26- letni Francuz z przytupem wrócił do kolarstwa. I nie tylko chodzi o jego zwycięstwo w Grote prijs Jean – Pierre Monseré.
Alexys Brunel od początku profesjonalnej kariery był związany z Groupama – FDJ. W 2022 roku przeszedł do UAE Team Emirates, ale spędził tam tylko pół roku. Zrezygnował z profesjonalnej jazdy i występował w wyścigach amatorskich.
Mistrz Europy juniorów w jeździe na czas z 2016 roku w tym sezonie zdecydował się na powrót i został zakontraktowany w Team TotalEnergies. Świetnie zaprezentował się w miniony weekend, gdy po ucieczce wygrał wyścig Grote prijs Jean – Pierre Monseré.
Jednak większym echem odbiła się jego wypowiedź dla L’Équipe, gdzie praktycznie zmieszał z błotem swojego byłego kolegę z ekipy:
– Gaudu myśli, że jest mistrzem, a zdecydowanie nim nie jest. Nienawidzę go. Opluwał mnie podczas swoich wypowiedzi w mediach społecznościowych. To jest naprawdę okropny facet. Jego idolem jest Thibaut Pinot, ale to są zupełnie inni ludzie. Dla Thibaut byłem zawsze w stanie dać z siebie 1000%. Jeśli ktoś uważa, że robię źle mówiąc takie rzeczy to mam dla niego radę. Więcej „cojones”. Po prostu jeśli Gaudu mnie nie szanował, to ja robiłem i będę robił to samo.
Wypowiedź Brunela ma ostry wydźwięk i nie wiadomo, czy odniesie się do niej sam zainteresowany. Jednak David Gaudu aktualnie ma na głowie inne problemy – z powodu upadku wycofał się z Tirreno-Adriatico.







