fot. Alpecin-Deceuninck/Photonews

Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck) wygrał drugi etap Baloise Belgium Tour 2025. 27-latek nie miał sobie równych w sprinterskim finiszu. Liderem wyścigu został drugi na tym etapie Juan Sebastian Molano (UAE Team Emirates-XRG), a etapowe podium uzupełnił Jenno Berckmoes (Lotto).

Trasa drugiego etapu belgijskiej etapówki nie należała do najtrudniejszych. Na zawodników czekało 194 kilometry ścigania, jednak po płaskim terenie. Organizatorzy zapewnili trzy lotne premie, a mniej więcej w połowie etapu zawodnicy przenieśli się na rundy (w liczbie pięciu) wokół Putte, miejscowości, w której zlokalizowany był finisz. Ich jedyną trudnością był krótki, brukowany segment w Peulisbaan, który mógł sprowokować zawodników do próby ucieczki przed peletonem.

Zawodnicy wystartowali około godziny 12:50. Długo, bo przez prawie czterdzieści kilometrów, swojej szansy w ucieczce próbowali przeróżni zawodnicy, jednak peleton czujnie kontrolował ich akcje. Ostatecznie, ucieczka dnia się zawiązała, a utworzyli ją: Marijn Maas (BEAT Cycling), Casper van der Woude (Metec-SOLARWATT p/b Mantel), Alex Colman (Team Flanders-Baloise), Luca De Meester (Wagner Bazin WB), Maarten Verheyen (Baloise Glowi Lions) i Kenay de Moyer (Pauwels Sauzen-Cibel Clementines).

Harcownicy zgodnie współpracowali i przez większość etapu utrzymywali kilka minut przewagi nad goniącym peletonem. Na pierwszej lotnej premii w Beerzel najszybszy okazał się Kenay de Moyer (Pauwels Sauzen-Cibel Clementines). 20-letni Belg powtórzył tę sztukę przy okazji premii zlokalizowanej na następnym okrążeniu, a i w peletonie zaczęło się coś dziać – przy okazji brukowanego segmentu Peulisbaan doszło do małego rozerwania się grupy. Dzięki nadawaniu tempa przez zawodników Alpecin-Deceuninck do spółki z Lidl-Trek, kontakt z czołówką peletonu stracił między innymi Alec Segaert (Lotto). Tym zrywem udało się również zakończyć ambitną akcję uciekinierów.

Chwilę po tym, wszyscy ponownie zjechali się w jedną grupę. Na około 40 kilometrów przed metą swojej szansy spróbowała mała grupka kolarzy, a znaleźli się w niej: Olivier Godfroid (Baloise Glowi Lions), Axel van der Tuuk (Metec-SOLARWATT p/b Mantel) i Wessel Mouris (Unibet Tietema Rockets). Harcownicy szybko zdobyli około minuty przewagi.

Taki zapas był zdecydowanie za mały, aby liczyć się w walce ze sprinterskimi pociągami w peletonie. Ucieczka została złapana na około pięć kilometrów przed metą, a tuż po tym swojej szansy spróbował Ådne Holter (Uno-X Mobility), który zaatakował na bruku. Dzielny Norweg bronił się przez najbliższe trzy kilometry, jednak w końcu musiał spasować.

Wszystko zapowiadało więc sprinterski finisz. Na czoło grupy wysunęli się kolarze UAE Team Emirates-XRG, którzy świetnie wyprowadzili Juana Sebastiana Molano. Kolumbijczyk popisał się niezłą szybkością, jednak to nie wystarczało na Jaspera Philipsena (Alpecin-Deceuninck), który wyszedł mu z koła i jako pierwszy przekroczył linię mety. Etapowe podium uzupełnił Jenno Berckmoes (Lotto), a koszulkę lidera przywdział drugi na 2. etapie Baloise Belgium Tour 2025, Juan Sebastian Molano (UAE Team Emirates-XRG).

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour de Suisse 2025: Onley wygrał 5. etap, Vauquelin nowym liderem wyścigu
Następny artykułGiro d’Italia Next Gen 2025: Adam Rafferty triumfatorem piątego etapu, Tuckwell przejmuje koszulkę lidera
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze