fot. Getty Images / Soudal – Quick Step

Najgroźniejszy rywal Tadeja Pogacara i Jonasa Vingegaarda w Tour de France 2025 – Remco Evenepoel opowiedział o celach i wyzwaniach przed zbliżającym się wyścigiem. 

Ostatnie tygodnie wskazują, że mistrz olimpijski nie jest jeszcze w najwyższej formie. W trakcie zakończonego niedawno Criterium du Dauphine wspomniana wyżej dwójka znacząco mu odjeżdżała, a przecież w klasyfikacji generalnej wyprzedził go jeszcze Florian Lipowitz z Red Bull-Bora-hangrohe. Evenepoel odstawał zwłaszcza na podjazdach. Gorycz porażki musiał również przełknąć po wyścigu o mistrzostwo Belgii, w którym lepszy okazał się Tim Wellens.

Jednak to nie swojej formy na długich podjazdach Belg obawia się najbardziej. W wypowiedzi dla spaziociclismo kolarz Soudal Quick-Step zwrócił uwagę na pierwszą część wyścigu, jeszcze zanim peleton wjedzie w wysokie góry.

– Oczywiste jest, że celuję w dobre miejsce w klasyfikacji generalnej, ale najważniejsze będzie, aby nie stracić zbyt wiele w pierwszej połowie wyścigu, która zapowiada się bardzo nerwowo, z wieloma pułapkami i trudnymi drogami

I choć Remco nie wspomniał otwarcie o walce o żółtą koszulkę, postawił sobie inny, bardziej realny cel.

– Podobnie jak w zeszłym roku, chcę wygrać etap i osiągnąć solidny wynik generalny, podejmując wyzwania dzień po dniu

Tegoroczna edycja będzie dla Belga wyjątkowa, gdyż start wyścigu zaplanowano blisko granicy z jego ojczyzną.

– To mój drugi Tour de France i nie mogę się doczekać Grand Départ, który odbędzie się niedaleko Belgii

Przypomnijmy, że w swoim debiucie w Tour de France, przed rokiem, Remco Evenepoel zajął trzecie miejsce za Tadejem Pogacarem i Jonasem Vingegaardem. Belg odniósł jedno etapowe zwycięstwo, na siódmym etapie podczas jazdy indywidualnej na czas.

Poprzedni artykułDaniel Staniszewski po 2,5 roku przerwy powraca do ekipy kontynentalnej
Następny artykułFilip Maciejuk: „Jeszcze wrócę na niejedne mistrzostwa i postaram się zdobyć koszulkę”
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Arnaund
Arnaund

Wydaje mi się, że podium to raczej max dla Remco. Trafił chłopak na złe czasy (o ile można tak powiedzieć w przypadku mistrza olimpijskiego i świata, ale mówimy tutaj o wielkich tourach) a może po prostu „gubi” to, że jest „czysty”?