fot. Team Visma | Lease a Bike

W zeszłym roku Paryż-Nicea padł łupem Matteo Jorgensona. Amerykanin zapewnił sobie zwycięstwo podczas ostatniego dnia. Po obiecującym otwierającym weekendzie we Flandrii, ma on nadzieję przenieść swoją dobrą formę do Francji.

Jorgenson jako obrońca tytułu, do wyścigu podchodzi z dużymi ambicjami.

Paryż-Nicea to zawsze jeden z najważniejszych momentów sezonu. Ten wyścig jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych w kalendarzu. Będzie wyjątkowo wystartować z numerem jeden na plecach. Mamy silny skład. Co więcej, naprawdę nie mogę się doczekać, aby znów ścigać się z Jonasem. Dobrze się dogadujemy i już udowodniliśmy, że jesteśmy świetnym duetem na wyścigach. Zdecydowanie mamy szansę na kolejne zwycięstwo w klasyfikacji generalnej

– przyznaje Matteo Jorgenson.

Dyrektor sportowy drużyny Team Visma | Lease a Bike, Grischa Niermann z ekscytacją wyczekuje tego wyścigu.

Jonas pokazał w Algarve, że jest w dobrej formie. Matteo również pokazał we Flandrii, że czuje się silny. To wspaniale, że możemy rozpocząć Paryż-Nicea z dwoma liderami takiego kalibru. Naturalnie, celujemy w jak najwyższy wynik. Jonas i Matteo będą wspierani przez silnych kolegów z drużyny, którzy będą cenni zarówno na płaskim terenie, jak i w górach. Wśród tych, których warto obserwować, są Victor Campenaerts i Axel Zingle, dwie nowe twarze w drużynie. Drużynowa jazda na czas trzeciego dnia to również kluczowa szansa na sukces. W przeszłości już udowodniliśmy, że jazda na czas drużynowa nam odpowiada. Rozpoczniemy tydzień z otwartym umysłem.

– dodaje na koniec Grischa Niermann.

Poprzedni artykułRhodes GP 2025: Marcin Budziński wygrywa trudny wyścig!
Następny artykułStrade Bianche 2025: Tadej Pogačar jak Fabian Cancellara. Trzeci triumf Słoweńca na białych drogach
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze