Jak donosi znany dziennikarz Daniel Benson nie zanosi się na powstanie 4. sezonu serialu Tour de France: Unchained produkowanego przez Netflixa. Według niektórych plotek platforma ta miała być zainteresowana dokumentem o Tour de France Femmes, ale i to nie doszło do skutku i w 2025 roku kamery nie będą towarzyszyły ani kolarzom, ani kolarkom.
Za nami publikacja 2 sezonów serialu dokumentalnego Tour de France: Unchained oraz zapowiedziana na lato 2025 premiera 3. sezonu tegoż dzieła. Jak jednak informują zachodnie media na tym zakończy się historia dzieła opowiadającego o losach wybranych kolarzy podczas Tour de France oraz przede wszystkim zdradzająca kulisy rywalizacji w najważniejszym wyścigu wieloetapowym w kolarstwie. Przedstawiciele ekip dotychczas zaangażowanych w powstawanie serialu poinformowali, że o ile w poprzednich latach najdalej w styczniu mieli dopięte wszystkie szczegóły dotyczące kręcenia nowego sezonu, o tyle teraz żaden przedstawiciel Netflixa się z nimi nie kontaktował. To ma dowodzić, że serial dobiegnie końca po 3. sezonie.
🚨Confirmed: Just off the phone with Netflix there will be no series recorded at the TDF this year. No confirmation that a TDFF one will follow either… they're moving in a different direction and into other sports.
— Dnlbenson (@dnlbenson) February 13, 2025
Pierwsze dwa sezony spotkały się z sporą krytyką. Niektórzy twierdzili, że dzieło Netflixa zbyt mocno skupiło się na upadkach i było pełne pociętych fragmentów, przez co sytuacje i wątki fabularne zostały przedstawione w inny sposób niż miało to miejsce w rzeczywistości. Wśród krytyków dzieła Netflixa był m.in. Wout van Aert. Być może to właśnie to sprawiło, że przedstawiciele platformy streamingowej zrezygnowali z kolarstwa na rzecz innych dyscyplin sportu.









Kolejny mały gwoździk żeby zakopać kolarstwo pod ziemią…
Bez przesady z tym zakopywaniem. Szczerze, to nie wiem, czy kiedykolwiek kolarstwo było czołowym sportem ogólnoświatowym. Raczej jest kilka nacji, gdzie jest bardziej popularne i tam jest wg mnie stabilnie. Ja tam mam co oglądać, z kim jeździć i na co wydawać pieniądze, więc jestem zadowolony 😉
I bardzo dobrze. W f1 czołówka kierowców też narzeka na sposób przedstawienia wydarzeń. Coś jest na rzeczy.
To niech zrobią o Giro albo o Piekle Północy….zawsze będzie ktoś niezadowolony bo trudno wszystko strescic do paru godzin przekazu. Serial sprint też był spoko ale traktował wszystko po łebkach, podobnie jak o Conorze…niemniej jednak to wszystko się dobrze ogląda.