fot. Giro Next Gen / LaPresse

19-letni Jakob Omrzel zwycięzcą 48. edycji Giro d’Italia Next Gen! Słoweniec w genialnym stylu poradził sobie z dzisiejszymi podjazdami i choć na finiszu nie wyszedł z koła towarzyszącego mu na ostatnich kilometrach Jørgena Nordhagena to właśnie on był dziś najszczęśliwszym kolarzem na mecie 8. etapu włoskiej etapówki. 9. miejsce zajął Filip Gruszczyński, który uplasował się na początku drugiej dziesiątki w klasyfikacji generalnej całego wyścigu.

Ósmy i zarazem ostatni etap 48. edycji Giro d’Italia Next Gen swój start i metę miał ulokowaną w miejscowości Pinerolo. Na zawodników czekała początkowo bardzo prosta przeprawa w stronę lokalnych rund, na których 2-krotnie przejeżdżano przez Prarostino (2,5 km; 12,4%) i San Maurizio (445 m; 13,4%, bruk). To tu miała rozegrać się walka o klasyfikację generalną jednego z najbardziej prestiżowych wyścigów dla kolarzy do lat 23 na świecie.

Jako 13. kolarz tego zestawienia do ostatniego etapu przystępował jedyny Polak w stawce – Filip Gruszczyński (Biesse – Carrera – Premac).

Altimetria/Profile tappa 8 Giro Next Gen 2025

Na starcie ostatniego etapu zabrakło Jarno Widara (Lotto Development Team) – obrońca tytułu po wczorajszym upadku wycofał się z rywalizacji. Początek zmagań stał pod znakiem wysokiego tempa – fakt, że poprzednie etapy w większości kończyły się wygranymi uciekinierów działał bardzo zachęcająco na wielu zawodników obecnych w peletonie 48. edycji Giro d’Italia Next Gen.

Po pierwszej godzinie ścigania, podczas której peleton przejechał aż 54 kilometry, uformował się 4-osobowy odjazd w składzie Federico Savino (Soudal Quick-Step Devo Team), Davide Basso (S.C. Padovani Polo Cherry Bank), Maxime Decomble (Equipe continentale Groupama-FDJ) oraz Halvor Dolven (Wanty – Nippo – ReUz). Z czasem jednak do czołówki dołączyli jeszcze Matteo Milan (Lidl – Trek Future Racing), Gabriele Bessega (Biesse – Carrera – Premac), Jesse Kramer (Hagens Berman Jayco) oraz Dario Igor Belletta (Solme – Olmo). Peleton nie odpuścił odjazdu, który zyskał maksymalnie minutę przewagi.

Jeszcze przed startem pierwszej wspinaczki pod Prarostino (2,5 km; 12,4%) bardzo mocne tempo w peletonie narzucili kolarze UAE Team Emirates Gen Z, którzy próbowali w ten sposób wywrzeć presję na jadącego w koszulce lidera Luke’a Tuckwella (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies). Efektem tych działań było nie tylko przerzedzenie głównej grupy, ale i dogonienie odjazdu, a następnie zobaczyliśmy morderczą batalię na ścianie, która nie odpuszczała zawodnikom nawet na moment.

Szczyt pierwszego przejazdu przez Prarostino przecięło razem tylko kilkunastu kolarzy, ale wśród nich wciąż byli wszyscy najważniejsi zawodnicy z czołówki klasyfikacji generalnej, w tym Filip Gruszczyński (Biesse – Carrera – Premac). Wówczas na podkręcenie tempa na zjeździe i płaskim odcinku zdecydowali się przedstawiciele Team Visma | Lease a Bike Development pracujący na rzecz 5. w tym zestawieniu Jørgena Nordhagena.

Podczas drugiej wspinaczki pod Prarostino mocno pociągnął najpierw wspomniany przed chwilą Norweg, a po chwili poprawił Filippo Turconi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè). Tempa nie wytrzymali wówczas m.in. 6. w generalce Adrià Pericas (UAE Team Emirates Gen Z), a także Filip Gruszczyński, którzy w swoim rytmie walczyli za plecami najlepszych z kolejnymi morderczymi metrami wspinaczki.

Ostatni kilometr podjazdu razem rozpoczęła wyłącznie najlepsza piątka klasyfikacji generalnej – na czele jechali Luke Tuckwell (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies), Jakob Omrzel (Bahrain Victorious Development Team), Pavel Novák (MBH Bank Ballan CSB), Filippo Turconi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè) i Jørgen Nordhagen (Team Visma | Lease a Bike Development). Taki stan rzeczy nie utrzymał się jednak do końca – Jakob Omrzel i Jørgen Nordhagen zdołali oderwać się od rywali i zjazd rozpoczęli z około 10-sekundową przewagą. Każda sekunda była wówczas na wagę złota – pierwszy z wymienionych, pochodzący ze Słowenii 19-latek, miał bowiem 11 sekund straty do lidera w klasyfikacji generalnej.

Brukowane San Maurizio słoweńsko-norweski duet rozpoczynał z przewagą 17 sekund nad Lukiem Tuckwellem i Pavlem Novákiem. Na szczycie różnica ta niemal się podwoiła i jasnym stało się, że Jakob Omrzel zmierza po wygraną w 48. edycji Giro d’Italia Next Gen. Otwartą kwestią pozostało jeszcze to kto wygra etap – finisz z 1. miejsca rozpoczął Jørgen Nordhagen i Jakob Omrzel nie wyszedł z jego koła. Luke Tuckwell co prawda dotarł na metę na 3. pozycji, ale różnica była zbyt duża i to pierwszoroczny orlik ze Słowenii zwyciężył w klasyfikacji generalnej.

Pierwsza większa grupa straciła minutę i to w niej metę przeciął Filip Gruszczyński, który w ten sposób kończy 48. edycję Giro d’Italia Next Gen 9. miejscem na etapie i lokatą na początku drugiej dziesiątki w klasyfikacji generalnej. To największy międzynarodowy sukces w karierze 20-letniego Polaka!

Wyniki 8. etapu 48. Giro d’Italia Next Gen:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułLorena Wiebes: „Jestem trochę zirytowana, że ​​UCI nie myśli o naszym bezpieczeństwie”
Następny artykułAndorra MoraBanc Clàssica 2025: Mattias Skjelmose wygrywa 1. edycję wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Napisaliście pierwszoroczny junior, chyba chodziło o orlika :p