fot. Israel – Premier Tech

Wśród zawodników, którzy mogą być zadowoleni ze swojego wyniku w Giro d’Italia 2025 z pewnością znajduje się Derek Gee (Israel-Premier Tech). Kanadyjczyk ukończył zmagania na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej i pokazał świetną formę w trzecim tygodniu włoskiego wielkiego touru.

27-letni kolarz przystępował do Giro z wielkimi ambicjami – liczył, że w Rzymie wyląduje na podium. Jak się okazało, ta sztuka mu się nie udała ale nadal ma za sobą dobry występ i w tym sezonie jest jednym z mocniejszych w górach zawodników. W lutym zdołał wygrać O Gran Camino, Tirreno-Adriatico to podobnie jak w przypadku Giro 4. lokata w klasyfikacji generalnej, a na Tour of the Alps ostatecznie był trzeci.

Kanadyjczyk uznał Giro d’Italia 2025 za ogromną lekcję, która może w przyszłości zaprocentować jeszcze lepszymi wynikami. Popisał się również niesamowitym hartem ducha, który pozwolił mu na walkę do samego końca mimo odniesionych strat w pierwszym tygodniu:

To ważne, żeby walczyć do samego końca, nie poddawać się. Nie rozpocząłem Giro zbyt dobrze, ale trzymaliśmy się planu. „Zaufaj procesowi”. Końcówka Giro poszła nam lepiej niż zakładaliśmy. Po stratach odniesionych w Albanii i kraksie na etapie do Neapolu, straciłem wiarę i myślałem, że wrócę z niczym. W sumie to jestem bardzo zadowolony ze swojego czwartego miejsca

– powiedział Derek Gee.

Tegoroczne wyniki czy zeszłoroczne miejsce w pierwszej dziesiątce Tour de France sugeruje, że Gee na stałe zameldował się w kategorii faworytów klasyfikacji generalnej wyścigów etapowych. Oprócz tych ambicji, zawodnik Israel-Premier Tech widzi wciąż w sobie potencjał na poprawę niektórych aspektów swojego kolarskiego kunsztu:

Cóż, to zależy od wyścigu. Nie wygrałem wciąż etapu podczas wielkiego touru, a to z pewnością jest wysoko na mojej liście celów. Chciałbym to osiągnąć, ale teraz skupię się bardziej na walce o generalkę. Wciąż jest dużo do poprawy. Zauważyłem podczas tego Giro, że nie jestem zbyt eksplozywny i nie mogę w pełni śledzić ataków innych zawodników. Widzę też inne możliwości poprawy. Myślę chociażby o przygotowaniu do wielkiego touru. Chciałbym być jeszcze bardziej świeży od samego początku, aby nie tracić w pierwszym tygodniu. To wbrew pozorom dobre, że jest tyle do poprawy

– kwituje zadowolony kolarz Israel-Premier Tech.

Derek Gee według planów ma wystartować w kolejnym wielkim tourze, konkretniej w rozgrywanym na przełomie sierpnia i września Vuelta a España. To będzie jego debiutancki występ w hiszpańskim wyścigu, gdzie z pewnością będzie jednym z kandydatów do miejsca w czołówce klasyfikacji generalnej.

Poprzedni artykułKaden Groves pozytywnie rozpatruje wizję startu w Tour de France
Następny artykułMistrzostwa Polski 2025: Zaprezentowano trasy wyścigów
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Lingwista
Lingwista

śledzić ataków innych zawodników” – w oryginale zapewne użyte było słowo „follow”, co w tym przypadku oznacza „odpowiadać na ataki”, „podążać za innymi”

tdfg
tdfg

jak ktoś tłumaczy przez google tlanslatora to takie kwiatki się trafiają 😉

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Właśnie śledzić może, ale tylko śledzić.