fot. Lidl-Trek

Zwycięstwem Mattiasa Skjelmose zakończyła się historyczna, 1. edycja Andorra MoraBanc Clàssica. Duńczyk w górskiej potyczce na finiszu okazał się być lepszy od Cristiána Rodrígueza i Enrica Masa, którzy uzupełnili podium rywalizacji w Andorze.

Nie tylko Copenhagen Sprint był dzisiejszą nowością w kalendarzu UCI – równolegle do 1. edycji duńskiej jednodniówki będącej częścią UCI World Touru odbył się także inny premierowy wyścig – Andorra MoraBanc Clàssica. Rywalizacja w małym księstwie ulokowanym na pograniczu francusko-hiszpańskim zapowiadała się niezwykle ciekawie, albowiem na starcie zameldowała się mocna grupa górali, która miała się zmierzyć z niezwykle selektywną trasą – na 138,5 kilometra na zawodników czekało 4270 metrów przewyższenia.

Niestety tuż przed startem poinformowano, że z powodu złych warunków pogodowych część trasy jest nieprzejezdna – wycięto z niej odcinek szutru oraz wspinaczkę pod Coll de Beixalis. Wciąż jednak na zawodników czekały kolejno Port d’Envalira (27,2 km; 5,1%, szczyt wspinaczki ponad 2400 metrów nad poziomem morza!), Coll d’Ordino (8,5 km; 5,2%), Coll de la Comella (4,3 km; 8%) oraz finałowe Coll de la Botella (10,7 km; 7,2%).

Perfil

W odjazd podczas wspinaczki na Port d’Envalira (27,2 km; 5,1%) zabrała się dziewiątka zawodników – Jardi Christiaan van der Lee (EF Education – EasyPost), Walter Calzoni (Q36.5 Pro Cycling Team), Alan Jousseaume (TotalEnergies), Abel Balderstone (Caja Rural – Seguros RGA), Josh Burnett (Burgos Burpellet BH), Txomin Juaristi (Euskaltel – Euskadi), Odd Christian Eiking (Unibet Tietema Rockets), Lorenzo Galimberti (Petrolike) oraz José María García (Illes Balears Arabay). Na wysokości 2407 metrów nad poziomem morza harcownicy mieli około 2 minut przewagi nad uszczuplonym peletonem, w którym szybko zabrakło części uczestników 1. edycji tego wyścigu.

Odjazd przeszedł do historii na 44 kilometry przed metą – podczas zjazdu z Coll d’Ordino, a przed wspinaczką pod Coll de la Comella (4,3 km; 8%). W walce o triumf w wyścigu pozostawało wówczas jedynie około 30 zawodników – z czasem jednak ci odpadali jeden po drugim, a do mety prowadziła wspinaczka pod Coll de la Botella (10,7 km; 7,2%), która zapowiadała wielkie emocje.

Już na 7 kilometrów przed metą na czele razem kręcili tylko Enric Mas (Movistar Team), Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), Cristián Rodríguez (Arkéa – B&B Hotels) i Sebastian Berwick (Caja Rural – Seguros RGA). Za ich plecami walczyć próbowali m.in. Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team) i Esteban Chaves (EF Education – EasyPost), ale w takim terenie o powrót jest niezwykle ciężko i było to widać.

W pewnym momencie kryzys zdawał się przeżywać Mattias Skjelmose, ale Duńczyk po chwili wrócił do swoich rywali. Ci na ostatnich 2 kilometrach zaczęli się oglądać na siebie co wykorzystał Esteban Chaves – Kolumbijczyk zdołał dołączyć do czołówki na 1200 metrów przed metą.

O losach wygranej zadecydował sprinterski pojedynek górali – w tym najlepszy okazał się być Mattias Skjelmose, który wyprzedził Cristiána Rodrígueza i Enrica Masa. Szczególnie ten ostatni wydawał się być mocno zawiedziony tym faktem – czekanie na finisz przez kolarza Movistar Team wyraźnie nie popłaciło tym razem.

Wyniki 1. Andorra MoraBanc Clàssica:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia Next Gen 2025: Jørgen Nordhagen z etapem, Jakob Omrzel wygrywa wyścig
Następny artykułCopenhagen Sprint 2025: Jordi Meeus zwycięzcą, Stanisław Aniołkowski 9.
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Po opisie brzmi to na ciekawy wyścig ktoś go trabsmitował ? Czy tylko max?