W związku z ogłoszeniami w Alpecin – Deceuninck nie mogło zabraknąć planu startów Jaspera Philipsena. Belgijski sprinter potwierdził swój występ w UAE Tour, które rozpocznie się już w przyszłym tygodniu.
Z uwagi na terminy wyścigów Philipsen pierwszy raz od dwóch lat rozpocznie swój sezon gdzie indziej niż w Belgii. Można powiedzieć, że dzięki tegorocznym datom ścigania upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu – jego sezon rozpocznie się 17 lutego przy okazji UAE Tour, gdzie trzy lata temu wygrał dwa etapy i klasyfikację punktową, a w pierwszy weekend marca wystąpi w Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne – Bruksela – Kuurne.
Co ciekawe, jednego z najlepszych sprinterów w peletonie nie zobaczymy przy okazji Tirreno – Adriatico oraz Paryż – Nicea. Trudno w takim razie ocenić, w jaki sposób Belg planuje się przygotować do jednego z najważniejszych celów jego sezonu, czyli obrona tytułu triumfatora Mediolan – San Remo, w którym rzecz jasna, planuje swój start.
Następnie, przyjdzie pora na ściganie się w belgijskich klasykach. Wśród tych, w których będziemy mogli ujrzeć Philipsena w akcji znajdują się Classic Brugge – De Panne, Gandawa – Wevelgem, Dwars door Vlaanderen i Scheldeprijs. Wisienką na torcie tej kampanii będzie start w Paryż – Roubaix, w którym przez ostatnie dwa lata Philipsen finiszował na drugim miejscu. Podobnie jak w ostatnich latach, 26-latek wystąpi w Tour de France, gdzie będzie starał się ponownie wygrać zieloną koszulkę najlepszego sprintera wyścigu.









