fot. Bahrain Victorious

Nikias Arndt (Bahrain Victorious) był chyba najbardziej poszkodowanym w kraksie podczas środowego Classic Brugge-De Panne. Niemniej jednak, pomimo nabawienia się dosyć groźnej kontuzji, Niemiec może mówić o szczęściu w nieszczęściu.

Nie widzieliśmy do końca w jaki sposób wylądował zawodnik Bahrain Victorious, ale pewnym było, że uderzył plecami o drzewo. Pierwsza reakcja Arndta to jedyne co uchwyciły kamery i jest ona, lekko mówiąc, przerażająca.

 

Wiemy już jednak, że Niemiec złamał część kręgosłupa, ale na szczęście, uszkodzeń nie zaznał żaden z odcinków nerwowych. Kolarz przeszedł w czwartek operację, a przez najbliższe tygodnie będzie pracował nad mobilnością i powrotem do pełni sprawności swojego ciała. Szacowana data jego powrotu na rower to przełom maja i czerwca. Informację przekazało Bahrain Victorious za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Poprzedni artykułPaul Magnier powalczy w Gandawa – Wevelgem
Następny artykułChristian Prudhomme: „Czempioni lipca ścigają się ponownie wszędzie”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Jacek
Jacek

Od dawna uważam, że oprócz kasków kolarze powinni mieć na plecach tzw. żółwiki, które są stosowane w wielu sportach dla ochrony kręgosłupa. Uciążliwość noszenia porównywalna z kaskiem, może ciut większa, ale chyba warto.