukać rytmu, by znów dawać z siebie 100%. To właśnie dlatego takie etapy jak dzisiejszy zawsze budzą emocje, a na szczycie Puerto de Belagua faworyci nie muszą pojawić się na remis. Oto zapowiedź 10. etapu Vuelta a España 2025.

Po poniedziałku, który był praktycznie pozbawiony kolarskich emocji na szosie, powraca ściganie w ramach 80. edycji Vuelta a España. Areną zmagań będą drogi Nawarry, a emocje rozkręcać będą się bardzo powoli. Wręcz rzekłbym, że najciekawszą częścią pierwszej części trasy będzie lokalizacja startu, czyli Park Przyrody Sendaviva, gdzie żyje ponad 800 gatunków zwierząt, głównie egzotycznych, pochodzących z każdego kontynentu świata.

Wróćmy jednak do kolarstwa, a to ma dziś do zaoferowania dość długi transfer, na którym uciekinierzy będą próbowali zyskać możliwie dużą przewagę nad peletonem. Złoży się na niego wiele płaskich kilometrów z przerywnikami w postaci Alto de Lerga (3,9 km; 4,6%), Alto de Iso (3,9 km; 4,4%) i kategoryzowanego jako górska premia Alto de Las Coronas (7,5 km; 4,7%). Na emocje związane z walką faworytów przyjdzie nam czekać jednak co najmniej do 166. kilometra zmagań.

Dzisiejszy etap nie jest klasykiem La Vuelty pod kątem lokalizacji startu i mety – Park Przyrody Sendaviva po raz pierwszy gościć będzie rozpoczęcie zmagań, Puerto de Belagua pojawia się z kolei dopiero po raz 2. Swój debiut podjazd ten miał w 2023 roku, kiedy to dzień po druzgoczącej porażce na Col du Tourmalet, Remco Evenepoel odjechał na wiele minut od peletonu wraz z Romainem Bardetem i sięgnął po piękną wygraną, która przy okazji była dla niego początkiem drogi po koszulkę najlepszego górala. Patrząc na trasę wydaje się, że i tym razem możemy zobaczyć 2 wyścigi, a wypłaszczenie w końcówce finałowego podjazdu może zniechęcać faworytów do podjęcia walki. Z drugiej strony – może Jonas Vingegaard ponownie nie będzie czekał i ruszy na długo przed metą?

Oto, co na temat 10. etapu Vuelta a España 2025 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 10, 2 września: Parque de la Naturaleza Sendaviva > El Ferial Larra Belagua (175,3 km)

Tuż po dniu przerwy na kolarzy czeka kolejny finisz na podjeździe pierwszej kategorii – w 2023 roku z odjazdu wygrał tu Remco Evenepoel, a faworyci w kilkunastu przyjechali na remis.

Mapa trasy dla etapu 10

Pogoda

We wtorek uczestnicy La Vuelty nie powinni narzekać na aurę. Temperatury powinny oscylować w granicach 18-22 stopni Celsjusza, co więcej wiatr ma być niezauważalny, a ryzyko opadów deszczu jest bardzo niskie.

Faworyci

Choć najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na dziś wydają mi się być 2 wyścigi i walka pomiędzy uciekinierami o etapowy triumf, omówienie faworytów chciałbym rozpocząć od góry klasyfikacji generalnej. Tu naturalnym kandydatem do ewentualnej rywalizacji o wygraną, gdyby dogoniono harcowników, jest Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Jeśli Duńczyk będzie chciał dalej pokazywać swoją przewagę nad rywalami to może ruszyć dość wcześnie – pierwsze kilometry finałowej wspinaczki zdecydowanie na to pozwalają, a tym samym stanie on przed szansą na ponowne przejęcie koszulki lidera. Czy 28-latkowi będzie na tym zależało? Moim zdaniem niekoniecznie, ale warto pamiętać, że oglądamy na La Vuelcie dużo aktywniejszego Jonasa Vingegaarda niż to ostatnimi czasy bywało.

Jeśli nie będzie odjazdu, a grupa faworytów nie podzieli się, to taki finisz na lekkim wypłaszczeniu będzie odpowiadał Giulio Ciccone (Lidl-Trek), Tomowi Pidcockowi (Q36.5 Pro Cycling Team) czy João Almeidzie (UAE Team Emirates – XRG). To nawet nie będzie wówczas kwestia walki o etap, ale i prężenia muskułów – w końcu każda okazja by pokazać, że jest się lepszym od pozostałych jest ważna i pozwala zyskiwać nie tylko sekundy, ale i przewagę psychologiczną.

Choć płaski początek etapu temu nie sprzyja, wyobrażam sobie scenariusz, w którym kolarze z kilkoma minutami straty próbują wykorzystać swoją okazję i przejąć koszulkę lidera – być może ostatni raz, nim na dobre zadomowi się w niej Jonas Vingegaard. UAE Team Emirates – XRG może wówczas zagrać kartą Marca Solera, który traci tylko 3 minuty i 4 sekundy – czy Bahrain-Victorious będzie miał interes by wykrwawiać się w pogoni za Hiszpanem? Jeśli nie to ciężar pracy spadnie na Team Visma | Lease a Bike, a to bliskowschodniej formacji zawsze jest na rękę. W podobnym charakterze w odjazd zabrać może się Raúl García Pierna (+3:39, Arkéa – B&B Hotels), Junior Lecerf (+4:21, Soudal Quick-Step) czy Ben O’Connor (+3:53, Team Jayco AlUla). Choć nie, błagam, niech nikt się drugi rok z rzędu nie nabiera na odpuszczanie Australijczyka, bo choć jestem łysy, osiwieję na taki widok.

Bahrain-Victorious nie chcąc pracować przez kolejny dzień na czele peletonu może wysłać w odjazd Santiago Buitrago (+7:44), a z innych kolarzy z większymi, ale wciąż teoretycznie możliwymi do odrobienia stratami na ucieczkę zdecydować się mogą Harold Martín López (+6:30, XDS Astana Team), Bruno Armirail (+6:48, Decathlon AG2R La Mondiale Team) czy Sergio Geovani Chumil (+8:36, Burgos Burpellet BH).

Istnieje też opcja, że po prostu z przodu znajdą się wyłącznie kolarze z większymi stratami, których osłaniać przez długie, bardziej płaskie kilometry, będą ich klubowi koledzy. W takim licznym odjeździe po dniu przerwy widzę wielu młodych, ambitnych kolarzy, a zatem o etap powalczyć mogą Léo Bisiaux (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Gianmarco Garofoli (Soudal Quick-Step), Markel Beloki (EF Education – EasyPost), Juan Guillermo Martinez i Kevin Vermaerke (Team Picnic PostNL) czy Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Myślę, że przy tak niewielu górskich premiach spokojniejszy dzień będzie miał Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG), ale kto wie – może żegnający się z tą ekipą Juan Ayuso stwierdzi, że to jego kolejny moment na walkę o wygraną? Z kolei jeśli Jonas Vingegaard chciałby dać odrobinę wolności swoim kolegom to o etap powalczyć mogliby Matteo Jorgenson czy Ben Tulett (Team Visma | Lease a Bike).

Uzupełniając listę kolarzy, których widziałbym w walce w odjeździe dnia, warto wspomnieć Pablo Castrillo i Javiera Romo (Movistar Team), Harolda Tejadę (XDS Astana Team), Eddiego Dunbara (Team Jayco AlUla) czy Marco Frigo (IPT).

Harmonogram

Start: 13:08
Meta: 17:18-17:44
Transmisja: 14:45-17:45 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player)


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Dobra mina do złej gry? Tłumaczenie Ayuso i ostudzenie Almeidy [wypowiedzi]
Następny artykułKigali 2025: Egan Bernal i Quinn Simmons liderami swoich reprezentacji
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze