Foto: Tour de France Femmes

Maeva Squiban (UAE Team ADQ) wygrała drugi dzień z rzędu etap Tour de France Femmes! Mimo sporych problemów koszulkę liderki utrzymała Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Dominika Włodarczyk ponownie piąta. 

W siódmym dniu kobiecej „Wielkiej Pętli” mieliśmy etap z Bourg-en-Bresse do Chambéry. Na dystansie niespełna 160 kilometrów do pokonania zawodniczki miały Côte de Saint-Franc (3,8 km; 6,9%), Côte de Berland (1,2 km; 7,2%) oraz Col du Granier (8,9 km; 5,4%).

Niedługo po starcie od peletonu odjechała bardzo duża grupa, w której znalazły się: Chloe Dygert (Canyon//SRAM zondacrypto), Marie Le Net (FDJ-Suez), Lotte Kopecky (SD Worx-Protime), Maeva Squiban (UAE Team ADQ), Mareille Meijering (Movistar), Lucinda Brand, Shirin van Anrooij (Lidl-Trek), Justine Ghekiere (AG Insurance Soudal-Team), Megan Jastrab (Picnic PostNL), Susanne Andersen (Uno-X Mobility), Célia Le Mouel (Ceratizit), Ruth Edwards (Human Powered Health), Alicia Gonzalez (St Michel-Preference Home-Auber 93), Alice Arzuffi (Laboral Kutxa-Fundacion Euskadi), Fiona Mangan (Winspace Orange Seal), Eline Jansen i Maud Rijnbeek (Volkerwessels).

W klasyfikacji generalnej najwyżej sklasyfikowana była Jansen, która traciła do Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team) 5 minut i 40 sekund. Niestety z rywalizacji wycofała się kolejna pomocniczka Katarzyny Niewiadomej, czyli Soraya Paladin (CANYON//SRAM zondacrypto).

Największa przewaga ucieczki oscylowała wokół czterech minut. Pierwszą trudnością był podjazd Côte de Saint-Franc (3,8 km; śr. 6,9%). Dość szybko czołówka podzieliła się, a w peletonie mieliśmy powolną selekcję.

Premię górską wygrała triumfatorka wczorajszego etapu, Maeva Squiban. Po długim zjeździe na zawodniczki czekał drugi, ale dużo łatwiejszy podjazd  – Côte de Berland (1,2 km; śr. 7,2%). Od tego momentu droga zaczęła się wznosić.

W peletonie tempo podkręciła ekipa Fenix-Deceuninck. Po górskiej premii na atak z czołówki zdecydowała się Rijnbeek. W tym momencie pozostała zawodniczki z ucieczki przestały ze sobą współpracować. Do Holenderki dojechały Edwards i Meijering.

Peleton na 6 kilometrów przed metą tracił do czołówki ponad dwie minuty. Fenomenalnie kręciła w ucieczce wczorajsza zwyciężczyni, która dojechała do trójki i szybko od niej odjechała. W tym samym momencie w grupie faworytek dość nieoczekiwanie „strzeliła” liderka wyścigu, Kimberley (Le Court) Pienaar.

Squiban wygrała górską premię i przed Francuzką był bardzo długi zjazd do mety. W grupce Niewiadomej były między innymi Demi Vollering (FDJ – SUEZ), Pauliena Rooijakkers (Fenix-Deceuninck), Anna van der Breggen (Team SD Worx – Protime) czy Pauline Ferrand-Prévot (Team Visma | Lease a Bike).

Liderka wyścigu na 10 kilometrów przed metą traciła do grupki faworytek około 30 sekund. Fenomenalnie zjeżdżała Maeva Squiban, która była coraz bliżej powtórzenia wczorajszego wyniku.

Coraz lepiej zjeżdżała także Le Court, która zbliżała się do grupy Katarzyny Niewiadomej. Niezagrożona była Squiban, która miała nadal ponad minutę przewagi i miała dużo czasu na świętowanie kolejnego wielkiego zwycięstwa!

Druga była Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly), a trzecia Ruth Edwards (Human Powered Health). Grupkę faworytek przyprowadziła Dominika Włodarczyk, która ponownie zajęła piąte miejsce. Dziewiąta była Katarzyna Niewiadoma.

Wyniki 7. etapu Tour de France Femmes 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 

 


Wszystko o Tour de France Femmes avec Zwift 2025:

Poprzedni artykułAttila Valter zasila szeregi Bahrain – Victorious
Następny artykułTour de France Femmes 2025: Klasyfikacja generalna po 7. etapie
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Niezła babka z tej Francuzki tak etap po etapie wygrać gratki . Czołówka na remis liczyłem na to więcej emocji po tym jak chucznie zapowiadali ten cały zjazd . Skończyło się jak zawsze to co się nadrobiło na podjeździe zjechało się na zjeździe dlatego nie przepadam za tak długimi zjazdami do mety . To tyle jutro góry i zobaczymy czy wygra Niewiadoma , Frerone czy Volering albo ktoś inny ale wątpię

turde poloń
turde poloń

po co ten zjazd na końcu

MaciekSatan
MaciekSatan

Zdarzyło się w przeszłości aby 2 Polaków/Polek było w top „10” etapu Tour de France?