fot. CANYON//SRAM zondacrypto / Thomas Maheux

Pierwszy dzień rywalizacji w 3. edycji Tour de Pologne Women ma jedną zwyciężczynię – to Chiara Consonni, która wygrała nie tylko finisz w Zamościu, ale i jedyną Lotną premię, dzięki czemu w klasyfikacji generalnej kolarka CANYON//SRAM zondacrypto ma już 13 sekund przewagi nad większością rywalek. Włoszka nie kryła swojej radości, podobnie jak jej dyrektorka sportowa Małgorzata Jasińska.

Za nami 1. etap Tour de Pologne Women 2025. Kolarki rywalizowały dziś na nieco ponad 105-kilometrowej rundzie ze startem i metą w Zamościu, a królową tego etapu okazała się być Chiara Consonni z CANYON//SRAM zondacrypto. 26-letnia Włoszka, która reprezentuje barwy niemieckiej ekipy od początku tego sezonu, sięgnęła po piękną wygraną, która jest dla niej pierwszym sukcesem dla tej drużyny. Sprinterka była w związku z tym bardzo szczęśliwa po zakończeniu rywalizacji.

Nastawiałyśmy się na ten sprint, wiedziałam, że trzeba będzie wykorzystać swoją okazję, ale po moich ostatnich występach gdzieś miałam z tyłu głowy, że nie wiem w jakiej jestem dyspozycji. Jechałyśmy jako zespół naprawdę dobrze, pilnowałyśmy kolejnych akcji, a potem zostało mi zrobić swoje na finiszu. Jestem naprawdę szczęśliwa

— opowiadała na gorąco Chiara Consonni.

26-letnia Włoszka na Tour de Pologne Women przyjechała po niemal miesięcznej przerwie od ścigania – jej ostatnim startem był Baloise Ladies Tour (16-20.07), gdzie plasowała się w czołówkach etapów, ale cały czas czegoś brakowało by sięgnął po upragnione zwycięstwo. Z jakim nastawieniem do Polski przyjeżdżała zawodniczka CANYON//SRAM zondacrypto?

Troszkę czasu się nie ścigałam i na pewno powodowało to pewną niepewność co do dyspozycji, do tego był to bardzo trudny etap – każdy zespół starał się jechać na czele. Na szczęście drogi były szerokie, koleżanki wykonywały świetną pracę, a ja mogłam komfortowo pokonywać kolejne kilometry. Komunikacja i współpraca w naszej drużynie były naprawdę wspaniałe, sprint zaczynałam z idealnej pozycji, zostało mi tylko wykończyć tę pracę

— kontynuowała triumfatorka z Zamościa.

Po drodze do mety Chiara Consonni zgarnęła jeszcze 3 sekundy bonifikaty na lotnej premii Lotto w Szczebrzeszynie. W ten sposób kolarka CANYON//SRAM zondacrypto jest obecnie liderką z przewagą 13 sekund nad większością stawki, a to może być zaliczka wystarczająca do walki o triumf w całym wyścigu. Na co nastawia się włoska sprinterka przed trudniejszymi końcówkami w Chełmie i Kraśniku?

Będziemy chciały utrzymać koszulkę, ale nadal zamierzamy jechać zespołowo, bo mamy tu bardzo mocną drużynę. Jest Aga, Zoe, pozostałe dziewczyny, więc możemy grać wieloma kartami i nie musimy wyłącznie czekać na mój finisz

— zakończyła Chiara Consonni.

Przechadzając się w okolicach sceny udało mi się spotkać jeszcze dyrektorkę sportową CANYON//SRAM zondacrypto, czyli Małgorzatę Jasińską. Widząc uśmiech na jej twarzy postanowiłem zapytać czy można było oczekiwać dziś czegokolwiek więcej.

Myślę, że nie. Z perspektywy dyrektora sportowego CANYON//SRAM zondacrypto jestem bardzo zadowolona, patrząc z kolei jako selekcjonerka na wynik Kai Rysz również mam powody do radości. Myślę, że mogę być zadowolona z dobrej jazdy wszystkich zawodniczek. Jak na razie wszystko idzie po naszej myśli – mam nadzieję, że jutro wszystko będzie, z perspektywy dyrektora tak samo, a z perspektywy selekcjonera jeszcze lepiej

— mówiła dla Naszosie.pl Małgorzata Jasińska.

41-letnia Polka oprócz pracy w CANYON//SRAM zondacrypto jest także selekcjonerką reprezentacji Polski – tu z racji na obowiązki w drużynie nie może rzecz jasna piastować obu funkcji jednocześnie, aczkolwiek jak widać dobre wyniki naszej kadry są dla niej wciąż niezwykle ważne. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że niemiecka ekipa ma od tego roku za sponsora tytularnego polską firmę zondacrypto, ta została również jednym z głównych partnerów Tour de Pologne Women – czy ściganie w wyścigu tak potencjalnie istotnym dla sponsorów wywiera dodatkową presję na zawodniczki, czy wręcz przeciwnie?

Myślę, że to zawsze jest spora motywacja. Dobrze ścigać się na wyścigu, gdzie sponsor ekipy jest jednym z głównych partnerów wyścigu, więc to na pewno gdzieś dodawało pewnej motywacji tej rywalizacji i możemy się cieszyć, że udało nam się sięgnąć po wygraną na tym 1. etapie

— zakończyła Małgorzata Jasińska.

Przed zawodniczkami jeszcze 2 dni zmagań. Jutro czeka na nie najkrótszy z etapów – około 100-kilometrowa runda ze startem i metą w Chełmie, na zakończenie zaś w czwartek panie pojadą spod Hotelu Arche w Nałęczowie do Kraśnika, gdzie poznamy zwyciężczynię 3. edycji Tour de Pologne Women. Czy będzie to jedna z kolarek CANYON//SRAM zondacrypto? Bez wątpienia po 1. dniu ścigania szanse na to znacząco wzrosły, ale wyścig nadal pozostaje otwarty.


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z 3. edycji Tour de Pologne Women prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego etapu, a także podsumowania tychże czy wywiady z bohaterkami zmagań. Zachęcamy do śledzenia naszego portalu podczas tego, a także innych kolarskich wydarzeń!

Wszystko o 3. Tour de Pologne Women:

Poprzedni artykułTour de Pologne Women 2025: Chiara Consonni pierwszą liderką, Kaja Rysz 4.
Następny artykułPostNord Tour of Denmark 2025: Pierwszy etap dla Madsa Pedersena
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Franek Dolas
Franek Dolas

Brawa za finisz dla czwartej Kaji Rysz. Etapy TDPW płaskie ale za to w bardzo ładnej części Polski. Ps. Ciekawe czy niemiecki komentator wspomniał o lotnej premii w Szczebrzeszynie…