fot. Tomasz Śmietana / Orlen Wyścig Narodów

Po dwóch dniach jazdy indywidualnej na czas w Szczyrzycu Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 przenoszą się teraz do swojego tytułowego miasta, gdzie ulokowane będą start i meta wyścigów ze startu wspólnego. W piątek poznamy mistrzów w kategorii orlików, juniorek oraz w tandemach, a także odpowiedź na pytanie jak trudna jest faktycznie trasa przygotowana na tegoroczny krajowy czempionat.

Za nami pasjonujące, momentami zaskakujące i pełne ciekawych rozstrzygnięć 2 dni Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025, podczas których rozdano 8 kompletów medali w jeździe indywidualnej na czas. Teraz miasteczko zawodów przenosi się ze Szczyrzyca do podkrakowskich Dobczyc, gdzie swój start i metę będą miały wszystkie wyścigi ze startu wspólnego. Już dziś do rywalizacji przystąpią najpierw orlicy, a następnie zaraz po sobie tandemy pań i panów oraz juniorki, a zatem poznamy pierwszych medalistów w tej konkurencji.

W jutrzejszych peletonach zobaczymy odpowiednio 80 kolarzy oraz 42 zawodniczki, a zatem jest to frekwencja niemal bliźniacza do zeszłorocznego czempionatu. W przypadku orlików obrońcą tytułu będzie Marek Kapela (Klub Kolarski Tarnovia), wśród juniorek zaś Kornelia Braun przeszła do starszej kategorii wiekowej i tym samym możemy być pewni, że wyłoniona zostanie nowa mistrzyni Polski.

Wydarzenia z trasy, o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego, śledzić będzie można wyłącznie w naszej relacji tekstowej, która w godzinach porannych zostanie opublikowana w naszym portalu. Serdecznie zapraszamy!

Program 3. dnia Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2025:

10:00 – start orlików (174 km)
15:00 – start tandemów (60 km)
15:15 – start juniorek (60 km)
18:00 – dekoracja wszystkich kategorii

Trasa

Start i meta Mistrzostw Polski przenosi się do Dobczyc, a na zawodników i zawodniczki czekają rundy wyruszające z ul. Wincentego Witosa w Dobczycach – na orlików pokonywane 3-krotnie, zaś w pozostałych kategoriach jeden raz. Te trudne są przede wszystkim w początkowej części, kiedy to na kolarzy czekają podjazdy do Skrzynki (600 m; 9,5%), Banacha (2,5 km; 4,9%), na Górę św. Jana (3,8 km; 4,2%), do Wilkowiska (2,2 km; 6,7%) czy Majdówki (2,7 km; 6,5%). Warto też wspomnieć, że do mety prowadził będzie 3-kilometrowy dojazd zawierający dość trudny podjazd pod ul. Jałowcową w Dobczycach.

Pogoda

W ostatnich dniach prognozy nie doszacowały tego z jakimi upałami przyszło się mierzyć zawodniczkom i zawodnikom rywalizującym w Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025. Ze strachem wobec tego patrzę na piątkowe przewidywania, w których ponownie widzimy 26-28 stopni Celsjusza, niemal pełne słońce i bardzo silny, porywisty wiatr, który może momentami przekraczać 50 km/h. Aura dołoży zatem zapewne pewną cegiełkę do selektywności piątkowych wyścigów.

Faworyci wyścigu orlików

Do obrony tytułu przystępuje Marek Kapela (Klub Kolarski Tarnovia), ale warto pamiętać, że trasa wokół Płocka a ta na szosach okalających Dobczyce to 2 zupełnie różne światy. Tym razem większość przepytywanych dotychczas zawodników i zawodniczek spodziewa się raczej mocnej selekcji od pierwszych kilometrów i albo walki niewielkiej grupki faworytów, albo wręcz wpadania na metę przez zawodników pojedynczo.

Najczęściej wymienianymi zawodnikami w kontekście walki o złoty medal są Filip Gruszczyński (Biesse – Carrera – Premac), Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike Development) i Mateusz Gajdulewicz (Mazowsze Serce Polski). Ten pierwszy niedawno był 11. w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia Next Gen, drugi m.in. finiszował na 2. pozycji na ostatnim etapie Orlen Wyścigu Narodów, trzeci zaś całą tę imprezę zakończył na 6. miejscu. Każdy z nich ma nieco inne mocne strony, ale jedno wydaje się być pewne – to będą główni aktorzy piątkowego widowiska!

Rywale? Być może będzie to brutalne spojrzenie, ale wydaje mi się, że w scenariuszu z mocną jazdą od wczesnych kilometrów nie ma ich dla tej trójki aż tak wielu. Wysoko zmagania ukończyć powinni Maciej Banaszak i Michał Żelazowski (Voster ATS Team), Antoni Muryj (Monogo Lubelskie Perła Polski) czy Adam Bronakowski (Team Technipes #inEmiliaRomagna). Spodziewam się też walecznej postawy od takich zawodników jak Michał Pomorski (Mazowsze Serce Polski), Ksawier Garnek (TC Chrobry Scott Głogów), Szymon Ilski (Run & Race – Wibatech), Kamil Lach (LUKS Trójka Piaseczno), Dawid Łątkowski (KS Pogoń Mostostal Puławy) czy Maciej Sorbian (KS Kujawy Pomorze). Nie ukrywam jednak, że po cichu liczę, że wyścig mocno mnie zaskoczy, a na koniec ktoś będzie mógł mi w twarz powiedzieć, że błędnie go pominąłem.

Faworytki rywalizacji juniorek

W przypadku peletonu juniorek dość ciężko o typowania, bowiem panie do lat 19 nieczęsto mierzą się z aż tak trudnymi trasami. Na papierze wygląda to jednak na pojedynek między 3 stronami – z jednej strony jest faworyzowana Maria Okrucińska (UKS Copernicus CCC Toruń / Grouwels-Watersley R&D Road Team), która jest jednak niemalże osamotniona, z drugiej zaś licznie reprezentowane polskie grupy, spośród których najmocniej wyróżniają się w tym roku dwie – MAT Atom Deweloper Wrocław i ALKS Stal Ocetix Iglotex Grudziądz. Barw tej pierwszej bronić będą m.in. Nadia Hartman, Agata Sekta, Anna Samecka czy Gabriela Kaczmarczyk, drugiej zaś takie zawodniczki jak Milena Tarasewicz, Daria Ostrycharz, Zuzanna Marecka czy Daria Dębicka. Oczywiście na nich lista startowa się nie kończy, ale przyznam się, że mam ogromny kłopot by zgadywać kto może założyć na swojej szyi medale, a komu ta trasa nie będzie odpowiadała.

Listy startowe

LINK DO PEŁNEJ LISTY STARTOWEJ PIĄTKOWYCH WYŚCIGÓW


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:

Poprzedni artykułKamil Małecki: „Rok temu byłem silniejszy, ale mega się cieszę z tego srebra”
Następny artykułMalwina Mul ze srebrem: „Podczas samej jazdy nie spodziewałam się tego”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marek
Marek

Gabrysiu, daj czadu!

roni
roni

A jednak wygrał ktoś spoza grona faworytów, czyli Lewandowski !