Lotte Claes triumfatorką 20. edycji Omloop Nieuwsblad! Belgijka ograła w dwójkowym finiszu Aurelę Nerlo, z którą spędziła cały dzień w ucieczce. Faworytki nie doceniły dzisiejszych uciekinierek, które dzięki temu mogły stoczyć pojedynek o zwycięstwo.
Na zawodniczki czekała dziś bardzo podobna co na panów trasa z Gandawy do Ninonve. Zawodniczkom wobec mężczyzn ucięto co najwyżej sporo dojazdów, ale na 138 kilometrach znalazło się aż 14 z 15 pokonywanych wcześniej przez męski peleton oznakowanych sektorów bruku bądź podjazdów, w tym tych najważniejszych, ulokowanych już na dojeździe do mety brukowanych wspinaczek pod Muur – Kapelmuur (1,1 km; 7,4%) oraz Bosberg (900 m; 6,4%).
W stawce znalazły się 4 Polki – Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), Marta Lach (Team SD Worx – Protime), Kaja Rysz (Roland) oraz Aurela Nerlo (Winspace Orange Seal).

W odjazd dnia zabrało się dziś 5 kolarek, a wśród nich znalazła się jedna biało-czerwona – pokazać się przed kibicami zdecydowała się bowiem Aurela Nerlo (Winspace Orange Seal), a towarzyszyły jej Elena Pirrone (Roland), Lotte Claes (Arkéa – B&B Hotels Women), Julie Stockman (DD Group Pro Cycling Team) oraz Mieke Docx (Lotto Ladies).
Pierwsze bruki przyniosły kontry z peletonu – do mającej niemal 4 minuty przewagi ucieczki spróbowały przeskoczyć najpierw Valerie Demey (VolkerWessels Women’s Pro Cycling Team) i Andrea Casagranda (BePink – Imatra – Bongioanni), a po chwili także Beatrice Caudera (BePink – Imatra – Bongioanni) oraz Giulia Giuliani (Roland).
Kamery nie towarzyszyły kolarkom, zatem nie wiemy jak to się stało, ale na 60 kilometrów przed metą ucieczka dnia miała 4 minuty przewagi nad kontratakiem oraz aż 9 minut nad peletonem. Jeszcze ciekawsze wiadomości pojawiły się chwilę później, bowiem na 45 kilometrów przed końcem odjazd miał mieć aż 13,5 minuty zapasu! W międzyczasie za pierwszą grupą została Julie Stockman, a to oznaczało, że Aurela Nerlo znajdowała się w 4-osobowym odjeździe mogącym poważnie myśleć o walce o końcowy triumf.
Z czasem dzięki pracy kolarek FDJ-SUEZ różnica zaczęła dynamicznie spadać, ale mimo to na 33 kilometry przed końcem czwórka wciąż miała 10 minut zapasu. Te znikały w oczach, aczkolwiek cały czas uciekinierki mogły mieć nadzieję – Aurela Nerlo i spółka miały bowiem do roztrwonienia ogromną przewagę.
Na podjeździe pod Muur – Kapelmuur (1,1 km; 7,4%) odjazd podzielił się – do przodu ruszyła Aurela Nerlo, a jej tempo utrzymała tylko Lotte Claes. Do mety pozostawało 16 kilometrów, a duet miał 6:15 przewagi nad peletonem, który po dojechaniu na ten podjazd mocno się podzielił, a od którego odskoczyły Demi Vollering (FDJ-SUEZ) i Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck). Niewiele straciła do nich Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), która była częścią pierwszej większej grupki goniącej.
4,5 kilometra przed metą Lotte Claes spróbowała zgubić Aurelę Nerlo. Polka bez problemu odpowiedziała jednak na przyspieszenie kolarki Arkéa – B&B Hotels Women, a przewaga dwójki nad pogonią cały czas wynosiła w tym momencie niemal 4 minuty. Ostatecznie panie wpadły razem na ostatni kilometr, kiedy to zdecydowała się na atak Aurela Nerlo. Polka zyskała kilka metrów, ale Belgijka wytrzymała to przyspieszenie i 200 metrów przed metą skontrowała biało-czerwoną sięgając po swój życiowy triumf. Aurela Nerlo zajęła 2. miejsce i to dla niej również jest najlepszy wynik w karierze.
3. metę przecięła Demi Vollering, 4. była Puck Pieterse, a peleton na 5. pozycji przyprowadziła Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime).
Wyniki 20. Omloop Nieuwsblad:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com










Przykro to mowic ale ten finisz byl zenujacy jak na zawodowe kolarstwo… nie pamietam dawno tak zmarnowanej szansy. Wygladalo to na zawody amatorskie gdzie zawodniczka bez zadnej strategi 1km od mety z przeciwniczka na plecach poszla full gaz. W normalnym finiszu by moim zdaniem wygrala…
Dokładnie tak samo pomyślałem…
Szkoda ze Aurelia za szybko się podpaliła i trochę słabo rozegrała finisz. Ale łatwo mówić siedząc tylkiem na kanapie przed telewizorem. I tak wielki sukces. No i dziwne ze peleton tak ardzo odpuścił ucieczke.
Oglądałem nie wiem jak to się stało że 4 osobowa ucieczka zrobiła 9 minut przewagi przy tak mocnej stawce ale ok . Szkoda Półki dziwną taktykę obrała jak czuła się natyle dobrze by robić szarże kilometrową to moglą spróbować wcześniejszego ataku . Mogła spokojnie wyczekać te chorenderje ale i tak gratki
Gratulacje z Głogowa
Holenderki to spoko dziewczyny, wystarczy im uciec, a one zrobią wszystko by nie wygrać. A słuchając ich wywiadów można było odnieść wrażenie, że między słowami mówią coś w rodzaju: „nie no, spoko i luzik, przecież i tak to my jesteśmy najlepsze”