Foto: Tim de Waele/Getty Images / INEOS Grenadiers

Michał Kwiatkowski ukończył wczoraj swój pierwszy wyścig od długiego czasu. Teraz przed nim Tour de Pologne.

Polscy kibice nie oglądali popularnego „Kwiato” od marca, kiedy to nie ukończył Tirreno-Adriatico. Wczoraj wystartował w Donostia San Sebastian Klasikoa, ale nie wynik w tym wypadku był najważniejszy.

– Po ponad 4 miesiącach wreszcie stanąłem na linii startu. Nigdy w swojej karierze nie przeżyłem czegoś takiego. Uporczywy ból kolana zamienił moje życie w mentalny rollercoaster: dziewięć tygodni walki z bólem i poszukiwania odpowiedzi. Jednego dnia czujesz się na szczycie świata, a następnego zastanawiasz się, czy to już koniec drogi. Po długiej walce w końcu zidentyfikowaliśmy problem jako problem biomechaniczny – nie wypadek i jego konsekwencje, jak początkowo myśleliśmy. Ogromne podziękowania dla mojego trenera, naszych fizjoterapeutów, lekarzy i wszystkich członków INEOS Grenadiers. Nigdy nie pozwoliliście mi walczyć samemu. I dla mojej rodziny – to było trudne dla nas wszystkich. Agato, zawsze byłaś przy mnie i dałaś mi najlepsze wsparcie, o jakim mogłam marzyć. Bez rodziny i przyjaciół trudno przetrwać takie chwile

– poinformował Michał Kwiatkowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„Kwiato” odniósł się także do swoich kolarskich planów:

– Ta kontuzja nauczyła mnie cierpliwości i przypomniała mi, jak ważne są małe zwycięstwa. Teraz jestem głodny każdego numeru startowego, jaki przypnę. San Sebastián za nami ✅ Teraz: ściganie u siebie w Polsce, przed polskimi kibicami – to coś wyjątkowego. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czeka nas Vuelta a España i mocne zakończenie sezonu. Dzięki, że jesteście ze mną. Niech ta historia się toczy.

Życzymy Michałowi dużo zdrowia i czekamy na jego występ w Tour de Pologne.

Poprzedni artykułWyścig O Gran Camiño chce powalczyć o wyższą rangę
Następny artykułTour de la Guadeloupe 2025: Hubert Grygowski ponownie wysoko
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Stasio
Stasio

Nie wygra i pracować nie ma dla kogo, ineos nie ma lidera na generalke