Foto: EF Pro Cycling

28- letni Włoch zaliczył swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu World Tour. Był to także jego premierowy triumf w barwach amerykańskiej ekipy.

Drugi etap Tour de Suisse to walka ucieczki z peletonem, a na końcu w walce zostali mocni sprinterzy i klasykowcy. W dość chaotycznym finiszu najlepiej odnalazł się Vincenzo Albanese, dla którego było to dopiero trzecie zwycięstwo w profesjonalnej karierze.

– To moja pierwsza wygrana w World Tourze i na dodatek w tak pięknym wyścigu w Szwajcarii. Jestem bardzo szczęśliwy i chcę podziękować całemu zespołowi. Wszyscy wykonali świetną pracę na ostatnich kilometrach

– powiedział zawodnik EF Education – EasyPost na mecie w Schwarzsee.

Jego drużyna miała trochę inny plan na końcówkę etapu, ale sytuacja wymagała szybkiej reakcji:

– Mieliśmy rozprowadzić dziś Madisa Mihkelsa, ale musiałem zareagować na atak Quinna Simmonsa. Kilku kolarzy pojechało za nami, a kiedy zobaczyłem, że do mety zostało 200 metrów postawiłem wszystko na jedną kartę. Zobaczymy co wydarzy się na następnych etapach.

Poprzedni artykułTour de France 2025: Uno-X Mobility jako pierwsze ogłasza skład na wyścig
Następny artykułJonathan Vervenne: „Jestem dumny z posiadania maglia rosa”
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze