fot. BORA–hansgrohe

Szczyt NATO zaplanowany na 24 i 25 czerwca odbija się bardzo na kolarskim świecie. Holenderscy organizatorzy muszą jakoś zaradzić znikomej dostępności policji na ich wyścigi, przez co część zabraknie w tegorocznym kalendarzu startów. 

Niedawno do mediów publicznych wyszła kolejna informacja odnośnie odwołania wyścigu w Holandii. Tym razem padło na ZLM Tour, który również padł ofiarą problemów logistycznych związanych z zabezpieczeniem trasy. Organizatorzy wydali w tej sprawie oświadczenie:

Wyścigi są częścią kolarstwa. Pozwalają najlepszym zawodnikom się wykazać, inspirować kolejne generacje oraz łączyć lokalne społeczności. Bądź co bądź, bezpieczeństwo stoi ponad wszystkim. Po tym, gdy dowiedzieliśmy się, że trudno będzie o dostępność policji, szukaliśmy wszelkich alternatyw, takich jak dostosowanie trasy czy kontrolowanie ruchu przez cywilów na motocyklach. Niestety, bez udziału policji nie jesteśmy w stanie zagwarantować wystarczającego bezpieczczeństwa na oraz poza trasą. Z wieloma lokalizacjami startu i mety, drogami publicznymi i różnymi ośrodkami miejskimi, obecność policji jest obowiązkowa dla odpowiedzialnej organizacji ZLM Tour

– tłumaczy dyrektor wyścigu, Eelco Franckaert.

Holenderska etapówka to niejedyna pozycja, której zabraknie w tegorocznym kalendarzu. Z tego samego powodu nie odbędzie się chociażby klasyk Veenendaal – Veenendaal.

Wśród wyścigów, które wciąż stoją pod znakiem zapytania znajduje się chociażby krajowy czempionat, który nie odbędzie się w pierwotnej lokacji, jaką były Berg en Dal i Laren. Holenderska federacja pracuje już nad nowym rozwiązaniem, aby ściganie odbyło się zgodnie z planem pod koniec czerwca, ale niewykluczony jest wariant przesunięcia imprezy.

Niektóre wydarzenia sprytnie obeszły problemy, choć nie jest to idealne rozwiązanie. Ronde van Limburg oraz Ster van Zwolle będą w tym roku częścią Olympia’s Tour. Wśród wyścigów, które spróbują skorzystać z wariantu zapezpieczenia trasy przez cywilów znajduje się pierwszy wyścig tego sezonu w Holandii tj. Dorpenomloop Dwars door Drenthe, które jest zaplanowane na 1 marca.

Wśród wydarzeń o które kibice kolarstwa nie muszą się martwić są, na szczęście, największe holenderskie wyścigi. Specjalny przywilej w kontekście obsadzenia ich policją otrzymały Amstel Gold Race, Olympia’s Tour, Simac Ladies Tour oraz etapy Renewi Tour, które odbędą się na terytorium Niderlandów.

Kto wie, czy w tym roku nie przyjdzie kolarzom w Holandii ścigać się częściej na jesieni. Tą drogą podąża powracające Tour of Holland oraz Memoriał Arno Wallaarda, który odbędzie się 27 września. Póki co, nie wiadomo nic więcej odnośnie innych holenderskich wyścigów, jednak w obliczu tykającego zegara, możemy spodziewać się informacji na ten temat w najbliższym czasie.

Poprzedni artykułJasper Philipsen rozpocznie sezon 2025 startem w UAE Tour
Następny artykułWyścig Dookoła Kraju Basków 2025: Poznaliśmy trasę wyścigu
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze