Foto: Cannibal B Victorious

17- letni Polak na zgrupowaniu Cannibal B Victorious wraz z zespołem zmierzył się z kultowym podjazdem. Jego wynik aktualnie plasuje go na siódmym miejscu, a oczko przed nim jest sam Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).

Jeden z kultowych podjazdów Benidormu plus Strava – to przepis na ustanowienie „KOM-a” –  rekordu czasu przejazdu. W grudniu ubiegłego roku na Coll de Rates taki rekord mocno wyśrubował nie kto inny jak Tadej Pogačar. Rozprowadzany przez kolegów z ekipy Słoweniec uzyskał czas 12 minut i 21 sekund. Cały podjazd to nieco ponad 6 kilometrów o średnim nachyleniu 5,5%.

Dzisiaj na swoich mediach społecznościowych taką próbę pokazała juniorska drużyna Cannibal B Victorious, w której jeździ trzech Polaków: Jan Jackowiak, Ignacy Golonko i Mikołaj Legieć. To właśnie Jackowiak świetnie wspomagany przez swoich kolegów wykręcił czas 13 minut i 6 sekund. To świetny wynik naszego juniora na tym podjeździe! Polak plasuje się na siódmym miejscu, a tylko cztery sekundy lepiej trasę pokonał dwukrotny zwycięzca Tour de France – Jonas Vingegaard.

Foto: Cannibal B Victorious

Na poniższym filmie można obejrzeć całą próbę Polaka wraz z jego kolegami z drużyny.

Poprzedni artykułZmierz się z kolarskimi pytaniami i wygrywaj nagrody!
Następny artykułJoshua Tarling: „Mieliśmy dobre nastawienie w zespole po zwycięstwie Michała Kwiatkowskiego”
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ander_her
Ander_her

Kosmiczny wynik

Tomko
Tomko

Wow!!! Artykuł z próby ustanowienia KOMa i jeszcze wideo do tego. Szkoda, że nikt z pro takiej rywalizacji nie bierze na serio… A może i nie szkoda:)

Kibic
Kibic

Tomko
Uwierz że jak 17 letni chłopak kręci czasy jak zawodowcy to skauci i drużyny już do niego pukają!
Janek dostarczy nam świetnych emocji w najbliższych latach w WT

Tomko
Tomko

I tego mu życzę! Niech będzie kolejnym prosem na miarę Majki i Kwiatkowskiego. Chętnie zobaczyłbym tu wstawkę o jakimś jego fajnym osiągnięciu w zawodach, a nie wstawki z czasu z fragmentu podjazdu, który niemal każdy traktuje treningowo. Ile to już widzieliśmy zawodników z mega dobrymi czasami na treningach, ogromnymi watami z przejażdżek, a później na zawodach tych super mocy nie było widać.