Niezwykle utalentowany, a wciąż zaledwie 19-letni Jarno Widar przyjechał na tegoroczne Giro d’Italia Next Gen z jednym celem – obroną tytułu w klasyfikacji generalnej. Belg różową koszulkę założył już po 3. etapie, który wygrał, ale jego walka o triumf nie zakończyła się tym razem happy endem. Po upadku na 7. odcinku Jarno Widar co prawda dotarł do mety, ale i tak ostatecznie wycofał się z wyścigu.
19-letni Jarno Widar jest bez wątpienia jednym z największych talentów w swoim pokoleniu. Belg już jako junior odnosił bardzo głośne sukcesy wygrywając m.in. Ronde van Vlaanderen, Kuurne-Bruksela-Kuurne, Danilith Nokere Koerse czy 2 etapy Giro della Lunigiana, ale najlepsze dla niego zaczęło się po przejściu do kategorii orlików. Już w premierowym roku w tej grupie wiekowej kolarz Lotto Development Team wygrał klasyfikacje generalne Giro d’Italia Next Gen oraz Giro Ciclistico della Valle d’Aosta – Mont Blanc, a zatem dwóch niezwykle trudnych i bardzo prestiżowych etapówek do lat 23. W tym roku do dorobku 19-letniego Belga dołączyły m.in. triumfy w Ronde de l’Isard i Liège – Bastogne – Liège U23. Kolejnym celem Jarno Widara była obrona tytułu w Giro d’Italia Next Gen.
We Włoszech początkowo plan Belga realizował się wręcz wzorcowo. Wygrany 3. etap, założenie koszulki lidera, którą co prawda po dwóch dniach stracił na rzecz uciekinierów, ale do której cały czas tracił niewiele i wtedy wydarzył się dramat. Jarno Widar upadł na 32 kilometry przed metą 7. etapu i choć mocno pokiereszowany dotarł do mety to strata niemal pół godziny przekreślała jakiekolwiek szanse na walkę w wyścigu. Choć wydawać by się mogło, że mając tak bogaty dorobek można uznać, że takie porażki wpisane są w uprawianie kolarstwa, to 19-letni Belg bardzo je przeżył co relacjonuje BiciSport.
Nie mógł przestać płakać. Trenerzy z Lotto nie wiedzieli, jak się zachować, co powiedzieć ani gdzie patrzeć. Zapadła dziwna, wręcz niepokojąca cisza. W pewnym momencie Jarno Widar wstał i odszedł, wyglądając niemal jak lunatyk, w stronę łąki. Wlókł się, po czym upadł na ziemię i zaczął znowu płakać
— pisze dziennikarz Davide Bernardini.
Choć Jarno Widar nie doznał żadnych złamań to rano poinformowano, że 19-letni kolarz Lotto Development Team nie stanie na starcie ostatniego, 8. etapu Giro d’Italia Next Gen. Pod nieobecność młodego Belga poznamy zatem nowego króla włoskiej etapówki. Z pozycji lidera do finałowego pojedynku o triumf w 48. edycji tego wyścigu przystępuje Luke Tuckwell (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies).









