fot. Tour de Suisse

Oscar Onley (Picnic-PostNL) triumfował na 5. etapie tegorocznej edycji Tour de Suisse. Brytyjczyk długo utrzymywał się na kole João Almeidy (UAE Team Emirates-XRG), a na koniec pokonał go na finiszu. Podium domknął Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale), a klasyfikacji generalnej przewodzi Kevin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels)

Na zawodników czekały kolejny dzień zmagań ze szwajcarskimi podjazdami. Tym razem, do pokonania było około 184 kilometry pełne wymagających wzniesień – pierwszy pojawił się już na 24 kilometrze rywalizacji, gdzie ulokowano premię górską pierwszej kategorii na szczycie Julierpass (7,3 km; 6,5%). Po długim zjeździe kolarze skierowali się przełęczą do Passo del San Bernardino (7,5 km; 6,0%), gdzie również znalazła się premia górska pierwszej kategorii. To tam można było spodziewać się największych różnic, jednak to nie tam rozstrzygał się wyścig, albowiem na ostatnich dwudziestu kilometrach zawodnicy podwójnie pokonywali Castanedę (4,5 km; 9,8%). Na szczycie tego podjazdu ulokowano również metę 5. etapu

Właściwie od samego startu zebrało się wielu chętnych do ucieczki. Swojej szansy próbował zarówno triumfator trzeciego etapu Quinn Simmons (Lidl-Trek), jak i wielu innych zawodników, jednak to nie oni utworzyli ucieczkę dnia. Na podjeździe Julierpass ucieczkę dnia stworzyli: Pello Bilbao (Bahrain Victorious), Neilson Powless (EF Education-EasyPost), Javier Romo (Movistar), Aleksandr Vlasov (Red Bull-Bora-hansgrohe) i Lorenzo Fortunato (XDS-Astana). Pełną pulę punktów na premii górskiej zdobył Aleksandr Vlasov.

Uciekinierzy zgodnie współpracowali, a z czasem ich przewaga wzrosła nawet do pięciu minut. W peletonie sytuację starali się kontrolować zawodnicy UAE Team Emirates-XRG, a dzięki mocnej zmianie Jana Christena (UAE Team Emirates-XRG) na Passo del San Bernardino, przewaga spadła do około dwóch minut. Nadciągający pociąg w peletonie zmartwił harcowników na tyle, że sam do przodu postanowił pomknąć Aleksandr Vlasov, a jego tempo zdołali utrzymać jedynie Bilbao i Powless.

W peletonie do nadawania tempa dołączyli zawodnicy Decathlon AG2R La Mondiale i to ich praca ostatecznie złamała dotychczasowego lidera, Romaina Grégoire’a (Groupama-FDJ). Zawodników w grupie wciąż ubywało, a na samym szczycie podjazdu w czołówce (oprócz uciekinierów) znaleźli się João Almeida (UAE Team Emirates-XRG), Kevin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels), Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling), Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech), Oscar Onley (Picnic-PostNL), Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale) i Ilan van Wilder (Soudal Quick-Step).

Premię w Passo del San Bernardino wygrał Aleksandr Vlasov. Faworyci zdołali dogonić harcowników w znajdującej się tuż po tym podjeździe przełęczy. Oprócz tego, z rywalizacją tego dnia pożegnał się Ben O’Connor (Jayco AlUla). Na atak na Castanedzie zdecydował się Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling), czym zaskoczył resztę stawki. Do Francuza zdołał dojechać Oscar Onley (Picnic-PostNL), a Brytyjczykowi udało się nawet odczepić byłego mistrza świata na około trzy kilometry przed metą.

Do Onleya doskoczył świetnie dysponowany tego dnia João Almeida (UAE Team Emirates-XRG). To Portugalczyk wykonał lwią część pracy na tym podjeździe, z myślą o nadrabianiu strat w klasyfikacji generalnej. Cele Almeidy świetnie wykorzystał Oscar Onley (Picnic-PostNL), który wpierw odpoczął na jego kole, a następnie pokonał go na szczycie Castanedy i okazał się zwycięzcą tego etapu. Trzecie miejsce zajął Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale), a nowym liderem wyścigu został Kevin Vauquelin (Arkéa-B&B Hotels).

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułArvid de Kleijn wraca do zdrowia po ciężkim urazie
Następny artykułBaloise Belgium Tour 2025: Jasper Philipsen wraca na zwycięską ścieżkę
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze