fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Po zeszłorocznym dublecie kolarek TKK Pacific Nestle Fitness w jeździe indywidualnej na czas orliczek w tym roku role się odwróciły i to zawodniczki MAT Atom Deweloper Wrocław stanęły na dwóch najwyższych stopniach podium. Obok przeszczęśliwej Martyny Szczęsnej podczas ceremonii dekoracji ze srebrnym medalem na szyi pojawiła się dużo niższa, ale również niezwykle mocna Malwina Mul.

Ten sezon jest zdecydowanie przełomowym w seniorskiej karierze Malwiny Mul – 21-letnia Polka praktycznie w każdym kolejny starcie walczy o najwyższe cele, a w dorobku ma m.in. triumfy w Ślężańskim Mnichu i Sportland NÖ women tour czy 2. miejsca w Tour de Feminin, POREČ Classic Ladies i Ladies Tour of Estonia. Mniej lub bardziej trudne wyścigi ze startu wspólnego to jednak jedno, zaś długa i płaska czasówka to coś zupełnie innego, zatem zapytałem kolarkę MAT Atom Deweloper Wrocław o to jak czuje się po zdobyciu srebrnego krążka wśród orliczek.

Jest bardzo dobrze, super się czuję z tym medalem. Szczerze mówiąc podczas samej jazdy nie spodziewałam się tego. Na pierwszej rundzie czułam się źle, to nie było to, na co mnie stać i dopiero na tej drugiej pętli się obudziłam, poczułam, że jadę swoje. Na mecie pomyślałam, że może wcale nie jest aż tak źle

— relacjonowała Malwina Mul, którą dopytałem o to czy spodziewała się, że jest w stanie powalczyć na takiej trasie.

Szczerze mówiąc to liczyłam na medal, to był mój cel tych mistrzostw, choć nie wiedziałam jak mi pójdzie. Oczywiście w sobotę wyścig też jest dużym celem, ale tu nie będę więcej mówić by nie zapeszać. Chcę dać z siebie wszystko – tak jak zrobiłam to dzisiaj, tak i w sobotę przyjeżdżam by zrobić swoje zadanie i tyle

— dodała srebrna medalistka wśród orliczek.

Przed zarówno Malwiną Mul, jak i całym MAT Atom Deweloper Wrocław teraz trudne zadanie – reprezentacja zagranicy jest w tym roku wyjątkowo silna i mocna, zaś na tak wymagającej trasie przewaga liczebna będzie dużo mniejszą przewagą niż to bywało w poprzednich latach. Jakiego scenariusza na sobotni wyścig spodziewa się 21-letnia zawodniczka?

Myślę, że to będzie bardzo selektywny wyścig. Jesteśmy już po rekonesansie i co mogę powiedzieć… Będzie rzeźnia

— powiedziała Malwina Mul, która dopytana o to czy podjazd na metę może mieć jakkolwiek kluczowe znaczenie szybko rzuciła tylko „na pewno nie„.

Na koniec, jak zapewne wiedzą już Państwo doskonale śledząc wywiady z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025, zapytałem 21-letnią zawodniczkę MAT Atom Deweloper Wrocław o to komu chciałaby podziękować za swoją drogę do tego medalu.

Przede wszystkim dziękuję ekipie MAT Atom Deweloper Wrocław, mojemu trenerowi Bartłomiejowi Brodzie i wszystkim ludziom wokół mnie – rodzicom, przyjaciołom, bo dodają dużą cegiełkę do tego co robię, ich wsparcie jest naprawdę ważne

— zakończyła Malwina Mul.

Prosto ze Szczyrzyca Jakub Jarosz.


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:

Poprzedni artykułZapoznanie z górami – zapowiedź 3. dnia Mistrzostw Polski 2025
Następny artykułMarta Jaskulska: „Jestem spokojna o swoją przyszłość”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze