Na zakończenie 112. edycji Tour de France jednym z wyróżnionych zawodników został Quinn Simmons, któremu wręczono nagrodę w związku z tytułem najlepszego pomocnika wyścigu. Jak się jednak okazało to nie był jedyny sukces Amerykanina – ten oświadczył się na Polach Elizejskich, a jego wybranka powiedziała „tak”.
Jednym z najbardziej widocznych kolarzy podczas 112. edycji Tour de France bez wątpienia był Quinn Simmons. Kolarzowi Lidl-Treka mocno pomagała w tym charakterystyczna koszulka mistrza Stanów Zjednoczonych, ale na tym bez wątpienia nie zakończył się jego udział w Wielkiej Pętli. Liczne ucieczki i walka o etapowe skalpy, a także zostawianie serca dla kolegów z ekipy, w tym przede wszystkim Jonathana Milana sprawiły, że finalnie 24-latek został przez jury wybrany na najlepszego pomocnika tegorocznego Tour de France.
Amerykanin pod pozorem sesji zdjęciowej z okazji ukończenia Wielkiej Pętli zaprosić ze sobą na Pola Elizejskie kamerzystę Lidl-Trek oraz swoją partnerkę, a tam odniósł jeszcze jeden, być może najważniejszy sukces – na mokrej kostce brukowej Quinn Simmons uklęknął na jedno kolano, a następnie usłyszał „tak”.
💍 She said yes! Congrats!🥰
💍 Elle a dit oui ! Félicitations ! 🥰#TDF2025 pic.twitter.com/OAa4aCJwQg
— Tour de France™ (@LeTour) July 27, 2025









Oczywisty akt patriarchalnej przemocy. Podstępnie wkręcona dziewczyna nie miała w tych okolicznościach możliwości by mu odmówić.
@Majkelu synku… Oświadczyny nie oznaczają ślubu… Gratulacje za wyróżnienie dla Quinnsa był często widoczny w ucieczkach. Wynik to sprawa drugorzędną. Fajnie się pokazał.