Pierwsza konfrontacja Mathieu van der Poela z Woutem van Aertem w tym sezonie zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Holendra. Mistrz świata wygrał czwarty wyścig w tym sezonie, a Belg z Team Visma | Lease a Bike uplasował się poza podium.
Bez niespodzianki. Van der Poel po raz czwarty
Mathieu van der Poel i Wout van Aert stanęli w pierwszym rzędzie wyścigu Exact Cross w Loenhout i najlepiej poradzili sobie na starcie. Prowadzenie objął Team Visma | Lease a Bike, a za nim pozycje zajęli Mathieu van der Poel oraz równie dobrze znany z szosy Tim Merlier z Soudal — Quick Step.
Po kilku minutach znakomity sprinter wykorzystał błąd Wouta van Aerta i awansował na pierwszą pozycję. Szybko zmienił go na niej aktualny mistrz świata, który przyspieszył na błotnistym fragmencie w okolicy boksu technicznego.
Mathieu van der Poel jechał swoim rytmem, a tymczasem za jego plecami mocno osłabł Tim Merlier, którego wyprzedzali kolejni kolarze. Pierwszą rundę kolarz Alpecin-Deceuninck ukończył z niewielką przewagą nad Woutem van Aertem, Nielsem Vandeputte i Laurensem Sweeckiem.
Z każdą kolejną minutą rywalizacji powiększał różnicę dzielącą go i jego rywali. Na korzyść liderującego Van der Poela zadziałał również niegroźny upadek Van Aerta, po którym spadł na 4. pozycję. Niedługo później jechał w grupie z Nielsem Vandeputte i Thibau Nysem. Na drugą pozycję awansował natomiast Laurens Sweeck.
Pod koniec trzeciej rundy Belg z Crelan-Corendon dołączył do mistrza świata. Mieli oni wtedy 15 sekund przewagi nad Nysem i Van Aertem. Przez chwilę Sweeck był w stanie utrzymać tempo mistrza świata, jednak − podobnie jak podczas Telenet Superprestige w Mol − musiał uznać jego wyższość i z czasem zaczął tracić kolejne sekundy.
Do Sweecka nieznacznie zbliżali się Thibau Nys i Wout van Aert, którzy doścignęli go na przedostatnim okrążeniu. Rozpoczęli je ponad 30 sekund za mistrzem świata, zmierzającym po pewne zwycięstwo. Holendra nie spowolnił nawet upadek na agrafce przy boksie technicznym.
Można było ostrzyć sobie zęby na zaciętą walkę o drugą pozycję, jednak szybko wypadł z niej Van Aert, który przewrócił się po kontakcie z kibicem na jednym z zakrętów, tracąc tym samym szansę na podium. Na „pudle”, i to na najwyższym stopniu, po raz kolejny stanął Mathieu van der Poel, który odniósł czwarte zwycięstwo w tym sezonie. W finiszu o drugie miejsce triumfował Thibau Nys, a podium uzupełnił Laurens Sweeck. Czwarty był pechowy dziś Wout van Aert.
Triumf Norbert Riberolle w elicie kobiet, Kacper Mizuro 21.
Wcześniej w Loenhout rozegrano zmagania juniorów oraz elity kobiet. Wśród mężczyzn do lat 19 wystartował Kacper Mizuro z Pho3nix Cycling Team, który uplasował się na 21. pozycji. Zwyciężył Czech Krystof Bazant, przed Włochem Patrikiem Pezzo Rosolą i Oscarem Ameyem z Wielkiej Brytanii.
Zgodnie z przewidywaniami, rywalizację kobiet zdominowały zawodniczki Crelan-Corendon, Sanne Cant i Marion Norbert Riberolle. Mistrzyni Belgii − pierwsza z wymienionych − w początkowej fazie wyścigu odjechała rywalkom, a niedługo później dołączyła do niej koleżanka z drużyny.
Po błędzie na błotnistym fragmencie, Marion Norbert Riberolle wypracowała sobie przewagę, której nie oddała aż do mety. Drugie miejsce zajęła Sanne Cant, a trzecia była 18-letnia Imogen Wolff z Team Visma | Lease a Bike.










Jak ktoś może nazywać takiego złamasa przy trasie kibicem? Czemu lub komu taka ameba kibicuje? Odstawcie to bydło na 2 metry od trasy bo robią tylko zagrożenie tymi koślawymi łapami.